Widok
SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal
Opinie do spektaklu: SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal.
SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal UWAGA! Spektakl dla WIDZÓW DOJRZAŁYCH! Najbardziej zakręcona komedia Broadwayu po raz pierwszy w Polsce, wyłącznie na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni! Eric Idle, komik z grupy Monty Pytona, stworzył musical na podstawie filmu "Monty Python i Święty Graal", którego scenariusz napisali wspólnie wszyscy członkowie legendarnej grupy: Graham ...
Przejdź do spektaklu.
SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal UWAGA! Spektakl dla WIDZÓW DOJRZAŁYCH! Najbardziej zakręcona komedia Broadwayu po raz pierwszy w Polsce, wyłącznie na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni! Eric Idle, komik z grupy Monty Pytona, stworzył musical na podstawie filmu "Monty Python i Święty Graal", którego scenariusz napisali wspólnie wszyscy członkowie legendarnej grupy: Graham ...
Przejdź do spektaklu.
To znaczy:
że jeśli masz dystans do swojej osoby, widzisz absurdy codziennego życia, wiesz, że "i śmiech niekiedy może być nauka, jeśli się z rzeczy, nie osób natrząsa", to możesz iść.
Jeśli jesteś zatwardziałym fanatykiem religijnym, osobą multipoprawną politycznie, traktujesz siebie śmiertelnie poważnie, to daruj sobie.
Jeśli jesteś zatwardziałym fanatykiem religijnym, osobą multipoprawną politycznie, traktujesz siebie śmiertelnie poważnie, to daruj sobie.
takich, którzy myślą podobnie, jak my jest mnóstwo : ).
w ogóle nie będzie teraz Footloose'a, potem Fame i Francesca, więc Dziedzica będzie można zobaczyc tylko w My Fair Lady, Skrzypku i Pięknej i Bestii : )))). Cudownie! Mam nadzieję, że Roma go tam weźmie sobie na stałe i nie będzie do Gdyni przyjeżdżał w ogóle!
w ogóle nie będzie teraz Footloose'a, potem Fame i Francesca, więc Dziedzica będzie można zobaczyc tylko w My Fair Lady, Skrzypku i Pięknej i Bestii : )))). Cudownie! Mam nadzieję, że Roma go tam weźmie sobie na stałe i nie będzie do Gdyni przyjeżdżał w ogóle!
Owacja na stojąco
Zabawnie, z rozmachem i świetną wokalnie rolą Panny z Jeziora. Spektakl zakończyła owacja na stojąco. Mnie rozbawiła do łez scena czytania instrukcji użycia Świętego granatu z Antiochii zawarta w Piśmie. Jest też prawdziwy "striptiz" rycerski, animacje i nawiązania (na szczęście nie "grube") do polityki, estrady i regionu (Kaszuby, Arka i Gdynia)
elegancko i schludnie
Do teatru należy ubierać się elegancko i schludnie o czym coraz częściej ludzie zapominają. Koszula i czyste dzinsy to minimum jakie możesz założyć. Na pewno nie idź w bluzie. Jak chcesz być mało oficjalny to powinieneś jeszcze do tych dzinsów i koszuli dołożyć jakąś nowoczesną marynarkę. Pozdrawiam
Czepnę się
(to jest kopia mojego komentarza z GW, ale dam tutaj też; bezrefleksyjne publikowanie tych samych błędów w różnych miejscach wymaga poprawek w różnych miejscach ; )
Cz Szanowna Redakcja sprawdziła znaczenie słowa "spam" w tytule? Bo film, w którym rycerze okrągłego Pythona śpiewają ""eat ham and jam and Spam a lot!", pochodzi z 1975 roku, kiedy o e-mailach niewielu wiedziało, tym bardziej o spamie. Co więcej, nazwę śmieci w e-mailu wywodzi się WŁAŚNIE od Pythonowskiego skeczu pod tym tytułem, a skecz jest jeszcze wcześniejszy - z 1970 r.! (en.wikipedia.org/wiki/Spam_(electronic)#Etymology)
Poza tym recenzja zgodna z moim odbiorem - tak trzymać!
Cz Szanowna Redakcja sprawdziła znaczenie słowa "spam" w tytule? Bo film, w którym rycerze okrągłego Pythona śpiewają ""eat ham and jam and Spam a lot!", pochodzi z 1975 roku, kiedy o e-mailach niewielu wiedziało, tym bardziej o spamie. Co więcej, nazwę śmieci w e-mailu wywodzi się WŁAŚNIE od Pythonowskiego skeczu pod tym tytułem, a skecz jest jeszcze wcześniejszy - z 1970 r.! (en.wikipedia.org/wiki/Spam_(electronic)#Etymology)
Poza tym recenzja zgodna z moim odbiorem - tak trzymać!
ile trwa spektakl?
wie ktoś?
mam jeszcze jedno pytanko - zamówiłam bilety przez ticket on - line i dopiero jak zapłaciłam kartą (!) dowiedziałam się że bilety mogą wysłać nawet za 5 dni! Zamówiłam u nich kuriera ale na spektakl wybieram się za 6 dni :/ boje się że bilety nie dojdą czy ktoś wie czy można okazać przy wejściu potwierdzenie zapłaty od ticket online? wiem że można np. jak się samemu wpłaca na konto teatru - wtedy wystarczy wydrukowane potwierdzenie....ale jak jest w tym przypadku nie wiem orientuje się ktoś...
p.s. zdecydowanie odradzam zakupy poprzez ticket online - zainteresowanym opowiem dlaczego - nie chce im robić mimo wszystko czarnego pr-u bo nie to jest celem mojej wypowiedzi...zanim jednak kupicie bilety, przeczytajcie dokładnie ich regulamin
mam jeszcze jedno pytanko - zamówiłam bilety przez ticket on - line i dopiero jak zapłaciłam kartą (!) dowiedziałam się że bilety mogą wysłać nawet za 5 dni! Zamówiłam u nich kuriera ale na spektakl wybieram się za 6 dni :/ boje się że bilety nie dojdą czy ktoś wie czy można okazać przy wejściu potwierdzenie zapłaty od ticket online? wiem że można np. jak się samemu wpłaca na konto teatru - wtedy wystarczy wydrukowane potwierdzenie....ale jak jest w tym przypadku nie wiem orientuje się ktoś...
p.s. zdecydowanie odradzam zakupy poprzez ticket online - zainteresowanym opowiem dlaczego - nie chce im robić mimo wszystko czarnego pr-u bo nie to jest celem mojej wypowiedzi...zanim jednak kupicie bilety, przeczytajcie dokładnie ich regulamin
Jeszcze się śmiejemy jak się coś przypomina!
My wczoraj wybraliśmy się do Muzycznego na Spamalota. Musical świetny! Nie słyszałem niestety wielu kwestii ze względu na mój śmiech i całej widowni :))) Rewelacja.Cały spektakl naprawdę zabawny, z jajem, ze świetną muzyką. Najbardziej jak dla nas wybijał się Marek Kaliszuk jako Herbert- przezabawny, a chwilami wzruszający. Rewelacyjna Marta Smuk jako Pani Jeziora- charakterna i z charyzmą. Fajni rycerze - taka banda śmiesznych narwańców i nieudaczników.
Ogólnie BRAWO!!!
Ogólnie BRAWO!!!
Takie sobie przedstawienie
Teatr muzyczny zawsze kojarzył mi się ze sztukami na wysokim poziomie. Mam wiele dobrych wspomnień ze starego nie granego już repertuaru. Niestety to co w ostatnich latach widziałem na dużej scenie nie zachwyca. Fame - szkoda słów, Kiss Me, Kate - nawet nie pamiętam o czym to było. SPAMALOT - no cóż, jak ktoś lubi Monty Pythona to polecam, jak nie to humor jest dość trudny. 1 akt wieje nudą, 2 ożywia trochę atmosferę. W ogólnej ocenie spektakl jest nie warty tych pieniędzy. Techniczne: scenografia fajna, muzyka ciekawa, gra aktorska na przyzwoitym poziomie, oprawa taneczna - mizerna, zero synchronizacji, sztuczne to było i toporne. Tydzień temu byłem na Szalonych Nożyczkach - zdecydowanie bardziej polecam, chodź bilety bardzo trudno zdobyć. Jeżeli moja opinia kogoś uraziła to trudno, to tylko moje zdanie. Zależy co kto lubi ;)
co z tym teatrem
Ano właśnie. Gdzie się podziały fantastyczne przedstawienia; typu Chigaco, Nędznicy, West Side Story, Hair, Skrzypek (przepraszam - Skrzypek jest grany i chyba jedynie on ratuje honor gdyńskiego teatru). Kiss me Kate - nudnawe, Lalka- groteskowa, Spamlot jedynie dla wielbicieli angielskiego humoru. Teatr powinien mieć bardzie uniwersalny repertuar, który zadowoli widownię o zróżniicowanych gustach, nie tylko młodzież (spektaklami typu Fame) czy koneserów (Lalka, Spamlot). Nie mówię, że ma ulegać niskim gustom i szokowć golizną i wulgaryzmami jak to czyni Teatr Wybrzeże, ale ... Widzę jednak, że wizja teatru muzycznego wg jej obecnego dyrektora jest zupełnie odmienna od mojej, a zatem pozostają mi inne Teatry (zwłąszcza Roma). Szkoda, bo ten Teatr ma dużu potencjał; poza nowoczesnym, pięknym budynkiem, tradycjami (Baduszkowa, Gruza i nawet wczesny Korwin), także dobrych artystów.
Dla widzów z przewrotnym poczuciem humoru
Jako miłośniczka dokonań grupy Monty Python's poszłam na ten spektakl zaciekawiona, jak taki przewrotny film zostanie przeniesiony na deski sceniczne i wyszłam oszołomiona. To, obok "Lalki" najlepszy spektakl tego teatru, a widziałam do tej pory wszystkie sztuki znajdujące się w repertuarze. Błyskotliwie zagrany, ze świetnymi rozwiązaniami scenograficznymi, o wysokim poziomie wokalnym. Zadowoleni będą na pewno miłośnicy angielskiego humoru i osoby z dystansem podchodzące do życia. Widzowie śmiali się od pierwszej do ostatniej sceny, a nawet niektórzy płakali ze śmiechu. POLECAM- ja pójdę jeszcze raz, a może więcej razy. Choćby dla posłuchania partii Pani Jeziora, czy sir Robina.
CZAAAADDDD !!!!!
Po prostu rewelacja, co dużo mówić owacja na stojąco wypełnionej po brzegi CAŁEJ sali po prostu mówi sama za siebie. Wspaniałe kreacje aktorskie nieograniczone możliwości wokalne Pani z Jeziora po prostu nieoceniona rozkosz dla słuchacza... Król Artur uwodził głębokim basem, a Lancelot i srebro jego czupryny zawadiacki uśmiech... Kto może niech idzie, bo przegapić taki spektakl to grzech ciężki. Ja pójdę jeszcze raz!!!!!!!!!!
Doskonałe!
Byłam na przedstawieniu, an które przedzierałam się przez korki i śniegi - w największą tegoroczną zamieć. I było warto !!! Doskonały spektakl, wybitne gagi, rewelacyjne poczucie humoru :) Widz bez dystatnsu do siebie i świata nie będzie się dobrze bawił, ale każdy inny - wyniesie z wieczoru ze Spamalotem duuużo optymizmu :) Polecam na deprechę, samotność, czy po prostu poszukiwanie doskonałej rozrywki !
Polecam:))))!!!!!
Cudowne przedstawienie. nie tylko warto je zobaczyc ,ale nawet trzeba !!!!
Starsze osoby siedzace obok mnie byly podekscytowane i smialy sie do lez ..
Mysle ,ze jest to spektakl dla wszystki ,ktorzy cenia dobry humor i pragna zapomniec o problemach dnia codziennnego.
Swietna gra aktorska .Wokal -rewelacja :)) Balet zarazal energia i stanal na wysokosci zadania .
Goraco polecam . Naprawde swietna zabawa.
Wybieram sie ponownie :)))
Starsze osoby siedzace obok mnie byly podekscytowane i smialy sie do lez ..
Mysle ,ze jest to spektakl dla wszystki ,ktorzy cenia dobry humor i pragna zapomniec o problemach dnia codziennnego.
Swietna gra aktorska .Wokal -rewelacja :)) Balet zarazal energia i stanal na wysokosci zadania .
Goraco polecam . Naprawde swietna zabawa.
Wybieram sie ponownie :)))
Komunistyczna agitka
Zaczyna się obiecująco, od ostrzeżeń gawiedzi nt. licencji i wynikającego stąd zakazu fotografowania.
Potem full wypas dla motłochu - reklama Wajdy, agitka anty-PiS-owska i przepiękna parodia liturgii katolickiej. Kończy się fantastycznym stwierdzeniem, że przed uzbrojonym katolikiem strach przyznać, że jest się żydem.
Bo wiadomo, polnische lager konzentrazion itp.
Reżyserowała zapewne wojująca o tolerancję Lipińska.
Tym różni się Broadway i Ameryka od wiochy w Gdyni, że tam poprawność polityczną i tplerancję traktuje się serio. W polskiej wiosze można bzdzić do woli.
Potem full wypas dla motłochu - reklama Wajdy, agitka anty-PiS-owska i przepiękna parodia liturgii katolickiej. Kończy się fantastycznym stwierdzeniem, że przed uzbrojonym katolikiem strach przyznać, że jest się żydem.
Bo wiadomo, polnische lager konzentrazion itp.
Reżyserowała zapewne wojująca o tolerancję Lipińska.
Tym różni się Broadway i Ameryka od wiochy w Gdyni, że tam poprawność polityczną i tplerancję traktuje się serio. W polskiej wiosze można bzdzić do woli.
Wspaniała Ameryka
Przypominam autorowi postu że sztuka pod tytułem "SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal" jest sztuką Pochodzenia Amerykańskiego,tam miała prapremierę i tam jest grana do dzisiaj.Safran ma racje że "Tym różni się Broadway i Ameryka od wiochy w Gdyni, że tam poprawność polityczną i tolerancję traktuje się serio. W polskiej wiosze można bzdzić do woli."Co niniejszym z lubością pan safran uczynił:)
smutne
czy wrecz przygniebiajace jest to, ze tak duzo ludzi ulega podzialowi na zwolennikow jednej z dwoch w/w partii
co charakterystyczne, obydwa tworza front przede wszystkim nie swoich zwolennikow - a przeciwnikow drugiej
zadna z owych partii nie ma zbyt wielu szczytnych osiagniec, ktorymi moglaby sie przeciez pochwalic
wiec proboje zbic polityczny kapital na krytyce drugiej
co w polskich realiach jest dosc proste do zrealizowania
safranie pis i po to ci sami ludzie, ktorzy nie jeden raz zamieniali sie miejscami przechodzac z partii do partii
a i same partie zmienialy tylko nazwy (w tym trupy jak aws, zchn czy pc)
najwieksza roznica pomiedzy nimi polega na tym, ze proboja dotrzec do innych grup elektoratu
w mojej opinii amerykanie wolnosci maja mniej niz dawne zsrr,i jesli kiedys sie tam znajdziesz, sadze ze to odczujesz... co do spektaklu ma sie de facto nijak
caly tekst przetlumaczono z oryginalu w sposob naprawde godny pochwaly
choc nie udalo sie oczywiscie na nasz grunt przeniesc odniesien do literatury angielskojezycznej (vide - ulisses - "cor! blime!")
gdybys zadal sobie trud przeczytania oryginalu, byc moze nie powstalby twoj post
(co do pochodzenia jest on w duzej mierze tak amerykanski jak i brytyjski)
pozdrawiam
co charakterystyczne, obydwa tworza front przede wszystkim nie swoich zwolennikow - a przeciwnikow drugiej
zadna z owych partii nie ma zbyt wielu szczytnych osiagniec, ktorymi moglaby sie przeciez pochwalic
wiec proboje zbic polityczny kapital na krytyce drugiej
co w polskich realiach jest dosc proste do zrealizowania
safranie pis i po to ci sami ludzie, ktorzy nie jeden raz zamieniali sie miejscami przechodzac z partii do partii
a i same partie zmienialy tylko nazwy (w tym trupy jak aws, zchn czy pc)
najwieksza roznica pomiedzy nimi polega na tym, ze proboja dotrzec do innych grup elektoratu
w mojej opinii amerykanie wolnosci maja mniej niz dawne zsrr,i jesli kiedys sie tam znajdziesz, sadze ze to odczujesz... co do spektaklu ma sie de facto nijak
caly tekst przetlumaczono z oryginalu w sposob naprawde godny pochwaly
choc nie udalo sie oczywiscie na nasz grunt przeniesc odniesien do literatury angielskojezycznej (vide - ulisses - "cor! blime!")
gdybys zadal sobie trud przeczytania oryginalu, byc moze nie powstalby twoj post
(co do pochodzenia jest on w duzej mierze tak amerykanski jak i brytyjski)
pozdrawiam
SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal -opinia
spektakl powalil mnie z nog,chyba po to abym "zalapal" jego poziom.poczucie humoru dla pieciolatkow(te bąki,przezywanki i inne odglosy) jedyne co podnosi poziom tego "czegos" to głos Pani Jeziora.to jednak za mało aby pozbyc sie przykrego wrazenia iz pieniadze trafily w bloto.
lepsze od kanapy
Lepsze od siedzenia na kanapie przed TV - i nic więcej. Dowcipy albo prosto z filmu, albo mierne. Ciekawie zobaczyć live, ale drugi raz w życiu bym nie poszedł.
A facet czytający instrukcję świętego granatu - masakra. Próbował jak ksiądz, dało się poznać konwencję, ale w teatrze muzycznym - fuj. I nikt nie próbował sprzedawać albatrosów na widowni (hollywood bowl).
A facet czytający instrukcję świętego granatu - masakra. Próbował jak ksiądz, dało się poznać konwencję, ale w teatrze muzycznym - fuj. I nikt nie próbował sprzedawać albatrosów na widowni (hollywood bowl).
odradzam!!!!!
Zachęcona opiniami pełnymi zachwytu obejrzałam spektakl i ... odradzam!!! To widowisko polecam jedynie tym, którym sztuka kojarzy się z niezbyt wyrafinowanym dowcipem ( wykpić wszystko co się da na zasadzie a może trafimy w gusty przynajmniej części widzów?!), dużą ilością niekoniecznie spójnych scen typu "fajerwerki" i ogólnie chaosem. A włączone dodatkowo dwa striptizy sprowadzają spektakl do poziomu właściwego dla widzów chrupiących popcorn na seansach filmowych . I choć nie da się odmówić profesjonalizmu większości odtwórców to jest to zdecydowanie za mało ... przynajmniej dla tych, którzy oczekują prawdziwej sztuki.
Pani Anno
Czego się pani spodziewała po czymś co skażone jest Monthy Pythonem.
Wydaje mi się, że nie jest to dla Pani propozycja. Moim zdaniem to bardzo zabawny musical, ale nie doszukujmy się w tym wielkiej sztuki.
Każdy,nawet ten wyrafinowany widz, musi od czasu do czasu zaryczeć głupawym śmiechem. KATHARsIS jeśli Pani coś to mówi.
Może te obnażone niewiasty Panią tak poruszyły? Proszę im nie zazdrościć. Uroda przemija:)
Wydaje mi się, że nie jest to dla Pani propozycja. Moim zdaniem to bardzo zabawny musical, ale nie doszukujmy się w tym wielkiej sztuki.
Każdy,nawet ten wyrafinowany widz, musi od czasu do czasu zaryczeć głupawym śmiechem. KATHARsIS jeśli Pani coś to mówi.
Może te obnażone niewiasty Panią tak poruszyły? Proszę im nie zazdrościć. Uroda przemija:)
Super!
Zgadzam się z przedmówcą w zupełności, chociaż mam wrażenie, że ten gość z widowni (swoją drogą NIEZŁE CIACHO:)))))!) był podstawiony. Zachowywał się bardzo naturalnie, widać, że jest obyty ze sceną. A dyplom pokazywał z taką swobodą, że było widać, iż robi to nie pierwszy raz - pewnie to jakiś aktor, który wystąpił gościnnie. Pani z jeziora bosko oszałamiająca. No i jeszcze ten boski Marek Kaliszuk - REWELACJA, był po prostu obłędny. Brawo!!!
Super!
Ludzie, świetna sztuka na odprężenie. Polecam gorąco jak ktoś chce się pośmiać i odstresować. Byłam w sobotę i zgadzam się z tym, że pan Kaliszuk i pani jeziora byli odlotowi. Zresztą nie tylko oni - super zabawa! Czy ktoś wie coś o tym panu z widowni, który się przedstawił jako Piotr Niepamiętam, bo nie ma o nim słowa w obsadzie? To był widz czy aktor? Myślę,że był zbyt swobodny jak na widza.
FANTASTYCZNY SPEKTAKL: dla ludzi, którzy chcą się trochę oderwać od rzeczywistości. Marta Smuk jest fantastyczną Panią Jeziora (chociaż Karolina Trębacz i Darina Gapicz też są okej), jako król Artur- tylko Jerzy Jeszke! Poza tym WIELKIE brawa dla Krzyśka Żabki- jak zwykle grał i śpiewał fantastycznie! Szkoda, że dostaje w naszym Muzycznym tak niewiele ról! Jest fantastycznym aktorem i trochę się marnuje! Mam nadzieję, że się to zmieni i będzie można go oglądać w każdym spektaklu! :)
Dewastacja samochodów przed spektaklem
Witam wszystkich zmotoryzowanych wielbicieli TEATRU.
25 lutego 2012 gdy na scenie teatru król Artur z rycerzami poszukiwał ZŁOTEGO GRALA i zdobywał serca publiczności, na zewnątrz ktoś poszukiwał mocnych wrażeń tłukąc lusterka samochodów. SKANDAL! W lutym walcząc z zimową pogodą postanowiłem z żoną co tydzień odwiedzać teatr. Za każdym razem gdy zostawialiśmy samochód na parkingu trzeba było opędzać się przed pijanymi, żebrzącymi ludźmi, którzy za wskazanie miejsca parkingowego proszą o datek. 25.02 przed naszym samochodem ludzi ci pobili się, pijany mężczyzna upadł pod nasz samochód. Napiszcie mi Państwo jak po takich wrażeniach iść na przedstawienie bez obaw o samochód? DLACZEGO władze teatru nic z tym nie robią??? Dlaczego przed spektaklem nikt nie pilnuje porządku i pozostawionych samochodów. Dlaczego widzowie nie mogą iść spokojnie na przedstawienie. Bardzo wątpię aby ktoś z ludzi, którym urwano lusterko wrócił w to miejsce!!! Jestem w stanie dopłacić 1-2 zł. do biletu na służby porządkowe, które przepędzą pijanych ludzi i zadbają o bezpieczeństwo naszych aut. Nasuwa się również pytanie gdzie straż miejska, która powinna pilnować takich miejsc. Teatr Muzyczny jest chlubą Gdyni więc zamiast wystawiać mandaty za złe parkowanie może popilnować majątku i świętego spokoju ludzi którzy odwiedzają Gdynię.
25 lutego 2012 gdy na scenie teatru król Artur z rycerzami poszukiwał ZŁOTEGO GRALA i zdobywał serca publiczności, na zewnątrz ktoś poszukiwał mocnych wrażeń tłukąc lusterka samochodów. SKANDAL! W lutym walcząc z zimową pogodą postanowiłem z żoną co tydzień odwiedzać teatr. Za każdym razem gdy zostawialiśmy samochód na parkingu trzeba było opędzać się przed pijanymi, żebrzącymi ludźmi, którzy za wskazanie miejsca parkingowego proszą o datek. 25.02 przed naszym samochodem ludzi ci pobili się, pijany mężczyzna upadł pod nasz samochód. Napiszcie mi Państwo jak po takich wrażeniach iść na przedstawienie bez obaw o samochód? DLACZEGO władze teatru nic z tym nie robią??? Dlaczego przed spektaklem nikt nie pilnuje porządku i pozostawionych samochodów. Dlaczego widzowie nie mogą iść spokojnie na przedstawienie. Bardzo wątpię aby ktoś z ludzi, którym urwano lusterko wrócił w to miejsce!!! Jestem w stanie dopłacić 1-2 zł. do biletu na służby porządkowe, które przepędzą pijanych ludzi i zadbają o bezpieczeństwo naszych aut. Nasuwa się również pytanie gdzie straż miejska, która powinna pilnować takich miejsc. Teatr Muzyczny jest chlubą Gdyni więc zamiast wystawiać mandaty za złe parkowanie może popilnować majątku i świętego spokoju ludzi którzy odwiedzają Gdynię.
Chyba żartujesz Piotrze...?!
Przepraszam Cie bardzo, ale czy Teatr Muzyczny jest jakas komórka porzadkową? Na jakiej podstawie zadasz pilnowania Twojego samochodu??? To Twoja sprawa gdzie parkujesz? Mozesz przyjechać autobusem, taxi, albo naprosciej zparkowac na parkingach strzeżnonych przy Teatrze pod hotelem Gdynia, ktorych pod dostatkiem!!!
Zenujący post! W zyciu nie przyszlo by mi do glowy pisac takich bzdur. Zresztą większosc komentarzy tutaj jest koszmarna. Takie polskie, wylewanie żółci na wszystko i wszystkich. Ludzie zacznijcie od siebie. Potem skupcie sie na krtytykowaniu innych, rzeczywistości i teatru...!
Zenujący post! W zyciu nie przyszlo by mi do glowy pisac takich bzdur. Zresztą większosc komentarzy tutaj jest koszmarna. Takie polskie, wylewanie żółci na wszystko i wszystkich. Ludzie zacznijcie od siebie. Potem skupcie sie na krtytykowaniu innych, rzeczywistości i teatru...!
Przedstawienie na dobrym poziomie, z "lokalnymi" wątkami i nawiązaniami do Gdyni czy Żukowa, adaptacja i gra aktorska na przyzwoitym poziomie, byłam 2 razy ,za 2 razem większość widowni stanowiła młodzież w wieku na oko 14-16 lat, zastanawiam się jak to możliwe, że odoby w tym wieku sa wpuszczane skoro to spektakl dla widzów dorosłych.Po pierwsze większość zachowywała się jakby przyszła na stadion a nie do teatru a po drugie, wątpliwe żeby znana im była konwencja Monty Phytona.
Porównanie.
Po raz pierwszy byłam po premierze...wczoraj byłam po raz drugi... Dwie rzeczy muszę stwierdzić: Za pierwszym razem spektakl wywarł na mnie o wiele większe wrażenie..wczorajsze przedstawienie było jakieś takie..bez werwy..widać było, że po dużej przerwie..aktorzy się mylili...nie wszystko było w punkt - jakby grali bez próby...podobało mi się..ale już nie aż tak. Druga rzecz - obsada..zdecydowanie bardziej przemówił do mnie duet Szyc&Smuk niż Jeszczke&Trębacz. Oczywiście muszę podkreślić, że panią Trębacz uwielbiam-głos nie do opisania..jednak barwą i charaketerem w role pani jeziora bardziej wpasowala się pani Smuk.Co do panów...poczytałam trochę o osiągnięciach pana Jeszke i spodziewałam się petardy..niestety rozczarowalam się..i już nawet nie chodzi o głos (pan Bernard fajniej spiewal partie Artura) chodzi mi przede wszytskim o gre...przesadne podkreslanie kazdego slowa...nienaturalne akcentowanie wyrazow...slaba interpretacja..moze to przez ta dluga nieobecnosc w Polsce..jednak od takiej klasy artysty oczekiwalam czegos wiecej.
obciach!
W powyższym opisie, podobnie jak na oficjalnym plakacie do spektaklu wystąpił poważny błąd.
Jak można się tak pomylić na plakacie? Jak można przez tyle czasu go nie poprawić? Jak to możliwe ze na oficjalnej stronie teatru również tyle czasu figuruje TAKI błąd? Jak można nie odpowiedzieć jak ktoś (ja) grzecznie piszę do sekretariatu teatru zwracając uwagę na taki ośmieszający error?
Jak można się tak pomylić na plakacie? Jak można przez tyle czasu go nie poprawić? Jak to możliwe ze na oficjalnej stronie teatru również tyle czasu figuruje TAKI błąd? Jak można nie odpowiedzieć jak ktoś (ja) grzecznie piszę do sekretariatu teatru zwracając uwagę na taki ośmieszający error?
dno, dno, dno....
UWAGA. Największy gniot jakiego byłem świadkiem w życiu. Przyznaję, byłem pierwszy raz w Teatrze Muzycznym, ale to co tam zobaczyłem zgwałciło mnie emocjonalnie i intelektualnie. Publika śmiejąca się z byle czego, z potknięć i pierdnięć bohaterów... To jest sztuka przez duże S.? Historia o niczym pokazana, jak dobranocka dla dziecka, nie do końca rozgarniętego. Dialogi dno, totalne dno. Poziom Avatara.To był prawdziwy dramat, a nie komedia. A motym z rycerzem-gejem, pretensjonalny, słaby, wciśnięty na siłę tylko po to, by było coś "na czasie". Panna z Jeziora - genialna. Gra aktorów także, ale scenariusz i reżyseria - dno.
dlaczego zażenowany?
Czyżby nie zrozumiał Pan subtelnego humoru Monty Pythona? Zbyt trudna do ogarnięcia gra słowna? Zbyt prostackie, tandetne kostiumy, scenografia? Myślę, że wybrał się Pan do teatru nie wiedząc na jaką sztukę Pan idzie. Tak, jak tu przedmówca trafnie napisał: "Monthy Pyton to specyficzny humor, ohy i ahy, proponuję pozostawić w domu i przygotować się na...po prostu zabawę."
miło spędzony wieczór
Monthy Pyton to specyficzny humor,ohy i ahy, proponuję pozostawić w domu i przygotować się na...po prostu zabawę.Dla dorosłych,co wychowali się na filmach i serialu,dla lubiących surrealistyczne kawały,jakże odmienne od prostackich kabaretonów serwowanych nam w tv,(przy których popełnienie harakiri wydaje się najszczęśliwszym zakończeniem wieczoru).Ale i dla młodzieży,a może głównie dla niej?Tu nie znajdziemy wykwintnych i soczystych dialogów,tu znajdziemy grę słów,skojarzeń,zabawę w najczystszej postaci.Nie ma sensu porównywać tego widowiska do typowych sztuk teatralnych,bo mówimy przecież o Monthy Pythonie.Wszyscy aktorzy na scenie bawią się swoją grą,i zarażają widownię pozytywną energią i humorem (bez względu na jego poziom)
Można mieć swoje przemyślenia,czy dopisane wątki dodały,czy obniżyły wartość sztuki.Na pewno ją urozmaiciły,i pomogły nieco odróżnić i zaskoczyć względem pierwowzoru.Brawo za wokale,scenerię,kostiumy.Udany wieczór, z dala od polityki,i otaczającej nas głupoty ludzkiej, z której właśnie czerpie garściami humor angielski.
Można mieć swoje przemyślenia,czy dopisane wątki dodały,czy obniżyły wartość sztuki.Na pewno ją urozmaiciły,i pomogły nieco odróżnić i zaskoczyć względem pierwowzoru.Brawo za wokale,scenerię,kostiumy.Udany wieczór, z dala od polityki,i otaczającej nas głupoty ludzkiej, z której właśnie czerpie garściami humor angielski.
REWELACJA !!!
Myślę, że wystarczającą rekomendacją tej sztuki będzie fakt, iż byłem na niej już dwukrotnie i chętnie obejrzę ją kolejny raz. W krótkich słowach: doskonała gra aktorska, rewelacyjny scenariusz, kostiumy i scenografia. Sztuka zawsze kończyła się dłuuuuugimi owacjami na stojąco. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom Monty Pythona... ;-)))))))))