Re: STARAJĄCE SIĘ LII
nulka - a ja zawsze całą kozetkę zaścieloną takim jakby ręcznikiem z wałka... tu najpierw się zastanawiałam, czy swoją grubą d**ą trafię hihihi
w ogóle nie naciskałam, jak zeszłam z...
rozwiń
nulka - a ja zawsze całą kozetkę zaścieloną takim jakby ręcznikiem z wałka... tu najpierw się zastanawiałam, czy swoją grubą d**ą trafię hihihi
w ogóle nie naciskałam, jak zeszłam z samolotu, to od razu mówi, a teraz szybkie usg - i była w szoku, że wcześniej, zwłaszcza, że prywatnie, nie miałam robionego (od razu ją polubiłam po tym;P)
wiesz nulka... ja byłam pierwsza, na 9, w kolejce... a w zasadzie druga, bo na 8.55 (a przyjmowała od 9) była jakaś babka w wysokiej ciąży...
a lekarka do pracy przyszła 9.15 + przebranie się -> takie coś bardzo mnie drażni - bo, że może być opóźnienie, to rozumiem, bo jasne jest, ze jedna pacjentka potrzebuje więcej, inna mniej czasu i zawsze jak się zapisuję, to i tak pytam się, od której lekarz przyjmuje, by wiedzieć, czy będzie obsuwa czy nie...
a tak... to tak jakbym ja się spóźniła na spotkanie...
ale nie istotne, może akurat miałam pecha, a normalnie się nie spóźnia
zobacz wątek