Widok
Nie rozumiem zachwytów dookoła tego filmu, gdyż jest on po prostu...nudny. Sam pomysł dobry, ale problem polega na tym , że sceny ciągną się tak bardzo, że zacząłem szukać w kieszeni zapałek w celu podparcia sobie powiek. Do tego muzyka w tle okropnie muląca (oprócz momentów z klubów). Każdą z tych scen można by skrócić o połowę a i tak chciałoby się spać. To trochę jak w "Modzie na sukces", gdzie każdy dialog jest przerywany przydługimi momentami ciszy. Tam też reżyser szukał emocji - sorry ale czyich? bo na pewno nie normalnego widza. Rozumiem, że reżyser chciał zmusić widza do myślenia, ale na Boga - wyszło, że do spania! Ja naprawdę lubię ambitne kino, ale tutaj zdecydowanie nie wyszło. W trakcie seansu ludzie wychodzili z kina co przecież nie zdarza się często a tylko potwierdza, że film jest po prostu słaby. I nie chodzi o to, że film jest ciężki czy przygnębiający - powtórzę to raz jeszcze - on jest po prostu nudny. Zmotywowany pozytywnymi opiniami o filmie cały czas czekałem, aż akcja się rozkręci - niestety, nic z tego. Ponadto gra głównego bohatera pozostawia wiele do życzenia - chłopak w niby paranoi i rozpaczy a widać, że mimo woli się uśmiecha pod nosem. Wątpię, żeby tak miało być - on po prostu nie poradził sobie z rolą. Jedyny plus to p. Agata Kulesza w roli matki bananowego chłopca. Zdecydowanie odradzam, a zamiast negowania opinii proszę o kontrargumenty.
Koniecznie trzeba zobaczyć.
Zgadzam się z opinią wszystkich osób, które gorąco polecały zobaczenie tego filmu. W historii naszej kinematografii było już parę b.dobrych filmów, które przeplatały w sobie tragizm z ironicznym uśmiechem w trakcie oglądania filmu. To jest film o naszym społeczeństwie. Niestety. I "sala samobójców" to nie tylko ci młodzi ludzie, którzy zostają sami, ze swoimi problemami. To wszyscy ci, którzy nie widzą ich. Nie widzą człowieka w tłumie. polecam.
hm....
To nie jest film dla normalnych ludzi. To jest bardzo trudny, przykry obraz, ktory moze byc zrozumiany jedynie przez osoby, ktore przezyly te sama tragedie, co Dominik... dla tych, ktorzy przezyl! i zrozumieli!i te tragedie. I dla ich rodzicow. Moze tez dla rodzicow dzieci, ktorym nie udalo sie... wlasnie... to nie jest takie proste, to nie jest tylko depresja, to nie sa zwyczajne problemy, ani zwyczajne zycie... dlatego nie polecam tego swietnie zrobionego i zagranego, a przede wszystkim swietnie wypowiedzianego... pieknymi glosami,pieknymi barwami glosow... "filmu".
dobry
Autor filmu miał bardzo dobry pomysł na scenariusz.Porusza kilka istotnych problemów dzisiejszego życia: brak rozmów w rodzinie, samotność oraz bezmyślność młodych ludzi, którzy nie myślą o konsekwencjach bawiąc się kosztem kolegów.Połączenie animacji z grą prawdziwych aktorów chociaż nie nowatorskie to dobrze zrobione.Wszystko byłoby ok, film daje do myślenia ale niestety jest małe ale...Niektóre sceny były przydługie, nudne i nic nie wnoszące.Skróciłabym o ok pól godzinki i dałoby się obejrzeć bez straty dla poruszanego problemu.