Odpowiadasz na:

ale gra tam ta sama aktorka co w Nimfomance. Obejrzałam obie części Nimfomanki, nie wiem po co. Okropny film. Ona brzydka, z urodą myszy,dodatkowo poturbowana, siedzi w brzydkiej pasiastej męskiej... rozwiń

ale gra tam ta sama aktorka co w Nimfomance. Obejrzałam obie części Nimfomanki, nie wiem po co. Okropny film. Ona brzydka, z urodą myszy,dodatkowo poturbowana, siedzi w brzydkiej pasiastej męskiej piżamie w ponurej norze faceta, który do 60-tki zachował dziewictwo. To wszystko jest zupełnie nieprawdziwe. Nieprawdziwe nie przez to, że ona jest nimfomanką a on prawiczkiem ale przez sytuację, jaką zaaranżował reżyser, Ona opowiada mu pierdoły jaka czuje się winna z powodu życia zgodnie ze swoją naturą a on- erudyta usprawiedliwia jej zachowania cytatami z wielu książek, które przeczytał. I wszystko to po to robi aby też ją przelecieć. A ona jak naiwna pensjonarka jest tym tak zbulwersowana, że go zastzreliła.

zobacz wątek
11 lat temu
~co ja pacze?

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry