Widok

Samotna mama, czy ktoś ją zechce? :D

Wiem, że takich wątków już było mnóstwo, ale cóż... Do jego założenia "zainspirowała" mnie wypowiedź @sam'a. Cytuję:
"żaden facet matki z dzieckiem na głowę sobie nie weźmie ot tak".
Zatem pytanie co znaczy "ot tak"? Czy samotna kobieta, która wychowuje dziecko/ci nie może być wartościową partnerką?
Poza tym absurdalnie dla mnie brzmi "nie weźmie sobie na głowę". Ja tam wolę chodzić po ziemi, niż siedzieć na czyjejś głowie :P A tak na poważnie dlaczego ma brać na głowę? Chodzi o stworzenie normalnego, partnerskiego związku.
Mam już swoje lata, większość samotnych facetów w moim wieku, też jest już po przejściach, często mają dzieci, zatem czy ja jestem gorsza od nich?

Bardzo chętnie wysłucham osób, którym może udało się stworzyć takie związki. Może panowie mnie trochę podbudują i się okaże, że mam jeszcze w życiu jakieś szanse, bo nie wszyscy myślą, jak @sam :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
@sam, jak miło, że pamiętasz o moich radach... :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będę się jej odwdzięczał ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam, a co Ty będziesz robić dla niej?:P?
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale to na zmianę ;P
Tak sobie myślę... że masażyskę też chciałbym poznać... najlepiej taki kombajn, co potrafi i ładnie latać i masować ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
fakt, zapomniałam o kosmonautce. Przecież miałyśmy lecieć z Mikronezją razem z Tobą :)

a o wcześniejszych poszukiwaniach żony wspomniałam, gdyż Piotr myślała, ze ją masz :D
nie wszyscy są takimi "starymi znajomymi" jak my ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aktualnie szukałem kosmonautki, ale ktoś stwierdził, że powinienem loty obniżyć, więc zadowolę się pilotką samolotu ;D

"i believe i can fly...."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Piotr - może nie czytasz tego forum tak długi i wnikliwie, jak my :)

Pamiętamy @sam'a szukającego żony-pracownicy :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
OK, pewnie upał przyćmił mi umysł. Widać, że czas zwijać zabawki w pracy i trochę dotlenić się na rowerku w drodze do domu.
Miłego popołudnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To była tylko taka podpucha ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyżej napisał: "Adios... bo mnie żona szpieguje ;P", dlatego takie wnioski wyciągnąłem:)
Może zbyt pochopnie, a może on nie czuje się tym związkiem ograniczony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Piotrze
@sam ma jeszcze większy luksus bo ani żony ani dzieci. Wolny jak ptak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... a tego to ja nie powiedziałem ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I tym optymistycznym akcentem można by zakończyć wątek:) Nie wiem, czy rzeczywiście powiało w Waszych duszach optymizmem, ale zawsze możecie spojrzeć na to z innej strony: jesteście w zasadzie wolne i możecie znów poukładać swoje życie. Tak naprawdę wszystko w Waszych rękach. @sam i ja nie mamy takiego luksusu;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Piotr - myślę, że dla nas również byłby smutny, bez Was, mężczyzn :)ę

Dokładnie! Bo pomimo, że się na siebie nawzajem wkurzamy to jednak jedni bez drugich obejść się nie mogą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Bo jak tu nie wpierać kobiet. Jaki byłby smutny świat bez Was:)"

Piotr - myślę, że dla nas również byłby smutny, bez Was, mężczyzn :)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo jak tu nie wpierać kobiet. Jaki byłby smutny świat bez Was:)

Co nie znaczy, że nigdy nie dostałem w życiu po nosie od kobiety, ale tak to już w życiu bywa. Ważne, że do dzisiaj jest moją dobrą przyjaciółką z miłymi do tego wspomnieniami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no proszę, nawet @sam, coś pozytywnego napisał :P
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra, żeby nie było... Wierzę, że związek z dzieciatą partnęrką może się udać, ale tylko pod warunkiem, że będzie w tym miłość przede wszystkim do siebie nawzajem, a nie przede wszystkim do dziecka. W przeciwnym razie związek taki będzie miał egoistyczne fundamenty. Dziecko jest ważne, tego nie trzeba tłumaczyć, ale nie może wg mnie być ważniejsze od partnera/partnerki (rola autorytetów i pozycja w rodzinie).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
@pszemcio - o Tobie pamiętam zawsze i wszędzie :D Wiem tez bardzo dobrze, że jesteś wspaniałym facetem :)
Ale nie o tym tu mowa :P
Ja nie twierdzę, że nie ma fajnych facetów. Wątek powstał pod wpływem słów @sam'a. No i pewnie, jakiś tam, moich doświadczeń ;)
Ciekawa jestem opinii innych.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka: zapomnialas juz o tak wspanialym facecie jakim jestem ja ze zakladasz takie tematy?:p
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Podsumowanie:

Wątek dyskusyjny porusza temat związków samotnych matek z mężczyznami, analizując stereotypy, doświadczenia i perspektywy obu płci. Uczestnicy debatują nad tym, czy mężczyźni akceptują partnerki z dziećmi, jakie są wyzwania w takich relacjach oraz czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwego związku w takiej sytuacji. Dyskusja obejmuje różne punkty widzenia: od sceptycznych opinii o trudnościach wychowawczych i emocjonalnych, przez pragmatyczne analizy warunków sukcesu, aż po optymistyczne przykłady udanych związków. Uczestnicy podkreślają znaczenie szczerości, dojrzałości emocjonalnej, wspólnych wartości oraz gotowości do pracy nad relacją. Wątek zawiera również osobiste doświadczenia, rady oraz refleksje na temat miłości, odpowiedzialności rodzicielskiej i możliwości szczęścia po rozstaniu.
do góry