Widok

Samotna mama, czy ktoś ją zechce? :D

Wiem, że takich wątków już było mnóstwo, ale cóż... Do jego założenia "zainspirowała" mnie wypowiedź @sam'a. Cytuję:
"żaden facet matki z dzieckiem na głowę sobie nie weźmie ot tak".
Zatem pytanie co znaczy "ot tak"? Czy samotna kobieta, która wychowuje dziecko/ci nie może być wartościową partnerką?
Poza tym absurdalnie dla mnie brzmi "nie weźmie sobie na głowę". Ja tam wolę chodzić po ziemi, niż siedzieć na czyjejś głowie :P A tak na poważnie dlaczego ma brać na głowę? Chodzi o stworzenie normalnego, partnerskiego związku.
Mam już swoje lata, większość samotnych facetów w moim wieku, też jest już po przejściach, często mają dzieci, zatem czy ja jestem gorsza od nich?

Bardzo chętnie wysłucham osób, którym może udało się stworzyć takie związki. Może panowie mnie trochę podbudują i się okaże, że mam jeszcze w życiu jakieś szanse, bo nie wszyscy myślą, jak @sam :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
To co powiem moim dzieciom to moja sprawa. Wiem skąd je mam i dlaczego.
Nawiązując do drugiego akapitu Twojej wypowiedzi: "...oraz kobiety podświadomie szukające dobrego ojca dla swoich dzieci. Przecież za kocham i dziękuje one się nie najedzą" - widać nie mówicie z M30+ oraz Majką jednym chórem ... Mamy tu dwa obozy: pierwszy - Majka i M30+ bo one nie mają zamiaru ciągnąć z chłopa kasy; drugi - w którym Ty widzę jesteś i masz zamiar najadać się za kasę "dobrego ojca". A może warto ruszyć się do roboty samemu a nie zaglądać do portfela staremu? Żenujące ale prawdziwe. Ta cała wasza genetyczna "podświadomość" jest o kant d*py potłuc bo was zaślepia. Bierzecie na ojców waszych przyszłych dzieci częstokroć nie "to" co trzeba a potem jest lament, żale i takie tematy. Na szczęście jest jeszcze trzeźwe myślenie i po prostu ludzkie spojrzenie na drugiego człowieka, iskierka nadziei, że jednak (po rozstaniu) z kimś się ułoży ... Prawda jest taka, że NA PEWNO się ułoży tylko nie od razu. Trzeba się życiowo zresetować, wyluzować, odnaleźć siebie, pogadać z ludźmi i nie szukać tego kogoś bo sam się znajdzie.
P.S. jeśli masz doświadczenie z takimi chłopami co zostawiają swoje "co nieco" gdzie się da to może lepiej dla Ciebie będzie jeśli zmienisz towarzystwo.
Dobranoc.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie widzę powodu, by na dziecko pracowała tylko matka skoro jest wynikiem "miłości" dwóch osób.
Oboje rodzice są odpowiedzialni za to by dziecko miało co jeść i w co się ubrać. Nie jedna strona.

Może Cię zaskoczę, ale bardzo długo musiałam pracować na to by moje dziecko miało to na co zasługuje, bo tatuś właśnie myślał jak Ty powyżej. Że ja za te jego śmieszne alimenty to imprezować cały miesiąc będę.

Przy okazji nie mam sobie nic do zarzucenia. Ja zrobiłam wszystko co mogłam by moje dziecko nie cierpiało. A jak będzie dorosłe to samo nas rozliczy.

Nazywaj to ciągnięciem kasy - ale chcąc nie chcąc ojciec jest tak samo odpowiedzialny, za wychowanie jak i za utrzymanie. Nie tylko mama.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież tu nie chodzi o jakieś świadome szukanie faceta dla "ciągnięcia kasy". Każdy szuka swojej połówki i jednym z kryteriów tego poszukiwania przez kobiety była i jest ocena faceta pod kontem jego możliwości utrzymania rodziny. Nie widzę w tym nic złego, bo każdy ma prawo godnie żyć, a o facecie raczej dobrze świadczy, jak jest zaradny.
Mimo że jestem za równouprawnieniem, to jednak dobrze jest jak facet zarabia, a kobieta więcej czasu poświęca domowi (może też być odwrotnie:) ). Dziś takie czasy, że aby zarobić to trzeba dużo czasu temu poświęcić, więc dwie osoby tego robić nie mogą.
Podsumowując, jako facet czuję się zobowiązany zapewnić odpowiednie warunki rodzinie. Nie widzę nic złego w tym, że kobieta ma takie oczekiwania. Pytanie tylko co dla kogo oznaczją "odpowiednie warunki". Tu może być jakis problem;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piotr, mądrze piszesz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mężczyźni widzą matkę - to Twoja główna rola
Na tym właśnie polegał problem. Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle, nie są.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
" mężczyźni widzą matkę - to Twoja główna rola"
- owszem. Ale jestem matką dla mojego dziecka, a nie dla faceta i to
dziecko powinno we mnie widzieć matkę. Jeżeli facet widzi, to chyba coś z nim nie hallo
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To mój pierwszy post na forum, tak więc witam wszystkich. Założyłem tu konto w sumie trochę z nudów, trochę z doskwierającego "singielstwa" a trochę w nadziei, że może poznam kogoś... fascynującego.

Co do tematu - Uważam, że porządny, ogarnięty emocjonalnie i życiowo facet nie będzie miał absolutnie żadnego problemu z tym, że kobieta którą właśnie poznał ma dziecko. Jeśli coś takiego się dzieje, to powinien być alarm dla kobiety, że facet nie myśli poważnie o życiu. I mówię to jako całkiem nieźle radzący sobie w życiu 30latek :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mr_luc - zatem witaj na forum :D

pocieszające to co piszesz :-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witamy na Forum i polecamy śledzić uważnie wątki, dużo się dzieje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie nie chciałem Cię pocieszać, ale cieszę się, że podniosłem trochę na duchu. Oczywiście, to jest zależne jeszcze od tego jak kobieta wygląda, czy jest zadbaną mamuśką, czy już tylko zestresowaną nie dbającą o siebie kurką domową :) Co do wieku to nie ma znaczenia.

Sam mam takie doświadczenie, dlatego się podłączyłem do tematu. W sumie nie jest miłe, ale już zapomniałem. Niedawno byłem z taką... mamą :) Była ode mnie starsza o 8 lat, miała synka Sebka, z którym zresztą bardzo się zżyłem. Po roku wrócił skruszony ex mąż, namącił jej w głowie i się rozstaliśmy z oficjalnego powodu - dobra dziecka. Dostałem przed świętami SMS, że żałuje i tęskni, ale cóż...

Nie wiem jeszcze jaki ton ima to forum, ale mam nadzieję, że nie przymuliłem za mocno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowanie to forum jest specyficzne i radzę podchodzić z dystansem;)

Witamy:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, będę pamiętał :)
W sumie to mam kupę dystansu do siebie i dosyć ciężki humor... tylko akurat temat (dla mnie) jakiś taki mało fajny.
W każdym razie - (uwaga lokowanie produktu)- Mamuśki! Jak coś to piszcie do mnie, dziecko to nie problem, będę kochał jak swoje :) Na ulicy nie straszę, na bułki i ciepły kąt mnie stać. Partia całkiem niezła :)
Dziękuję.

:)))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
temat mało fajny, fakt, ale akurat dla mnie istotny :)

To teraz sprawdzaj pocztę, bo mamuśki jeszcze Ci skrzynkę zapchają :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Płakać nie będę, byle fajne były :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"fajność" rzecz względna. Każdy lubi co innego (i całe szczęście). Dlatego może napisz, jaka to fajna dla Ciebie, to zaoszczędzisz sobie czasu :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W ogóle określenie 'fajny' jest takie trochę.. miałkie. Źle dobrałem słowo.
Wiek bez znaczenia (byle nie wyglądała jak moja mama, jedną już mam), zadbana. Wiedząca czego chce od życia, choć z tym chyba nie będzie problemu, jeśli już jest mamą. Empatia, bezinteresowność, przyjaźń, ogień w sercu (i trochę niżej :) ), umiejętność i chęć okazywania uczuć. Nooo to takie podstawy.
Jakieś chętne? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ogień w sercu i trochę niżej, znaczy się zgaga? ;))
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
o Matyldo, @Mikronezja - padłam :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) :) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma to jak odrobina Forum przed snem ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Podsumowanie:

Wątek dyskusyjny porusza temat związków samotnych matek z mężczyznami, analizując stereotypy, doświadczenia i perspektywy obu płci. Uczestnicy debatują nad tym, czy mężczyźni akceptują partnerki z dziećmi, jakie są wyzwania w takich relacjach oraz czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwego związku w takiej sytuacji. Dyskusja obejmuje różne punkty widzenia: od sceptycznych opinii o trudnościach wychowawczych i emocjonalnych, przez pragmatyczne analizy warunków sukcesu, aż po optymistyczne przykłady udanych związków. Uczestnicy podkreślają znaczenie szczerości, dojrzałości emocjonalnej, wspólnych wartości oraz gotowości do pracy nad relacją. Wątek zawiera również osobiste doświadczenia, rady oraz refleksje na temat miłości, odpowiedzialności rodzicielskiej i możliwości szczęścia po rozstaniu.
do góry