Widok

Samotni 50

Samotny, uczciwy, spokojny, normalny, do pogadania, pośmiania, popłakania. Czy są jeszcze tacy mężczyźni?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

A proszę bardzo tomekwrzeszcz50@gmail.com
Przepraszam za zwłokę, jakoś dawno nie byłem na Forum.
Miłego dnia..Samotna2 :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przepraszam, to przez przypadek ;)
Tomek, jeśli masz ochotę na kawę, to podaj jakiś kontakt :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie tak obserwuję któż to się podszywa pode mnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyby mój związek się rozpadła, to wolał bym być sam, i tylko czasem mieć partnerkę..Jestem 50...bez plusa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Muszę zrobić małe sprostowanie - nie jestem "Samotną", autorką posta. Przez przypadek wpisałam taki sam nick.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No tak..zniknęła. I jak tu kawy się napić? ;-) W miłym (jak mniewam) towarzystwie.
"Samotna"..może nie samotnie wypijemy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja lubię :) A Czeremcha zniknęła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Samotna, mój Tata jest wolny - 50+. Aktywny zawodowo... Zainteresowana?

Chętnie pozbędę się obecnego ogrodnika i oddam ogród w ręce kobiety, zwłaszcza takiej, która dobrze się zaopiekuje nie tylko marchewkami. :)

PS Studentki, chyba, nigdy Go nie kręciły...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam,
Napisałam Aniu, bo się zagapiłam, ale chodziło o Twoj post .. to emocje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu,
Czytam Twoje myśli i zgadzam się z Tobą.
W życiu trzeba zaryzykować, co prawda zdarza się niecelny strzał...ale kto nie ryzykuje ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A po co tyle nad tym myśleć? Jak dwoje ludzi poczuje do siebie sympatię, dobrze poczuje się w swoim towarzystwie to nie zastanawia się nad przygotowaniem do wejścia w nowy związek. Po prostu jest się ze sobą i tyle. Sztuką jest tylko spotkać taką osobę i o to cały ambaras.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żadnej mniejszości. To jakieś wydziwianie, aby przed wejściem w związek osiągnąć pełnię rozwoju. Tylko po co wtedy ktoś inny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mężczyzna z doświadczeniami wie, że prędzej znajdzie bliskość, ciepło i stabilność z myszą niż z primadonną żądną hołdów i poświęceń.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja należę do mniejszości. Wolę cieszyć się życiem z kimś.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"szarych myszy"? Nieładnie określenie. Nawet szare myszy nie chcą być rozwiązaniem awaryjnym dla facetów zawiedzionych relacjami z kobietami, szeroko pojęte, atrakcyjnymi. Chciałyby być "wzięte" z innych powodów. Też chcą być atrakcyjne dla partnerów a nie spokojną, nudną przystanią. Myślę że mężczyźnie trudno to zrozumieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teoria. Większość osób podnosi swoje ego biorąc kogoś "do pary".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ba a jeśli ma się głód dzielenia swoim szczęściem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widać na coś takie doświadczenia były potrzebne:-)
Choćby dla docenienia szarych myszy:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym jeśli "emanuje" dwudziestka to ok. Ale kobieta piecdziesiątka ze smętnym "babciowym" charakterem powodzenia nie znajdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję że masz takie doświadczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry