Widok
Ścieżka? Nie dla niego...
Proszę o wyjaśnienie, bo nie rozumiem, dlaczego ten oto pan jedzie po drodze, skoro ma piękną ścieżkę rowerową po lewej stronie? Sam jeżdżę rowerem i nie rozumiem takiego zachowania.
więcej
więcej
Ależ ścieżka po prawej stronie rowerzysty jest. Dokładnie w wzdłuż plaży. Więc nie rozumiem, dlaczego on jedzie po jezdni.
Albo przyjmujemy standard, że droga dla rowerów musi znajdować się w pasie drogowym by rozważać prawo do poruszania się po jezdni albo trzymamy się strony prawej.
Rowerzysta jest i tak bardzo uprzywilejowany w Polsce. Gdy nie ma drogi dla rowerów to może poruszać się po jezdni, chodniku... A czy pieszy może poruszać się po drodze dla rowerów jeżeli nie ma chodnika? Albo kierujący pojazdem może jechać po ddr gdy nie ma jezdni?
Rowerzystów traktuje się jak niepełnosprawnych i nie jest to bez powodu...
Albo przyjmujemy standard, że droga dla rowerów musi znajdować się w pasie drogowym by rozważać prawo do poruszania się po jezdni albo trzymamy się strony prawej.
Rowerzysta jest i tak bardzo uprzywilejowany w Polsce. Gdy nie ma drogi dla rowerów to może poruszać się po jezdni, chodniku... A czy pieszy może poruszać się po drodze dla rowerów jeżeli nie ma chodnika? Albo kierujący pojazdem może jechać po ddr gdy nie ma jezdni?
Rowerzystów traktuje się jak niepełnosprawnych i nie jest to bez powodu...
czyli sam sobie wyjaśniłeś że rowerzysta może jechać po jezdni a uwierzyć w to nie chcesz
bo skoro jedzie w kierunku centrum a droga (nie rowerowa tylko z dopuszczeniem rowerów) jest po stronie lewej to jak ten rowerzysta ma się na niej znaleźć? przefrunąć? to może ty sobie czasem wyjdź z samochodu i go przepchaj kilkadziesiąt metrów na drugą stronę i zrozumiesz jakie bzdury piszesz, a jak wciąż nie dociera to wsiądź na rower i spróbuj sobie z Pruszcza pojechać do Gdańska jakąś normalną prędkością tj 30 a nie jak niedzielni rowerzyści 15 i wtedy się wypowiedz czy tam w ogóle da się jechać rowerem po tym czymś co uważasz za drogę dla rowerów
Raz że na wale jest droga dla pieszych z tylko dopuszczonym ruchem rowerów
czyli nie jest obowiązkowa.
Dwa, że na nawet gdyby to była droga dla rowerów to nadal byłaby poza pasem drogowym i nadal byłaby nieobowiązkowa.
Trzy, dowolny cel na prawej stronie zwalniałby z obowiązku jazdy wałem, gdyby taki obowiązek tu zachodził.
A podobno osoby mające prawko powinny znać przepisy :D
Dwa, że na nawet gdyby to była droga dla rowerów to nadal byłaby poza pasem drogowym i nadal byłaby nieobowiązkowa.
Trzy, dowolny cel na prawej stronie zwalniałby z obowiązku jazdy wałem, gdyby taki obowiązek tu zachodził.
A podobno osoby mające prawko powinny znać przepisy :D
90% tego co uważasz za drogi rowerowe to tylko dwukolorowe chodniki lub takie cuda jak ta tutaj droga techniczna z dopuszczeniem rowerów, poza tym porządny rowerzysta pojedzie tam jakieś 30-40km/h, ja się pytam tych wszystkich przepisowych kierowców co to za problem gdy ich maksymalna prędkość to 50? jakie niby utrudnienia ten rower spowodował? utrudniał łamać przepisy?
W latach 90-2000 gdy ruch na tej drodze było dużo mniejszy ani razu nie jechałem ta ulica. Podziwiam rowerzystę z filmiku
To osoba która nie szanuje swojego życia i tyle i aż tyle. Co do komentarzy zawodowych rowerzystów, tak macie rację wszyscy on ma prawo tam być Wy też do pierwszego wypadku potem zmądrzejecie.
To osoba która nie szanuje swojego życia i tyle i aż tyle. Co do komentarzy zawodowych rowerzystów, tak macie rację wszyscy on ma prawo tam być Wy też do pierwszego wypadku potem zmądrzejecie.
ten rowerzysta tak jedzie właśnie w trosce o swoje bezpieczeństwo
jakbyś trochę pojeździł na rowerze nie rekreacyjnie tylko w celach transportowych to byś rozumiał że po tym wale nie da się bezpiecznie jechać normalną prędkością a nikt normalny nie ma ochoty wlec się z Pruszcza do Gdańska godzinę gdy jedzie do pracy, na wale nawet gdy jedzie się wolno jest ogromne ryzyko potrącenia na licznych skrzyżowaniach z tragiczną widocznością
Czy rowerzyści, to jakaś jednorodna, nierozróżnialna masa?
Wg. ciebie ten rowerzysta jest odpowiedzialny za to, że jakiś inny (słusznie) boi się jechać zgodnie z przepisami, z takimi kierowcami jak tutaj na filmie (wyprzedzanie na przejściu, posługiwanie się telefonem podczas kierowania pojazdu), i woli narazić się na mandat niż ryzykować życie? Super by było, gdyby rowerzyści nie jeździli po chodnikach, ale do tego kierowcy muszą znacząco zmienić swoje nastawienie do innych uczestników ruchu.
Ale o czym ty w ogóle piszesz?
Nie mówię, że ten rowerzysta nie miał prawa tam jechać. Napisałem tylko że zdrowy rozsądek podpowiada, że jeżeli jest wybór, lepiej wybrać bezpieczniejszą dla siebie drogę.
Po stylu twojej odpowiedzi odnoszę wrażenie, że jesteś rowerzystą i rozsądek nie jest twoją najmocniejszą stroną, tak samo jak czytanie ze zrozumieniem.
Po stylu twojej odpowiedzi odnoszę wrażenie, że jesteś rowerzystą i rozsądek nie jest twoją najmocniejszą stroną, tak samo jak czytanie ze zrozumieniem.
a ten rozsądek to chyba nie jest zbyt zdrowy
na wale masz bardzo dużo skrzyżowań bez widoczności, pieszych chodzących w sposób nieprzewidywalny, jest wąsko, dziurawa nawierzchnia itp, może na niedzielną przejażdżkę to ok ale do normalnej jazdy zupełnie niedostosowane, sam ten wał kilka razy przejechałem na rowerze i unikam go jak mogę, za każdym razem miałem kilka nagłych hamowań przed samochodem lub pieszym
Przecież dba o własne zdrowie i bezpieczeństwo oraz płynność ruchu. Nie będzie stał za chwilę w korku tak jak ci kierowcy, z których jeden wyprzedza na przejściu dla pieszych, a drugi nagrywa telefonem podczas prowadzenia samochodu. Jeżeli ich uważasz za normalnych, a nie tego rowerzystę, to najwyższy czas się zastanowić nad tym.
Oczywiście B
A - zwykle na tyle niewygodna i pogmatwana, że dostajesz szału waląc na każdym przejeździe w krawężniki i ryzykując że cię rozjedzie na przejeździe rowerowym ślepy kierowca, więc jesteś bardziej narażony na potrącenie niż B, gdzie jedziesz normalnie ze wszystkimi i samochody ustępują ci wyjeżdżając z podporządkowanych. Dlaczego na jezdni miałbym się czuć zagrożony? Czy dlatego, że kierowcy nie potrafią jeździć? Ja rowerem nie stwarzam jadąc jezdnią żadnego zagrożenia.
Co twoje żale mają do omawianego tu przypadku?
Ten rowerzysta wolał jechać jezdnią, ze skrzyżowaniami światłami, samochodami. Gdzie źli kierowcy tylko czyhają żeby go rozjechać. :)
Zamiast wybrać prostą, równą bez skrzyżowań i krawężników ocienioną drzewami kilkukilometrową drogę techniczną na tym wale.
Zamiast wybrać prostą, równą bez skrzyżowań i krawężników ocienioną drzewami kilkukilometrową drogę techniczną na tym wale.
Tam nie ma drogi dla rowerów, tylko jest dopuszczony ruch rowerzystów, a to niestety nie nakłada obowiązku poruszania się po tej drodze. Co do osób twierdzących że ddr musi być po prawej stronie to gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem :) ona musi być w tym samym kierunku wyznaczona a nie po tej samej stronie, czyli może być po lewej dwukierunkowa, pozdrawiam :)
Bo on chce utrudniac ruch
Stwarzać zagrożenie, tworzyć korki, kusić los. Często widzę takich upartych rowerzystów, miałam takiego w rodzinie co to ciagle i wszędzie na rowerze i oczywiście po ulicach do czasu aż miał wypadek, mimo kasku pol roku w śpiączce, uczył się chodzić i mówić jak małe dziecko i niestety jest już inwalidą. Zamiast myśleć i uważać i być przezornym ludzie kompletnie nie myślą.
Rowerzysta jedzie zgodnie z przepisami, skrajem prawej strony jezdni przy której nie ma drogi dla rowerów, ani znaków zakazu: B-9, B-10 i ich kombinacji. Brak rozszerzenia ograniczania prędkości powyżej 50km/h... Brak warunków pozwalających jechać po chodniku... Pusta droga, nie ma korka. Gdzie widzisz chęć utrudniania ruchu?
Fajny filmik...
Nagrywający telefonem z łapy podczas prowadzenia samochodu innego kierującego pojazdem, wyprzedzającego na przejściu dla pieszych, przy zwężeniu pasa azylem bezpieczeństwa, bez zachowania wymaganej odległości 1m od wyprzedzanego niechronionego uczestnika ruchu drogowego... Zdziwienie kierowców i komentatorów, że jedynie Rowerzysta nie łamie żadnego przepisu? Bezcenne!