Widok
Nie tego oczekiwałam...
Myślałam, że pójdę sobie na durną komedyjkę z czołowymi aktorami polskiego kina. Trochę się pohihram i wyjdę z myślą..."taka tak komedyjka, dobra na ten wieczór, gdy nigdzie się niechce wyjść, a akurat w telewizji leci. Pralka, zmywarka nastawione to akurat zleci". A tu proszę, zaskoczenie. Komedia bo wesoło przez większą część filmu. Jednak koniec z nagłym zwrotem akcji i głębszym przemyśleniem. Oczywiście zryczałam się jak mops i wstałam dopiero jak napisy się skończyły. Polecam gorąco! To dobry i wart obejrzenia film
Jak na komedię to śmiechu słychać niewiele. Trzy czwarte filmu przepaplane o niczym. Aż się ma ochotę wyjść. Potem bohaterka wychodzi od lekarza i wszyscy są przekonani - rak. Pudło. Końcówka już nie do śmiechu. Obraz współczesnych małżeństw teoretycznych: "zrobimy dziecko", choć niektórzy zamiast wolą kupić psa. Film idealnie pasuje do popcornu i coli. Wszak nie samym "Klerem" czy "Kamerdynerem" ludzie żyją.
Warto
Świetny film dla małżeństw z dłuuuugim stażem, które zapomniały dlaczego się związały ze sobą....dawno temu. Doskonały dla młodych par - wychowywanych teraz raczej w duchu"mnie sie należy".Pięknie pokazane poświęcenie dla szczęścia partnera, miłości, macierzyństwa. Komedia romantyczna z morałem jak rzadko. Wzrusza do łez i uczy pokory. Dla mnie bardzo wartościowy film. Na pewno nie jest to pusta głupia komedyjka. Polecam.
pierwszy film, na którym rycAłam jak bóbr
Film przerósł moje oczekiwania. Spodziewałam się głupiutkiej komedii romantycznej, a tu wielkie zaskoczenie. Ryczałam jak bóbr, a są ku temu dwa powody: po pierwsze film jest bardzo wzruszający, a po drugie jestem w ciąży ;-) pójście na ten film w ciąży to rozjechanie emocjonalne oszalałej hormonami matki. Oczywiście mimo to polecam. Dwa dni przed seansem dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć córkę. Też mam problemy ze zdrowiem, nie aż tak drastyczne jak główna bohaterka, ale mogłam się z nią w pewnym stopniu utożsamić, bo też za możliwość posiadania dziecka oddałabym wiele. Polecam!!