Re: Serce jak dzwon
Yary napisał(a):
> wsłuchać to się można najwyżej w swojego bąka...
Yary, ja myślę, ze nie wyczerpałes tematu - chodzi oczywiście o 'serce jak dzwon', w ktore jak...
rozwiń
Yary napisał(a):
> wsłuchać to się można najwyżej w swojego bąka...
Yary, ja myślę, ze nie wyczerpałes tematu - chodzi oczywiście o 'serce jak dzwon', w ktore jak najbardziej można się wsłuchać... T.I. się po prostu boi, żeby nie zrobił mu się carillion...
Poza tym jest jeszcze 'serce jak mlot', ale to idzie w parze z 'plucami jak miechy'... No wlasnie, co z pluckami !?
PS> Uważaj T.I. - od roweru też d... twardnieje!
A tak na poważnie: wielu sportowców ma dzięki wyczynowi poprzerastane naczynia wieńcowe, co czasem (znam 1 przypadek osobiście) może uchronić mięsień sercowy przed ostrym zawałem (taki naturalny rozrost by-passów).
zobacz wątek