Widok
Samotność ma to do siebie ze trzeba walczyć o swoje i czasem trzeba być agresywnym,a po zatem mam grupę ale muszę chodzić do pracy, i jakoś dawać sobie radę.A co do mojego zachowania to mam normalne jak każdy .Poprostu tak wyszło ze jestem sama bo faceci jedynie myślą o jednym myślę ,chyba wiesz o co mi chodzi.Wybacz za tamte słowa(rozum,mózg).Pozdrawiam samotna
i po co te przepychanki? wytykanie sobie błędów? Każdy ma prawo do pomyłki. Widzę że tu od zarąbania polonistów z magistrem z polonistyki na UG mają...
Ludki kochane wyluzujcie!
SAMOTNA. Sorry ale nie musisz mieć faceta aby nie być samotną. Wystarczy pomyśleć i być troszkę ''AGRESYWNA" jak to ujęłaś.
Mężczyzno o nie znanym mi imieniu. To tylko moje spostrzeżenie ale może pomoże. Raz napisałam tu ogłoszenie i żałuję. Odezwało się więcej desperatów chcących kogoś przelecieć niż zwyczajnie z kimś pogadać(a ogłoszenie nie było matrymonialne i było skierowane do kobiet jak i do mężczyzn).
Pozdrawiam
Ana
Ludki kochane wyluzujcie!
SAMOTNA. Sorry ale nie musisz mieć faceta aby nie być samotną. Wystarczy pomyśleć i być troszkę ''AGRESYWNA" jak to ujęłaś.
Mężczyzno o nie znanym mi imieniu. To tylko moje spostrzeżenie ale może pomoże. Raz napisałam tu ogłoszenie i żałuję. Odezwało się więcej desperatów chcących kogoś przelecieć niż zwyczajnie z kimś pogadać(a ogłoszenie nie było matrymonialne i było skierowane do kobiet jak i do mężczyzn).
Pozdrawiam
Ana
Sama sobie umiesz odpowiedzieć.
Chyba właśnie tylko desperat usiłuje za pomocą kilku kliknięć zdobyć to, co się wypracowuje latami - znajomość, przyjaźń i 'mieć z kim pogadać'.
A o czym można pogadać z obcym? To jak wychlanie drina na chwilową poprawę nastroju. Działa, na moment, a potem jeszcze większy dół.
Wystawiłaś się - to i dostałaś to samo - desperatów.
Normalne, że kobiety więcej chcą gadać, a mężczyźni więcej działać...
Tu nie trzeba dyplomu UG żeby minimum pojąć, jak świat działa.
Chyba właśnie tylko desperat usiłuje za pomocą kilku kliknięć zdobyć to, co się wypracowuje latami - znajomość, przyjaźń i 'mieć z kim pogadać'.
A o czym można pogadać z obcym? To jak wychlanie drina na chwilową poprawę nastroju. Działa, na moment, a potem jeszcze większy dół.
Wystawiłaś się - to i dostałaś to samo - desperatów.
Normalne, że kobiety więcej chcą gadać, a mężczyźni więcej działać...
Tu nie trzeba dyplomu UG żeby minimum pojąć, jak świat działa.