Spróbujmy zastanowić się nad zjawiskiem hejterów, bo ono się wiąże ze stosunkiem do innych ludzi.
Jak dobrze wiadomo wychowywanie dzieci jest procesem niezwykle złożonym i może różnie...
rozwiń
Spróbujmy zastanowić się nad zjawiskiem hejterów, bo ono się wiąże ze stosunkiem do innych ludzi.
Jak dobrze wiadomo wychowywanie dzieci jest procesem niezwykle złożonym i może różnie przebiegać w różnych środowiskach. W jednych środowiskach dzieci mogą liczyć na inspirujące relacje z rodzicami i otoczeniem, w innych relacje mogą być niezwykle ubogie lub nasycone negatywnymi emocjami.
W trakcie rozwoju jednostki wiele zachowań ulega, poprzez powtarzalny trening automatyzacji i działania wykonywane są rutynowo poza polem świadomej refleksji.
Wyobraźmy sobie, że wcinamy się oto w potok nawykowych zachowań takiego mało refleksyjnego osobnika, koncentrujemy na wybranym elemencie i go kwestionujemy, a może nawet spróbujemy go zmienić. Osobnik taki nie jest w stanie rozdzielić potoku zachowań na drobne elementy i ocenić, które można by ewentualnie zmodyfikować, powymieniać. Trzeba przy tym pamiętać, że w chwili obecnej przestrzeń publiczna przepełniona jest ogromną ilością bodźców oddziałujących na psychikę takiego osobnika, wskutek czego próba zmiany może doprowadzić do konfuzji, frustracji i blokady, bo system ulegnie przeciążeniu, gdy pojawi się konieczność wyhamowania automatyzmów i poddania działań świadomej refleksji. Nic dziwnego, że pojawiają się nieopanowane reakcje emocjonalne w wykonaniu pana Frasyniuka, Ubywateli czy innych dziwadeł.
zobacz wątek
8 lat temu
~łowca absurdów