Widok
Skradziony rower :(
Witam wszystkich.
Dziś w godz. 11 - 13 ukradziono rower trekingowy Conquest Performance.
Ma w miarę charakterystyczną dolną rurę ramy i ta marka nie jest zbyt często spotykana, więc żywię się nadzieją, że może ktoś go rozpozna.
Fotki: http://prasiu.w.interia.pl/rower.html
Gdyby ktoś zauważył ten lub podobnie wyglądający rower byłbym bardzo wdzięczny za info na maila.
prasiu
Dziś w godz. 11 - 13 ukradziono rower trekingowy Conquest Performance.
Ma w miarę charakterystyczną dolną rurę ramy i ta marka nie jest zbyt często spotykana, więc żywię się nadzieją, że może ktoś go rozpozna.
Fotki: http://prasiu.w.interia.pl/rower.html
Gdyby ktoś zauważył ten lub podobnie wyglądający rower byłbym bardzo wdzięczny za info na maila.
prasiu
> Nie wiem ile ginie rowerów w tamtej okolicy ale może warto
> pokusić się o prowokację i przypiąć w tamtych okolicach rower
> na wabia.
tia... a przedtem opracować drogę ewakuacji przez dzielnie ;)
nie mówię nie, ale tam kradną złodzieje z wrzeszcza i jak już z nimi zadzierać to mądrze. na ten przykład nie powinny sie za to brac osoby czesto w tej okolicy przebywające itd.
Z powarzaniem ale jak dla mnie jedyny sposób na gości którzy potrafią wująć w ciągu 1godziny dwa rowery za ponad 8klocków z szatni budynku PG to złapać na wabia i na oczach ich kolegów spóścić im taki wpierd... że nawet nie pomyślą o wyciągnięciu ręki po nie swoje, ba nawet ci co to zobaczą albo o tym usłyszą.
Okolice polibudy to raj dla złodzieja bo student porządny człowiek i się nie wkórw.. i nie mści, koledzy studenta nie reagują, policja ma w dupie, a władze polibudy od wszystkiego umywają ręce - to dlaczego nie kraść ??
Okolice polibudy to raj dla złodzieja bo student porządny człowiek i się nie wkórw.. i nie mści, koledzy studenta nie reagują, policja ma w dupie, a władze polibudy od wszystkiego umywają ręce - to dlaczego nie kraść ??
Ja również studiowałem na PG i nie poznałem tam żadnego złodzieja.
Według Ciebie jak ktoś zobaczy, że złodziej kradnie mu rower we Wrzeszczu to lepiej nie reagować bo potem nie będzie można pokazać się w tej dzielnicy.
Coś mi się wydaje że wychodzisz z założenia że złodzieje kradną blisko swojego miejsca zamieszkania, ale czy tak jest w rzeczywistości?
Według Ciebie jak ktoś zobaczy, że złodziej kradnie mu rower we Wrzeszczu to lepiej nie reagować bo potem nie będzie można pokazać się w tej dzielnicy.
Coś mi się wydaje że wychodzisz z założenia że złodzieje kradną blisko swojego miejsca zamieszkania, ale czy tak jest w rzeczywistości?
masz ci los... chłopaku gdzie ja napisałem, żeby nie reagować? ja Tobie tylko mówię, że ci złodzieje i w ogóle dzielnica należą do mściwych i przed tym ostrzegam. To raz. a dwa - nie uważam, żeby samosądy były tu jakimkolwiek rozwiązaniem - trzeba policji psuć statystyki to się wezmą do roboty.
Na terenie politechniki "za moich czasów" kradli i studenci (mniejszość i nie rowery, raczej samochody) i okoliczne menele (traugutta, do studzienki, sobieskiego, fiszera, politechniczna - studiowałeś to sam wiesz co za dzielnica)
bolku dlaczego mam się nie przyznawać? obijesz mnie? śmiem twierdzić, że nie sądzę. a poza tym - czy to, że życie zetknęło mnie z różnymi ludźmi to ujma jakaś?
Na terenie politechniki "za moich czasów" kradli i studenci (mniejszość i nie rowery, raczej samochody) i okoliczne menele (traugutta, do studzienki, sobieskiego, fiszera, politechniczna - studiowałeś to sam wiesz co za dzielnica)
bolku dlaczego mam się nie przyznawać? obijesz mnie? śmiem twierdzić, że nie sądzę. a poza tym - czy to, że życie zetknęło mnie z różnymi ludźmi to ujma jakaś?
p.s. bolku skąd pewność, że na PG złodzieje nie przesiadują? bo ja na roku miałem trzech (OiO). wiem o kolejnych pięciu - część jeszcze studiuje - po 10 latach.
tolerancja braci studenckiej dla gitwy zawsze była duża, byłem bodaj jedyną osobą na roku, która głośno i w twarz mówiła co o tym mysli - reszta sobie z nimi imprezowała itp.
tolerancja braci studenckiej dla gitwy zawsze była duża, byłem bodaj jedyną osobą na roku, która głośno i w twarz mówiła co o tym mysli - reszta sobie z nimi imprezowała itp.
no za gratulacje dzięki - ale nie pojmujesz o czym mówię (zresztą sam się siebie spytaj czy przypadkiem nie masz podobnych kolegów z roku).
ja nie mówię, że złodziej kradnie "bo ma blisko". to nie jest przyczyna kradzieży. jeżeli już pytasz o socjologiczne uwarunkowania to proszę bardzo - teren politechniki nie jest przez nich postrzegany jako "swój", i studenci to też nie jest dla nich "dzielnica" - czyli podejście mają takie, że bozia im podarowała dużo terenów z dużą procentową zawartością zasobnego "studentofrajera". taki student to nawet nie wie czy mordę obił i okradł wiesiek z do studzienki czy staszek z traugutta - bo skąd ma wiedzieć jak jest z gdyni? (w skrócie - politechnika nie spełnia roli gniazda i kryjówki, w które się nie s**** a raczej świetnych terenów łowieckich)
tyle teorii bo widzę, że czytasz w mnoich postach to co chcesz wyczytać a nie to o czym staram się napisać.
groms, Twoja mściwość nic Tobie nie pomoże jeżeli Cię zapamiętają i dorwą gdzieś we wrzeszczu (chyba, że jesteś z tych mściwych 2 metry wzrostu, mnienśnie arnolda, obstawa i colt zawsze gotowy) - jeżeli już więc chcesz urządzać samosąd to zrób to mądrze a nie na łapu capu zbierasz kandydatów na publicznym forum. pomyślałeś co będzie jak zjawi się jeden bez mózgu i zakatuje złodzieja na śmierć? pomyslałeś czego uczysz młodziaków, którzy czytają forum? pomyślałeś, że umawianie się na przestępstwo w sposób publiczny to głupota? czy w końcu nie zauważasz lekkiej hipokryzji w gratulowaniu mi kolegów z roku (których sobie zresztą nie wybierałem) w momencie gdy sam planujesz napaść, bójkę i pobicie?
ja nie mówię, że złodziej kradnie "bo ma blisko". to nie jest przyczyna kradzieży. jeżeli już pytasz o socjologiczne uwarunkowania to proszę bardzo - teren politechniki nie jest przez nich postrzegany jako "swój", i studenci to też nie jest dla nich "dzielnica" - czyli podejście mają takie, że bozia im podarowała dużo terenów z dużą procentową zawartością zasobnego "studentofrajera". taki student to nawet nie wie czy mordę obił i okradł wiesiek z do studzienki czy staszek z traugutta - bo skąd ma wiedzieć jak jest z gdyni? (w skrócie - politechnika nie spełnia roli gniazda i kryjówki, w które się nie s**** a raczej świetnych terenów łowieckich)
tyle teorii bo widzę, że czytasz w mnoich postach to co chcesz wyczytać a nie to o czym staram się napisać.
groms, Twoja mściwość nic Tobie nie pomoże jeżeli Cię zapamiętają i dorwą gdzieś we wrzeszczu (chyba, że jesteś z tych mściwych 2 metry wzrostu, mnienśnie arnolda, obstawa i colt zawsze gotowy) - jeżeli już więc chcesz urządzać samosąd to zrób to mądrze a nie na łapu capu zbierasz kandydatów na publicznym forum. pomyślałeś co będzie jak zjawi się jeden bez mózgu i zakatuje złodzieja na śmierć? pomyslałeś czego uczysz młodziaków, którzy czytają forum? pomyślałeś, że umawianie się na przestępstwo w sposób publiczny to głupota? czy w końcu nie zauważasz lekkiej hipokryzji w gratulowaniu mi kolegów z roku (których sobie zresztą nie wybierałem) w momencie gdy sam planujesz napaść, bójkę i pobicie?
Na moim roku nikt nie afiszował się z podobną działalnością.. Przepraszam i cofam gratulacje faktycznie to niezręczne sformułowanie. Chodziło mi o to, że w „ciekawym” towarzystwie studiowałeś. Powinni tam być ludzie inteligentni, a trzeba być kretynem, żeby rozgłaszać takie rzeczy.
Nie chodzi mi o socjologiczne uwarunkowania ale o to że jeśli ktoś kradnie blisko własnego „domu” to łatwo go zlokalizować.
Co do mojej mściwości powiem tak - nie mam zamiaru rzucać się w biały dzień na dziesięciu łysych. Sposobów na zemstę jest wiele i nie musi to być mordobicie. To Ty sugerujesz pobicie.
Nikogo na forum nie zbieram, w takich sprawach działam sam.
Pomyślałeś, że oprócz młodziaków którzy czytają to forum przypuszczalnie czytają je również złodzieje.
Nie chodzi mi o socjologiczne uwarunkowania ale o to że jeśli ktoś kradnie blisko własnego „domu” to łatwo go zlokalizować.
Co do mojej mściwości powiem tak - nie mam zamiaru rzucać się w biały dzień na dziesięciu łysych. Sposobów na zemstę jest wiele i nie musi to być mordobicie. To Ty sugerujesz pobicie.
Nikogo na forum nie zbieram, w takich sprawach działam sam.
Pomyślałeś, że oprócz młodziaków którzy czytają to forum przypuszczalnie czytają je również złodzieje.
Wszystko w kit.Jest tak:na złodziei nie ma rady(słyszał ktoś,żeby w tym kraju siedział ktoś za kradzież rowera?No właśnie).Wszystko co się posiada można stracić i trzeba się z tym liczyć w każdej chwili.Aha,jest jeszcze coś takiego jak społeczna akceptacja złodziejstwa,ktra jest u nas nagminna.Nawet jeżeli sami nie kradniemy,to szukamy wytłumaczenia dla tego zjawiska(myślenie typu:biedaczek,kradnie,bo na pewno nie ma na chleb,etc...).Naprawdę nie jest ciekawie .