a
scenarzysta to bardzo zmeczony byl jak pisal, film przewidywalny, nierealistyczny, ostatnie sceny obrony w sercu WB szefa wywiadu przy pomocy dubeltowki przeciw bandzie wyposazonej po zeby ze...
rozwiń
scenarzysta to bardzo zmeczony byl jak pisal, film przewidywalny, nierealistyczny, ostatnie sceny obrony w sercu WB szefa wywiadu przy pomocy dubeltowki przeciw bandzie wyposazonej po zeby ze wsparciem lotniczym rodem z filmow Rambo - osmieszajace. Kobitek ladnych malo a jak juz sa to graja jak srubokret lub wcale nie graja bo gina. No i ten Bond na emeryturze co sie odradza jak mu autko zniszczyli na jakies 15 minut, zgadzam sie z majkielem rola Javiera wysmienita i to On ratuje te kiche przed totalna niepamiecia. Przysypialem dosc czesto. Rezyseria kicha, montarz kicha, dzwiek wysmienity, kamera dardzo dobra.
zobacz wątek