Widok

Śmigłowiec tonie, ratuj się!

Opinie do artykułu: Śmigłowiec tonie, ratuj się!.

Kabina wpada do wody i obraca się o 180 stopni. Członkowie załogi muszą uwolnić się z pasów, otworzyć włazy i wydostać się na powierzchnię wody. A wszystko z zamkniętymi oczami. To fragment kursu samoratowania dla załóg śmigłowców i żołnierzy Wojsk Specjalnych. Ćwiczenia odbywają się w symulatorze METS na terenie Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego w Gdyni.

Kto otworzy oczy, ten obleje ćwiczenie i będzie musiał powtarzać je do skutku. A że członkowie załóg ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Robiłem coś takiego w Holandii w Roterdamie

pracując na offshorach było to wymagane, nazywało sie HUET i wtedy nie było możliwości robienie nigdzie w Polsce, ciekawe czy oni maja certyfikat do robienia kursów dla marynarzy bo jak tak to by się pewnie znaleźli chętni.
Jedyna różnica że nie było "malutkiej butli z powietrzem" a specjalna kieszeń na powietrze w kapoku. Tj już raz użyte powietrze z własnego wydechu można było tam wdmuchnąć i użyć jeszcze raz.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy informacja dotycząca ilości osób szkolonych rocznie nie powinna być tajna?

Po co potencjalnemu nieprzyjacielowi ułatwiać zadanie? Czy smoleńsk niczego nie nauczył (patrz zgrupowanie tylu strategicznych osób związanych z bezpieczeństwem i kierowaniem państwa w jednym samolocie)? Po co odkrywać karty? Czy to państwo istnieje tylko dlatego, że sąsiedzi nadal pozwalają na jego istnienie? A może po prostu je kontrolują...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 29

dla załóg specjalnhych?

2006rok, absolwent PG w mojej osobie, przechodził taki kurs+egzamin, oczywiście nie w Polsce, celem pracy na offshore, gdzie podmiany były (w slangu) czopkiem. Kurs był w ramach BOSIET. A sam kurs to HUET.

Polecam, wrażenia niesamowite, ale nie trzeba być "załogą specjalną", aby pozytywnie to przejść. Każdy offshore men ma to za sobą
popieram tę opinię 34 nie zgadzam się z tą opinią 2

a

Artykuł... tak sobie trafiony. Kto ma przejść taki kurs to wiadomo że się dowie co i jak ale dla mnie np jako kompletnego laika i nie związanego z tematem szarego ludka artykul potrzebny jak drzwi w lesie.. na codzień jeżdżę autem bo na helikopter mnie nie stać a skoro takich kursów i tak nie robią dla "cywili" to szkoda czasu na czytanie takich rzeczy.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 31

Offshore

Większość ludzi pracujących w sektorze offshore przechodzi takie szkolenie raz na 4 lata nic nadzwyczajnego
popieram tę opinię 72 nie zgadzam się z tą opinią 4

Wszystko rozumiem lecz dlaczego smiglowce tzw. morskie ' nie maja plywaków ?

Aby zwiekszyc bezpieczenstwo moze logiczniej byloby montowac plywaki mogace unosic na wodzie smiglowiec . Nawet plywaki montowane na czas operowania na morzu zwiekszaja bezpieczenstwo .
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 11

takie stymulacje sa potrzebne, u nas ci 5 minut helikopter laduje pod woda

A w weekendy nawet dwa razy częściej
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 26
do góry