Nie wiem czym tu się jarać
Film jest o zbrodniarzu, który strzelał do ludzi podczas jednej z kilkuset wojen napastniczych zorganizowanych w swojej krótkiej,ubogiej historii tego prymitywnego kraju, który zwie się Stany...
rozwiń
Film jest o zbrodniarzu, który strzelał do ludzi podczas jednej z kilkuset wojen napastniczych zorganizowanych w swojej krótkiej,ubogiej historii tego prymitywnego kraju, który zwie się Stany Zjednoczone Pod pretekstem ukrywanej tam broni masowego rażenia, której do dziś nie znaleziono Amerykanie wraz z "sojusznikami", m.in. Polską, napadli i złupili Irak. Kraj ten został całkowicie zrujnowany, po obaleniu dawnego sojusznika Stanów Zjednoczonych - Saddam Husajna, ktory już w 1963 roku został przez CIA zatrudniony jako zawodowy zabójca, mający zlikwidować ówczesnego władćę Iraku, a w latach 80-tych miliardowymi pożyczkami był wspierany podczas wojny z Iranem - Irak stał się wylęgarnia bezrobocia, nędzy i terroryzmu. Zginęło ponad milion osób, parę milionów uciekło do obozów dla uchodźców, a amerykańskie firmy załatwiły sobie licencję na wydobycie ropy na kolejne kilkadziesiąt lat. Przerażający jest brak refleksji ludzi dotyczący tegoż filmu, a także siła propagandy która znieczula ludzi na to co się dzieje wokół nich. Zamiast skupić się na tym, ze ów snajper a także jego dowódcy powinni byc postawieni przed sądem za zbrodnie wojenne, jarają sie tym, że film jest świetny bo dobrze nakręcony i jest wzruszający. Otwórzcie trochę ludzie oczy i zacznijcie myśleć, a nie łykacie kolejne propagandowe, hollywódzkie produkcje
zobacz wątek