tak samo mógłbym powiedzieć o was:)
Jako o amerykańskich szpionach, ale raczej sądzę, że po prostu jesteście naiwni, tak was amerykańskie filmy oczarowały:)Ostatnio opublikowano wyniki sondaży z pytaniem który kraj jest największym...
rozwiń
Jako o amerykańskich szpionach, ale raczej sądzę, że po prostu jesteście naiwni, tak was amerykańskie filmy oczarowały:)Ostatnio opublikowano wyniki sondaży z pytaniem który kraj jest największym zagrożeniem dla świata. Zapytano ponad 60 tys. osób z całego świata. Bezapelacyjnie wygrało USA, na które głosowało 25 proc. respondentów, Rosja była daleko w tyle z marnymi 2 procentami. Nic w tym dziwnego jeśli amerykanie mają ponad 7 tys. baz i komórek wywiadowczych i co chwila napadają jakiś kraj i masakrują ludnośc cywilną, by przypomnieć tylko Afganistan - 200 tys. ofiar, Irak ponad 1 milion. Nadal nie odnosicie się do mojego zarzutu wobec filmu, tylko rzucacie prymitywne pseudoargumenty "ad personam", co w dyskusji jest niedopuszczalne i naganne. Z resztą w ogóle nie usłyszałem żadnego argumentu poza obelgą, widze niczego nie czytacie, niczego nie analizujecie, z nikim nie rozmawiacie kto ma o tym jakiekolwiek pojęcie tylko słuchacie płatnych agentów z TVP, TVN i Polshitu i czytacie Wyborczą, która niby różni się od Gazety Polskiej pod wieloma względami, ale w kwestii kochania Ameryki i napuszczania Polski na Putina są zgodni we wszystkim.
zobacz wątek