Widok
Snowboard
witam,
moje dzieci chciałaby nauczyć się jeździć na snowboardzie. I właśnie tutaj zaczyna się problem, ponieważ nie wiem gdzie mam je zapisać. Szukałam coś w pobliżu trójmiasta, i znalazłam naukę jazdy na snowboardzie w Przywidzu.
Czy moglibyście mi poradzić, ile musiałaby wziąć takich godzin(chodzi o orientacyjną ilość), oraz jeśli znacie dobrych instruktorów, to również chętnie skorzystam z takiej pomocy.
moje dzieci chciałaby nauczyć się jeździć na snowboardzie. I właśnie tutaj zaczyna się problem, ponieważ nie wiem gdzie mam je zapisać. Szukałam coś w pobliżu trójmiasta, i znalazłam naukę jazdy na snowboardzie w Przywidzu.
Czy moglibyście mi poradzić, ile musiałaby wziąć takich godzin(chodzi o orientacyjną ilość), oraz jeśli znacie dobrych instruktorów, to również chętnie skorzystam z takiej pomocy.
najlepiej w wierzycy,mysle ze 4 godziny powinny spokojnie wystarczyc :)
zapraszam http://picasaweb.google.com/116220325297669600750/Ciuchy?authkey=Gv1sRgCIeK0sPMu8bKywE# nowe damskie ciuszki z metkami
wg mnie lepiej po prostu wybrac sie na stok, np lysa gora, obczaic jakiegos kumatego snowboardziste i zapytac czy nie pokazalby podstaw za przyslowiowe pol litra. wyjdzie znacznie taniej, a nikt nie powiedzial, ze gorzej. sam spotkalem sie z takimi przypadkami i juz kilka razy pomagalem mlodzikom stawiac pierwsze kroki.
Ja bym jednak namawiał żeby pierwsze kroki stawiać z instruktorem. Prawidłowa technika jest wbrew pozorom bardzo ważna nawet w rekreacyjnej jeździe. Bez niej nie tylko łatwiej o glebę czy kontuzję ale też w pewnym momencie progres się zatrzymuje i trzeba się wszystkiego od nowa uczyć.
Na Łysej i w Wieżycy jest Mixtura w Kotlince są Skitersi więc instruktorzy są na miejscu i żal nie skorzystać :)
Na Łysej i w Wieżycy jest Mixtura w Kotlince są Skitersi więc instruktorzy są na miejscu i żal nie skorzystać :)
Już po nauce... Dziękuje wszystkim za udzielanie rad, były bardzo pomocne. Gdybym ja miała teraz komuś doradzić to polecam wzięcie instruktora na 1-2h, aby nauczył się podstaw.
Nie zgadzam się z wypowiedzią powyżej w której autor sugeruje, że jazda na desce to nic trudnego. Wiem co mówię, ponieważ jak widziałam jak moje dzieci jeżdżą to również postanowiłam spróbować i powiem, że jazda na nartach jest łatwiejsza. Mieć dwie nogi "przywiązane" do jednej deski nie jest wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać..
Moim dzieciom jazda na desce się nie spodobała, i nadal mam kłopot z moim 9-latkiem.. Narty - nie, deska snowboardowa również nie.. I cóż tu poradzić?
Nie zgadzam się z wypowiedzią powyżej w której autor sugeruje, że jazda na desce to nic trudnego. Wiem co mówię, ponieważ jak widziałam jak moje dzieci jeżdżą to również postanowiłam spróbować i powiem, że jazda na nartach jest łatwiejsza. Mieć dwie nogi "przywiązane" do jednej deski nie jest wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać..
Moim dzieciom jazda na desce się nie spodobała, i nadal mam kłopot z moim 9-latkiem.. Narty - nie, deska snowboardowa również nie.. I cóż tu poradzić?