Widok
Ja ci coś powiem TB i ty moja droga "siostro forumowa" się nie obraź.
Zamiast po nocach "rozmawiać z obcym facetem forumowym " na gadulcu
to dogrzej się przy Osobistym. Nawet jak ci się spać nie che.
A tak rozkręcasz kaloryfery w nocy, a teraz udajesz oszczędną i
kurkami kręcisz. Uważaj ,bo Osobistego przeziębisz i będzie jeszcze gorzej.
Grzej kobietko,grzej swoim ciałkiem ,a zobaczysz ,że "miłość wasza nie ostygnie"
Zamiast po nocach "rozmawiać z obcym facetem forumowym " na gadulcu
to dogrzej się przy Osobistym. Nawet jak ci się spać nie che.
A tak rozkręcasz kaloryfery w nocy, a teraz udajesz oszczędną i
kurkami kręcisz. Uważaj ,bo Osobistego przeziębisz i będzie jeszcze gorzej.
Grzej kobietko,grzej swoim ciałkiem ,a zobaczysz ,że "miłość wasza nie ostygnie"
A patrz, tego nie wiedziałem...
Przypomniałem sobie jedynie sytuację, w której kilka lat temu żona mojego kolegi prawiła mu morały, że ciemnych ubrań nie trzeba prać. Wystarczy wypłukać.. A chłopak po prostu chciał być czysto ubrany i mu się za to oberwało. Nakryła go w łazience podczas operacji "pralka", kiedy ten wsypywał proszek. Pamiętam to szczególnie, bo to był jeden z niewielu razy kiedy faktycznie zakrztusiłem się piwem i nie mogłem złapać oddechu.. To już śmieszne nie było ;)
Przypomniałem sobie jedynie sytuację, w której kilka lat temu żona mojego kolegi prawiła mu morały, że ciemnych ubrań nie trzeba prać. Wystarczy wypłukać.. A chłopak po prostu chciał być czysto ubrany i mu się za to oberwało. Nakryła go w łazience podczas operacji "pralka", kiedy ten wsypywał proszek. Pamiętam to szczególnie, bo to był jeden z niewielu razy kiedy faktycznie zakrztusiłem się piwem i nie mogłem złapać oddechu.. To już śmieszne nie było ;)
Nie jestem całkowicie bezużyteczny.. Mogę zostać użyty jako zły przykład.

Uploaded with ImageShack.us
następne pytanie........
A ILE TRZEBA WSYPAĆ PROSZKU?
To była pralka Diana
No znając Sadyla ,to on też się wyspał.
Ja poprostu "dirty dancing "jestem ( jak ktoś to głupio
przetłumaczył "wirujący sex"
Ostatnio namówiłam pewnego mężczyznę byśmy pojechali
do dosyć dużego centrum handlowego.
Jadąc stwierdził ,że nienawidzi jazdy tam.
Do tej pory ,facet nie może otrząsnąć się z szoku ,że tak
dobrowolnie mnie zawiózł ,że boi się telefonów ode mnie odbierać .
Więc niewidzialna ,nie dziw się ,że taka stara baba potrafi.
Po prostu ja czarownicą jestem
Ja poprostu "dirty dancing "jestem ( jak ktoś to głupio
przetłumaczył "wirujący sex"
Ostatnio namówiłam pewnego mężczyznę byśmy pojechali
do dosyć dużego centrum handlowego.
Jadąc stwierdził ,że nienawidzi jazdy tam.
Do tej pory ,facet nie może otrząsnąć się z szoku ,że tak
dobrowolnie mnie zawiózł ,że boi się telefonów ode mnie odbierać .
Więc niewidzialna ,nie dziw się ,że taka stara baba potrafi.
Po prostu ja czarownicą jestem
> Znikanie jest jakby wpisane w niewidoczną :-)
Z jednej strony: dotknęłaś zagadnienia wręcz ontologicznego: czy Nic może zniknąć?
Tym tropem myślenia poszedł swego czasu Paul Dirac, wykoncypowawszy sobie, ze w próżni mogą być dziurki, co doprowadziło do odkrycia antymaterii
Z drugiej: wprowadziłaś relatywizm poznawczy, doskonale opisany jako Kot Schrödingera
Krótkie zdanie, a ileż treści.. :)
> nie czekałeś
A Ty nie wróciłaś.
Człekiem małej wiary byłem zaiste, jednakże znaków, ku wiary mej umocnieniu, nie dałaś.. ;)
Z jednej strony: dotknęłaś zagadnienia wręcz ontologicznego: czy Nic może zniknąć?
Tym tropem myślenia poszedł swego czasu Paul Dirac, wykoncypowawszy sobie, ze w próżni mogą być dziurki, co doprowadziło do odkrycia antymaterii
Z drugiej: wprowadziłaś relatywizm poznawczy, doskonale opisany jako Kot Schrödingera
Krótkie zdanie, a ileż treści.. :)
> nie czekałeś
A Ty nie wróciłaś.
Człekiem małej wiary byłem zaiste, jednakże znaków, ku wiary mej umocnieniu, nie dałaś.. ;)