Widok
Sprzątanie
Witam.
Pracuję trzeci tydzień w firmie sprzątającej. Sprzątam bloki 4- ro piętrowe, i 5- cio piętrowe. Klatki schodowe, teren zewnętrzny. Wiem, że po to tam jestem aby sprzątać, taka praca, ale to co ludzie/mieszkańcy robią to masakra. Nowoczesne osiedle, nowe bloki, same młode małżeństwa z dziećmi, kobiety w ciąży, single.
Pierw idę na teren zewnętrzny - zbieram śmieci z trawników, chodników - papiery, torby foliowe i papierowe, opakowania po artykułach spożywczych, pety, kawałki styropianu....... itd. i tak jest codziennie. Przed każdą klatką stoi na nóżce śmietnik metalowy okrągły, muszę zmieniać w każdym z nich worki na nowe, gdyż są pełne - ludzie oprócz śmieci wrzucają tam siatki/worki pełne śmieci, zamiast pofatygować się 50 m do zadaszonych śmietników, to wychodzą z klatek i sruuu śmieci do tych śmietników. Zbieram ulotki/gazetki z góry skrzynek na listy i do śmieci.
A klatki codziennie zamiatam - piętra, schody, windy, pod schodami, wózkarnie, no i myję. Codziennie kilogramy piasku ale takiego suchego , jaśniutkiego jakby z plaży, dosłownie dywany z piachu, pełno pokruszonego na piętrach styropianu. W jednej klatce codziennie z góry na dół po piętrach , schodach, aż do przedsionka włącznie - kawa polana /rozlana , trochę zaschnięta, ale nie kropeczki, tylko jakby ktoś termos kawy wylewał po piętrach !!!!!!! Wszędzie posadzka - jasna kremowa ecru, gładka.
Czy ludzie celowo śmiecą ???
Koło jednych drzwi od mieszkania przy samej wycieraczce i progu codziennie rano znajduję jakiś kamyk wielkości śliwki, więc biorę go i wyrzucam zanim zamiotę, codziennie nowy znajduję :( Z góry dzięki za refleksje.
Pracuję trzeci tydzień w firmie sprzątającej. Sprzątam bloki 4- ro piętrowe, i 5- cio piętrowe. Klatki schodowe, teren zewnętrzny. Wiem, że po to tam jestem aby sprzątać, taka praca, ale to co ludzie/mieszkańcy robią to masakra. Nowoczesne osiedle, nowe bloki, same młode małżeństwa z dziećmi, kobiety w ciąży, single.
Pierw idę na teren zewnętrzny - zbieram śmieci z trawników, chodników - papiery, torby foliowe i papierowe, opakowania po artykułach spożywczych, pety, kawałki styropianu....... itd. i tak jest codziennie. Przed każdą klatką stoi na nóżce śmietnik metalowy okrągły, muszę zmieniać w każdym z nich worki na nowe, gdyż są pełne - ludzie oprócz śmieci wrzucają tam siatki/worki pełne śmieci, zamiast pofatygować się 50 m do zadaszonych śmietników, to wychodzą z klatek i sruuu śmieci do tych śmietników. Zbieram ulotki/gazetki z góry skrzynek na listy i do śmieci.
A klatki codziennie zamiatam - piętra, schody, windy, pod schodami, wózkarnie, no i myję. Codziennie kilogramy piasku ale takiego suchego , jaśniutkiego jakby z plaży, dosłownie dywany z piachu, pełno pokruszonego na piętrach styropianu. W jednej klatce codziennie z góry na dół po piętrach , schodach, aż do przedsionka włącznie - kawa polana /rozlana , trochę zaschnięta, ale nie kropeczki, tylko jakby ktoś termos kawy wylewał po piętrach !!!!!!! Wszędzie posadzka - jasna kremowa ecru, gładka.
Czy ludzie celowo śmiecą ???
Koło jednych drzwi od mieszkania przy samej wycieraczce i progu codziennie rano znajduję jakiś kamyk wielkości śliwki, więc biorę go i wyrzucam zanim zamiotę, codziennie nowy znajduję :( Z góry dzięki za refleksje.
Nie Moniko, nie sàdzę żeby to było złośliwie czy specjalnie. Oni nawet nie zauważajà że ktoś posprzàta. Ja na swojej posesji też znajduję różne dziwne rzeczy a zwłaszcza gdy wiatr mocno wieje to potrafi u sàsiadów śmietnik poprzerzucać i przywiać do mnie. A co do tej kawy , to wiesz już skàd sa te ślady. Zostaw uprzejmà karteczkę na drzwiach o treści " Nie ma za co, dzisiaj też kawę sprzàtnęłam. Miłego dnia. Monika" może pomoże bo jak ktoś ma kawę w plecaku a plecak na plecach to nie widzi że za nim się leje.
Monik, żeby bylo zabawniej też jestem Monika ;) pracuję w firmie sprzątającej ale biura ;) choć klatkę schodową też mam ;)
biuro, ludzie w samych garniturkach, jedna z większych firm na polskim rynku, bardzo znana, wszyscy pos tudiach a syf tki że głowa mała. Obiekt mały ale jak są syfiarze to dzień w dzień mam generalne sprzątanie. Niestety, notorycznym aktem jest zostawianie podniesionej deski, obsikanie toalety plus wszystkiego wokół, nie spuszczenie wody, zoostwianie włączonego światła i nie mycie rąk. Pracuję w tym miejscu bo akurat mam ciężki moment i potrzebuję dorobić ale jak tylko sytuacja się ustabilizuje zmieniam pracę na jeden etat.
a taki obraz jaki będę miała do końca życia wyrabia zdanie o ludziach od ręki ;)
biuro, ludzie w samych garniturkach, jedna z większych firm na polskim rynku, bardzo znana, wszyscy pos tudiach a syf tki że głowa mała. Obiekt mały ale jak są syfiarze to dzień w dzień mam generalne sprzątanie. Niestety, notorycznym aktem jest zostawianie podniesionej deski, obsikanie toalety plus wszystkiego wokół, nie spuszczenie wody, zoostwianie włączonego światła i nie mycie rąk. Pracuję w tym miejscu bo akurat mam ciężki moment i potrzebuję dorobić ale jak tylko sytuacja się ustabilizuje zmieniam pracę na jeden etat.
a taki obraz jaki będę miała do końca życia wyrabia zdanie o ludziach od ręki ;)
proszę nie generalizowac... ;)
nie wszyscy ludzie to śyfiarze... wystarczy 2-3 na klatce, żeby był syf... ale od tego na szczęście na niektórych osiedlach są wspólnoty mieszkaniowe... żeby takich ludzi dociągać... albo co-porządniejsi studenci :))) pare 'żarcików' i cymbał oduczy się śmiecić....
te powyższe przypadki są efektem tego, że jacyś kretyni wychowywali dzieci 'bezstresowo' :) radze wszystkim czytającym zapamiętać, i wyciągnąć wnioski....
nie wszyscy ludzie to śyfiarze... wystarczy 2-3 na klatce, żeby był syf... ale od tego na szczęście na niektórych osiedlach są wspólnoty mieszkaniowe... żeby takich ludzi dociągać... albo co-porządniejsi studenci :))) pare 'żarcików' i cymbał oduczy się śmiecić....
te powyższe przypadki są efektem tego, że jacyś kretyni wychowywali dzieci 'bezstresowo' :) radze wszystkim czytającym zapamiętać, i wyciągnąć wnioski....