Widok
Śródmieście SKM a zieleń
Ucieleśnieniem gdańskiej miłości do betonu zdecydowanie jest węzeł Śródmieście SKM. Już pomijając jego bezużyteczność w ruchu autobusowym, skandalem było stworzenie tak wielkiej przestrzeni z betonu z wielkimi, nagrzewającymi się szklanymi wiatami bez ani jednego drzewa, gdzie spokojnie znalazłoby się na nie miejsce, a nie dość, że drzewa dawałyby dużo cienia i poprawiały estetykę tego ...
więcej
więcej
Spokojnie mogłyby tam kończyć linie z Pruszcza i wszystkie jadące w kierunku Stogów. Stworzenie tam zaplecza socjalnego przy takim terenie nie powinno być trudne, a pozwoliłoby to odciążyć Hucisko i przystanki przy Bramie Wyżynnej i Dworcu. Dodatkowo można się tam przesiąść na SKM (dla mieszkańców Gdańska w cenie miesięcznego) i tramwaje, i to znacznie wygodniej niż przy Dworcu.
ZDiZ jest instytucją-memem z rozdwojeniem jaźni. Nie potrafią się zdecydować, czy ważniejszy jest pieszy, tramwaj czy samochód, nie potrafią ustawić świateł na praktycznie żadnym skrzyżowaniu (na Grunwaldzkiej to tylko jako tako działa), a w dodatku nawet nie wiedzą, w jakiej dzielnicy leży połowa ulic (stąd np. pętla Chełm Witosa znajduje się ich zdaniem w Gdańsku Południe)
W kontekście węzła Śródmieście należy zwrócić uwagę na jedną bardzo istotną kwestię:
Ten teren to jeden wielki wiszący nad torami i rzeką betonowy wiadukt.
Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale możliwości rośnięcia drzew na tak płytkim terenie są ograniczone. Nie można też zapomnieć o leżącej pod ziemią całej infrastrukturze kanalizacyjnej, elektrycznej, telekomunikacyjnej itp.
Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale możliwości rośnięcia drzew na tak płytkim terenie są ograniczone. Nie można też zapomnieć o leżącej pod ziemią całej infrastrukturze kanalizacyjnej, elektrycznej, telekomunikacyjnej itp.