Widok
Ruskie, chca dorównać produkcjom z Hollywood
Film, średni, żeby nie powiedzieć słaby. Fabuła taka sobie i te radzieckie dłużyzny, które powodują, że film traci swoje tempo. Ruski lektor obowiązkowo czyta kwestie wypowiadane po niemiecku, co powoduje, że czytając polskie napisy człowiek lekko głupieje. Cała masa absurdalnych heroizmów, jak płonący ruscy piechurzy walczący, jakby nigdy nic...17 mgnień wiosny w wydaniu komputerowym i do tego słaba gra aktorek.
Tytuł "Stalingrad" to w tym wypadku nadużycie . Chwyt dla przyciągnięcia widzów.
Taki wojenny epizod mógł sie wydarzyć gdziekolwiek: w Leningradzie, w Berlinie, w Gdańsku... Kto oczekiwał wielkiego filmowego fresku o tej przełomowej dla losów wojny bitwie , ten bardzo się zawiódł. Widz nie znający historii nie dowie się z tego filmu nic o przebiegu działań wojennych, strategii i przyczynach klęski faszystów. Fabułka nędzna, naiwna. Film byłby lepszy bez postaci tych dwóch kobiet , tylko walka o utrzymanie domu. Prolog idiotyczny. Podobnie jak pomysł czytania przez lektora życiorysów poszczególnych bohaterów . Wizualnie - gra komputerowa (zresztą widać to już na plakacie). Całość słaba, nudna i naiwna. A tytuł powinien brzmieć np "Przyczółek" albo " Dom wśród gruzów"
nie zgadzam sie
ja sie nie zgadzam zwami zachowujecie sie jak typowe polacz o co Rosyjskie to złe nawet jak by zrobili najlepszy film świata to byście kretykowali , jak chodzi o mnie to fil mi sie bardzo bardzo bodobał był świetny i niemam nic do zarzótu :)
i tyle w tym temacie i dziekuje myscie racjonalnie a nie jak typ[powe polaki
i tyle w tym temacie i dziekuje myscie racjonalnie a nie jak typ[powe polaki