Tytuł "Stalingrad" to w tym wypadku nadużycie . Chwyt dla przyciągnięcia widzów.
Taki wojenny epizod mógł sie wydarzyć gdziekolwiek: w Leningradzie, w Berlinie, w Gdańsku... Kto oczekiwał wielkiego filmowego fresku o tej przełomowej dla losów wojny bitwie , ten bardzo się...
rozwiń
Taki wojenny epizod mógł sie wydarzyć gdziekolwiek: w Leningradzie, w Berlinie, w Gdańsku... Kto oczekiwał wielkiego filmowego fresku o tej przełomowej dla losów wojny bitwie , ten bardzo się zawiódł. Widz nie znający historii nie dowie się z tego filmu nic o przebiegu działań wojennych, strategii i przyczynach klęski faszystów. Fabułka nędzna, naiwna. Film byłby lepszy bez postaci tych dwóch kobiet , tylko walka o utrzymanie domu. Prolog idiotyczny. Podobnie jak pomysł czytania przez lektora życiorysów poszczególnych bohaterów . Wizualnie - gra komputerowa (zresztą widać to już na plakacie). Całość słaba, nudna i naiwna. A tytuł powinien brzmieć np "Przyczółek" albo " Dom wśród gruzów"
zobacz wątek