>Wolvin
To on. Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Ja miałam tomiszcza dowodów. Policja wystąpiła o zarzuty, ale to co działo się w prokuraturze to istny cyrk. Złotego środka nie...
rozwiń
>Wolvin
To on. Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Ja miałam tomiszcza dowodów. Policja wystąpiła o zarzuty, ale to co działo się w prokuraturze to istny cyrk. Złotego środka nie znalazłam. W pewien sposób można powiedzieć, że odpuścił, chociaż zdecydowanie nie z własnej woli. I mimo, że minęło kilka lat, ciągle nie daje mi o sobie zapomnieć, chociaż nie ma to już takiego wymiaru jak kiedyś.
zobacz wątek