Widok
Stan - ocena
To nie jest teatr!
Poszedłem na "spektakl", który z tytułu należy do kanonu klasyki. Zaczęło się od rynsztokowego słownika i inwektyw kierowanych w stronę widowni. Następnie, jakiś rozebrany całkowicie do naga facet, biegał po scenie i prezentował swoje skarłowaciałe genitalia. Chwilami stał wypięty gołym tyłkiem w pobliżu pierwszych rzędów widowni. Więcej już nie oglądałem, wyszedłem. Ale podobno było tylko gorzej.
Poszedłem na "spektakl", który z tytułu należy do kanonu klasyki. Zaczęło się od rynsztokowego słownika i inwektyw kierowanych w stronę widowni. Następnie, jakiś rozebrany całkowicie do naga facet, biegał po scenie i prezentował swoje skarłowaciałe genitalia. Chwilami stał wypięty gołym tyłkiem w pobliżu pierwszych rzędów widowni. Więcej już nie oglądałem, wyszedłem. Ale podobno było tylko gorzej.