Widok
pamiętam jak parę lat temu postanowiłem do pracy jeździć regio
pierwszy dzień ok, fajnie szybko git, jest czasy żeby coś przeczytać, nie to co w samochodzie
drugi dzień trochę się spóźnił ale ok
trzeci dzień awaria nic nie wiadomo zaro informacji na peronie oczywiście baba z megafonu z kluskami w gębie gada tak, że nic nie rozumiem, okazało się, że mój pociąg odjechał z innego peronu, tak wróciłem do samochodu
drugi dzień trochę się spóźnił ale ok
trzeci dzień awaria nic nie wiadomo zaro informacji na peronie oczywiście baba z megafonu z kluskami w gębie gada tak, że nic nie rozumiem, okazało się, że mój pociąg odjechał z innego peronu, tak wróciłem do samochodu
A ja nie jeżdżę autem tyle, że potem nie wchodzę w raport o korkach
i nie piszę że mnie to nie interesuje bo mnie korki nie dotyczą a mój pociąg jest spóźniony ponad 10 minut nie więcej kilka razy w roku. Serio ktoś napisał raport bo ten stojący pociąg to rzadki wyjątek, do kierowców w korkach się już przyzwyczailiśmy.