Re: Straż Miejska
Nie można wszystkich rowerzystów zepchnąć na ścieżki rowerowe, nie chodzi o to czy jest ktoś świętą krową czy nie wyobrażasz sobie szosowca schodzącego z roweru i idącego z nim (buty jego nie...
rozwiń
Nie można wszystkich rowerzystów zepchnąć na ścieżki rowerowe, nie chodzi o to czy jest ktoś świętą krową czy nie wyobrażasz sobie szosowca schodzącego z roweru i idącego z nim (buty jego nie nadają się zbytnio do chodzenia ze względu na swoją budowe można by sobie je niestety zniszczyć tak robiąc grzecznie) po chodniku pareset metrów, rower jest od jazdy czy żeby go prowadzić?
Ja np. ostatnio staram się uciekać od ścieżek rowerowych ale niestety mieszkam na Stogach i tam widać działanie tępych głów rządzących miastem Gdańsk ścieżka rowerowa jest od Przeróbki 50 m a potem pod torami kolejowymi trzeba zjeżdżać na kiepskiej jakości połatany asfalt dalej spowrotem wjechać pod torami na ścieżke minąć przystanek tramwajowy który ona przecina potem drugi przystanek tramwajowy na Przeróbce (ten drugi przystanek pętla tramwajowa to obraz rozpaczy) za nim codziennie na górce stoi garstka żórów i rozbija butle piwa, wina czy jeszcze czego innego weż przejedz i nie przebij sobie opony o leżących gałęziach których nikt nie sprząta nie wspomne?
Dalej ścieżka rowerowa prowadzi obok sklepu wędkarskiego i za chwile jesteśmy przed mostem Siennickim tam stoi znak (sygerujący że nie może na moście znaleść się i rower i pieszy) to potem musze się cofać żeby wjechać na ulice i przejechać przez ten most, w obu przypadkach ulicy i chodznika na moście prymitywne warunki radziecko - socjalistyczne łączenia mostu tak wystają poza powierzchnie ulicy że można sobie przy okazji zniszczyć koła (przebić, rozcentrować) każdy wie ile kosztuje naprawa koła czy chociażby centrowanie jak się nie robi tego samemu:(
Dalej jak przejade chcąc nie chcąc żeby dojechać do Toruńskiej musze przejechać ulicą szopy i Jaskółczą a dalej Orunią (najgorzej wygląda na wysokości Małomiejskiej, Gościnnej i Św. Wojciecha) potem już jest się w Pruszczu i za miasto całkiem można wyjechać gdzie jest normalne pobocze a ścieżek rowerowych nie ma?:)
Chcąc jechać sobie np. do Sobieszewa trzeba zakaz na Elbląskiej objechać dołem (ulica Miałki Szlak) bo chodznik kompletnie się nie nadaje do jazdy z kolei Miałki Szlak na Rudnikach kończy się przy przejściu przez tory kolejowe nie wiadomo czy tam iść czy jechać (uwaga na koła!) dalej jak się przejdzie przez najgorsze trzeba i tak wjechać na Elbląską i za skrzyżowaniem ze światłami przemknąć koło giełdy kwiatowej i przez most na zakazie i przy Makro dopiero jest pobocze - czy to nie chore?
zobacz wątek