Re: Straż Miejska
no - ja w sumie taz mam niezly ubaw
1) przepisy przepisami - jak bylo zawsze - a zycie - zyciem
i zawsze jakies przepisy bedzie sie lamac /nie wazne czy sensowne czy nie/
2) jak...
rozwiń
no - ja w sumie taz mam niezly ubaw
1) przepisy przepisami - jak bylo zawsze - a zycie - zyciem
i zawsze jakies przepisy bedzie sie lamac /nie wazne czy sensowne czy nie/
2) jak ktos ma szosowke i jedzie na trening to chyba nie bedzie jechal rowerem miejskim, zeby dojechac do terenu, w ktorym nie bedzie musial isc lub jechac po dziurawym chodniku, ze wzgledu na przepisy - moze od razu zalozymy ze wsiada w samochod i dojezdza do takiego miejsca?
3) w naszym kraju jest duzo bardziej dziwnych i pokreconych rzeczy, ktore czsami wykraczaja poza ramy wybrazni... :-/ wiec proponuje dyskusje na temat "nierownosci sciezek a przepisy" sobie darowac
4) zachowanie strazy miejskiej w przypadku, ktory opisany byl na poczatku dyskusji, a ktorego to owa zeszla juz dawno, bylo moze przesadzone i co najmniej niewlasciwe, ale dobrze ze nie skonczylo sie na jakims mandacie - albo wypadku, gdy ow rowerzysta przestaszony sygnalem dzwiekowym pojazdu uprzywilejowanego moglby sobie lub komus zrobic krzywde...
tym optymistycznym akcentem koncze zasylajac serdeczne rowerowe pozdrowienia z Dublina w ktorym rowerzysci rzadza!!!!
autentycznie kultura kierowcow innych pojazdow jest tutaj naprawde na duuuuzo wyzszym poziomie
pozdrower!
zobacz wątek