Re: Straż Miejska
> No to bardzo się cieszę że jestes taki przepisowy, ale jesli
> nie ma drogi dla rowerów to mam nadzieję, że wolałbyś
> bezpiecznie spacerować chodnikiem np z rodziną, a nie patrzecrozwiń
> No to bardzo się cieszę że jestes taki przepisowy, ale jesli
> nie ma drogi dla rowerów to mam nadzieję, że wolałbyś
> bezpiecznie spacerować chodnikiem np z rodziną, a nie patrzec
> czy może jakis nieodpowiedzialny rowerzysta nie potrąci Ciebie
> przypadkiem bo będzie sie gdzies spieszył.
Przepisy dopuszczają w pewnych warunkach jazdę po chodniku, zgadza się? I te same przepisy nakazują, że na chodniku zawsze pieszy ma pierszeństwo. Więc, jeśli: a) nie chcę wysłać rowerzystów w kosmos, b) sam z konieczności jako rowerzysta korzystam z chodników, to konsekwentnie muszę akceptować rowerzystów na chodniku. Byleby nie robili slalomu pomiędzy pieszymi.
>
> A tak na marginesie to jeżeli święte krowy kierowcy nie
> przekraczaliby ograniczenia predkości to vuwierz mi ze
> rowerzysta jadacy z predkościa 30 - 50 km/h nie kolidowałby w
> ruchu ulicznym , no ale jak sie popierdziela 80 - 130 km/h to
> wybacz ale nigdy nie bedzie bezpiecznie.
No i wszystko jest ok. Kierowcy jeżdżą za szybko więc rowerzyści też będą olewać przepisy. No chyba, że kierowcy się nawrócą, zmaleje ilość samochodów, polepszy się jakoś dróg. I wszyscy będę przestrzegać przepisów. W innym razie - hulaj dusza, piekła nieba. Każdy robi co chce.
Konkludując: sam staram się przestrzegać przepisy. I tylko w takim przypadku uważam, że mam moralne prawo wymagać tego od innych: kierowców, dziadków na ścieżkach rowerowych itd.
zobacz wątek