Widok
Straż Miejska w Gdyni nie istnieje
Cięcia w personelu, rzekomo brak budżetu, a tu proszę. Kilkadziesiąt samochód zaparkowanych na zakazie. Czy straż miejska przez cały wczorajszy dzień się zainteresowała? Oczywiście ze nie.
więcej
więcej
Zapewne SM zdroworozsądkowo podchodzi do tego "nie problemu", gdyż w głupsi sposób polikwidowali miejsca parkingowe a nikomu tam auta nie przeszkadzają, poza oczywiście aktywistami, bo im zawsze i wszędzie przeszkadzają. Jako mieszkaniec Gdyni powiem że powinni tam wyznaczyć miejsca postojowe i po problemie.
Wystarczyłby jeden samochód/podnośnik typu laweta, jak na zachodzie, na dwie zmiany od 8-16 i od 16-22. Nie chodzi o ilość, a o ryzyko. Zabrać, wrócić, zabrać, wrócić... Parkingi policyjne na terenach miejskich blisko byle szybko obrócić w dwie strony. Przy odbiorze mandat + usługa odholowania pojazdu + opłata za postój. Szybko uzbiera się na drugi taki samochód.
Samochody w lasach
Mamy przepisy takie same w całym kraju: Zakaz wjazdu do lasów. Ale nie na Stogach! Wszędzie parkują: w lasach, na drogach pożarowych, na wydmach (ty dostaniesz mandat za niszczenie roślinności ale turysta grillujący na wydmach wraz z zaparkowanym na nich vanem jest nietykalny) Nikt tego nie kontroluje :(
Niestety
Polacy od czasów rozbiorów tak z 200 lat spędzili pod butem zaborców, okupantów czy "braci ze wschodu". Naturalną reakcją na opresję jest bunt, co do zasady jest dobrą rzeczą, ale z drugiej strony przez to wykształciło się w Polakach przekonanie, że każdy przepis jest opresyjny, zwłaszcza taki, który czegoś zakazuje. Niestety, w wolnym społeczeństwie nieprzestrzeganie przepisów "bo tak i ja wiem lepiej", prowadzi do anarchizacji przestrzeni publicznej.
O takie postawie właśnie mówię - takie są przepisy i po prostu nie wolno parkować w ten sposób. Brak szacunku dla wspólnej przestrzeni połączony z egocentryzmem jest charakterystyczny dla krajów o niższym poziomie życia, typu Rosja czy Indie. W tych drugich załatwianie potrzeb fizjologicznych czy powszechne śmiecenie też "nikomu nie przeszkadza poza aktywistami".
Parkingi w Gdyni
Tak naprawdę nie rozumie tej sytuacji przecież jest ogromny problem z zaparkowaniem auta w Gdyni, a turyści przecież odwiedzają nasze miasto i muszą gdzieś zaparkować. Zamiast kolejnego apartamentowca lub kolejnego betonu w centrum. To może warto było by zainwestować w miejski parking piętrowy-podziemny aby te wszystkie samochody mogły zaparkować. A przy okazji Gdynia była by ładniejsza i bardziej przyjazna dla turystów. Bo ja narazie to robi się wszystko aby tych turystów odstraszyć tym co się dzieje w tym mieście.
Niech polikwidują więcej parkingów, to na pewno nie będzie problemu. Rok czy lata 2 temu latem musiałam jechać do medicoveru w Sea Towers na USG- jedyny termin, następny za miesiąc... Kompletnie żadnego miejsca do zaparkowania, musiałam stanąć na miejscu dla niepełnosprawnych, a i tak spóźniłam się 15 minut, chociaż z Gdańska wyjechałam na godzinę przed. I miałam szczęście, że mnie lekarz przyjął, bo byłam jego ostatnią pacjentką. I nie, nie każdy ma SKM pod nosem, żeby jechać SKM.