Widok
Myślisz, że Ty jedna tak masz? :) Sama prowadzę obecnie firmę, jestem włąścicielką. Zwolniłam się swego czasu z pracy na etacie aby ograniczyć stres i okazało się,ze prowadzenie własnego biznesu to jeszcze większa nerwówka niż wcześniej.. Zaczęłam się wypalać zawodowo. Pracowałam przez 12 godzin dziennie.Wcześniej kochałam to co lubię,potem przestało mi to sprawiać przyjemność. Nie znosiłam tego
Pomogła mi wizyta u psychologa. Może Ty powinnaś się nad tym zastanowić ? Chodziłam do pani Justyny Janiszewskiej. Przyjmuje prywatnie w lifemedice. Zajmuje się stresem w pracy.
Pomogła mi wizyta u psychologa. Może Ty powinnaś się nad tym zastanowić ? Chodziłam do pani Justyny Janiszewskiej. Przyjmuje prywatnie w lifemedice. Zajmuje się stresem w pracy.
Może powiem banał, ale żadne pieniądze nie są tego warte, aby trać zdrowie przez szefa "psychola". Co zarobisz, później zapłacisz lekarzom. Byłem świadkiem sytuacji, kiedy kolega z pracy siedział po godzinach, aż dostał krwotoku z nosa z przemęczenia. Nie chciałem tam pracować i nawet nie wziąłem wynagrodzenia za pracę w tej firmie. Trzeba poszukać możliwości zarabiania w normalnych warunkach. Tego wszystkim życzę.
No moze to sie sprawdza jak rzeczywiscie szef ma mniejsze doswiadczenie,ale tutaj to nie przejdzie,doswiadczeniem to nas zjada wszystkich,a elokwencja i inteligencja zagina w ktora strone chce,jednym slowem-wyjadacz,kwestia tylko najgorsza w formie przekazu,wchodzi grubo na psychike,czlowiek ma ochote obciac sobie mozg bo dochodzi do tego ze wie ze nic nie wie,juz nie mowie ze wylapie najmniejsze uchybienie,sam sie zastanawiam jak to mozliwe xD ale reasumujac,dlaczego nie odchodza ludzie? Moze dlatego ze szef nie skapi sosu xD