Suzi...
Przeczytałam Twój post i zrobiło mi się smutno. Może - dla odmiany - pomyśl troszeczkę pozytywniej? Kapka optymizmu lepiej na Ciebie zadziała, niźli rozpamiętywanie tego, co nie wyszło. A jeśli...
rozwiń
Przeczytałam Twój post i zrobiło mi się smutno. Może - dla odmiany - pomyśl troszeczkę pozytywniej? Kapka optymizmu lepiej na Ciebie zadziała, niźli rozpamiętywanie tego, co nie wyszło. A jeśli bedziesz chciała z kimś pogadać - tak - na luzie - to chętnie służę rozmową :) Sama miewam lepsze i gorsze chwile, więc umiem zrozumieć, jak to jest... :) Uśmiechnij się troszeczkę i zafunduj sobie np. kino. Dzisiaj w Żaku o 17:00 jest "Balzac i mała Chinka" - idę na to, bo słyszałam, że warto. Może też się wybierz? :) I pamiętaj - uśmiechnij się! :)
zobacz wątek