Nareszcie w zapomnianej części miasta powstała knajpka z prawdziwego zdarzenia. Jedzenie świetne. Jadłem indyka z włoskim serem i grecką papryką. Do tego bardzo dobrze przyrządzony ryż. Kelnerka bardzo dobrze dobrała mi do tego wino. Małżonka jadła halibuta. Pierwszy raz w restauracji halibut nie ociekał tłuszczem. Chylę czoła przed właścicielem.

Bardzo sympatycznie i na pewno będzie stałymi gośćmi.