Re: Święta idą..
R.N. to jest raczej histeria i bezsilność.
Wczoraj, po torturach na tylnym siedzeniu, szklanka zimnej wódki w wannie gorącej wody to była pomyłka.
Im więcej tu "przebywam" tym bardziej...
rozwiń
R.N. to jest raczej histeria i bezsilność.
Wczoraj, po torturach na tylnym siedzeniu, szklanka zimnej wódki w wannie gorącej wody to była pomyłka.
Im więcej tu "przebywam" tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem dziwolągiem.
Ps
Co do mojego wpisu wyżej. Po prostu gdy zdjęłam ze stopy śpiącego misia i spojrzałam na moje paznokcie to doszłam do wniosku, że grzeszę ciągłym ujmowaniem sobie i w ogóle.
Dodatkowy mężczyzna? :)
Chyba diabeł wcielony, który zwątpił w siebie
zobacz wątek