Re: Święta idą..
Zdominowanie Marszu Niepodległości przez zwolenników jakiegoś klubu piłkarskiego, jak i wyrażanie na nim niechęci do homosiów razi mnie w takim samym stopniu, jak tęczowe parady.
Dlatego w...
rozwiń
Zdominowanie Marszu Niepodległości przez zwolenników jakiegoś klubu piłkarskiego, jak i wyrażanie na nim niechęci do homosiów razi mnie w takim samym stopniu, jak tęczowe parady.
Dlatego w nim nie uczestniczę i uczestniczyć w przyszłości zamiaru nie mam.
Poza tym.. nie bardzo wiem, czy jest to marsz radości czy żałoby.
Taka Liga Obrony Suwerenności Polski potrafi organizować pikiety w rocznicę jaruzelowego puczu. Bez względu jak się go ocenia, pokazał on, że Polska była wówczas państwem w miarę suwerennym, choć jego władze musiały mieć akceptację z Moskwy.
Nie słyszałem, aby LOS organizowała pikiety w rocznicę podpisania przez Zimnego Lecha traktatu lizbońskiego, kiedy Polska, jako państwo, suwerenność straciła.
Wracając do homosiów: Przez całe moje dorosłe życie (a troszkę tego już jest), nigdy "tęczowy" sąsiad czy znajomy nie budził niczyjej odrazy. Jak wspominałem: co najwyżej podśmiechujki.
Choć zawsze trafił się jakiś przygłup, któremu to się mogło nie podobać na tyle, że reagował agresją.
Przez te N lat zdążyło wyrosnąć i dojrzeć całe pokolenie. I w tej dziedzinie kompletnie nic się nie zmieniło. Bez względu na to ile zostało w tym temacie powiedziane.
Zatem: po co o tym gadać?
zobacz wątek