Re: Święta idą..
Po to, żeby to było traktowane zupełnie normalnie. Chciałbyś żeby Ci podśmiechujki towarzyszyły przez całe życie ze względu na aspekt Twojego życia, którego nie potrafisz zmienić, a który jest...
rozwiń
Po to, żeby to było traktowane zupełnie normalnie. Chciałbyś żeby Ci podśmiechujki towarzyszyły przez całe życie ze względu na aspekt Twojego życia, którego nie potrafisz zmienić, a który jest bardzo ważną (i delikatną - seksualność jest wrażliwą strefą) częścią twojego życia?
Zanim odpowiesz że po prostu miałbyś to gdzieś - najpierw sobie to dokładnie wyobraź. Od okresu dojrzewania, kiedy byś to odkrył i spotkał się z "pełnym zrozumieniem" rówieśników, gdyby sie o tym dowiedzieli.
Swoje obawy. Przymus ukrywania tego przed niektórymi ludźmi. To, jak opowiadasz o tym rodzicom. Ich reakcję. Reakcje ludzi w pracy. OK, nie są agresywni, ale zawsze jest ta bariera Ty-oni.
Dziewczynę możesz objąc i pocałować na ulicy, w knajpie, gdziekolwiek. O, na meczu. Chłopaka też. Właściwie. Szczególnie na meczu.
Do tego ludzie mają bardzo zróżnicowane zdolności olewania reakcji społeczeństwa.
Dużo się zmieniło, ale sporo jeszcze brakuje.
zobacz wątek