Witamy,
Klimat na wysokim poziomie, fajna muzyka w tle, potrawy oraz wystrój, miła obsługa z Panem Filipem - Kierownikiem Sali na czele, Myślę, że obiad tutaj dla każdej pary byłby trafną decyzją.
Powyższe zadecydowało o tym, że postanowiliśmy tutaj urządzić własną zabawę weselną. I tutaj niestety mamy szereg zastrzeżeń.

Starania podjęliśmy już w styczniu zaczynając rozmowę z miłą Panią Magdą, by kontynuować ją z Panią manager Ewą i kończąc na 5-ej z kolei upoważnionej osobie, Panu Dyrektorze Darku. Nie będziemy wymieniać mniej obeznanych bądź nieobecnych osób pośrednich. Ustalaliśmy m.in., iż lokal zapewni nam wyłączność sali na czas wesela, umożliwi zakup tortu i słodkości z wybranej przez nas cukierni na podstawie rachunku. W trakcie lokal zatrudnił jednak cukiernika i słodkości mogliśmy zamówić już tylko w lokalu. Przystaliśmy mimo, że drożej nam to na pewno wyszło. Natomiast tydzień przed imprezą, gdzie nasi goście już szykowali się na ślub, podczas rozmowy finalnej dowiedzieliśmy się, po 5 miesiącach ustaleń, że na ten termin mamy współimprezę na sali (!). Podczas zabawy mamy wiec na nagraniu obcych, podchmielonych ludzi i dziwne parawany. Po zabawie pozostał niesmak...