Widok
Jak się kogoś kocha, to chce się jego szczęścia.
1-2 lata przerwy w zupełności by mi wystarczyły by się pogodzić z tym że z kimś innym ona jest bardziej szczęśliwa, a przecież o to chodzi. Trzeba być realistą;)
Tak od razu po związku, gdybym usłyszał "zostańmy przyjaciółmi" poczułbym się urażony. Ale z czasem, gdy emocje opadną, można to zaakceptować, a nawet czuć radość, że osoba którą kochamy jest szczęśliwa - nawet jeśli nie jest z nami.
W końcu lepiej by była szczęśliwa z kimś innym, niż nieszczęśliwa z nami;)
Nie mów że nigdy nie cieszyło Cię, że Twojemu ex się powodzi i jest szczęśliwy?;)
1-2 lata przerwy w zupełności by mi wystarczyły by się pogodzić z tym że z kimś innym ona jest bardziej szczęśliwa, a przecież o to chodzi. Trzeba być realistą;)
Tak od razu po związku, gdybym usłyszał "zostańmy przyjaciółmi" poczułbym się urażony. Ale z czasem, gdy emocje opadną, można to zaakceptować, a nawet czuć radość, że osoba którą kochamy jest szczęśliwa - nawet jeśli nie jest z nami.
W końcu lepiej by była szczęśliwa z kimś innym, niż nieszczęśliwa z nami;)
Nie mów że nigdy nie cieszyło Cię, że Twojemu ex się powodzi i jest szczęśliwy?;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Hehe, czyli Ty, wątpiąca, bawisz się w ten mały masochizm, a ja, ten wierzący, dobre relacje mam tylko z przyjaciółką z którą sypiałem (która oficjalnie nigdy nie była moją dziewczyną):D
Nie bym z innymi miał złe, po prostu jest ich tak niewiele, że ciężko je nazwać relacjami;)
Tak niestety jest lepiej, bezpieczniej dla każdej ze stron.
Nie bym z innymi miał złe, po prostu jest ich tak niewiele, że ciężko je nazwać relacjami;)
Tak niestety jest lepiej, bezpieczniej dla każdej ze stron.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
nie, nie bawię się - na dzień dzisiejszy moje serce nie bije do żadnego przedstawicliela płci przeciwnej.
Właśnie o tym mówiłam o tym, że ciężko być zaangażonanym w stosunku do "byłych", że łatwiej żyje się gdy potrafimy rozstać się z tym co było i przejść do kolejnego etapu, czasami to trwa dłużej czasami krócej, ale dla każdego człowieka jest prościej zamknąć drzwi niż mieć je lekko uchylone - to jest masochilzm a to z kolei jest zwyczajnie niezdrowe
Właśnie o tym mówiłam o tym, że ciężko być zaangażonanym w stosunku do "byłych", że łatwiej żyje się gdy potrafimy rozstać się z tym co było i przejść do kolejnego etapu, czasami to trwa dłużej czasami krócej, ale dla każdego człowieka jest prościej zamknąć drzwi niż mieć je lekko uchylone - to jest masochilzm a to z kolei jest zwyczajnie niezdrowe
My byliśmy z ciekawości i fantazji, lecz niestety ale chyba zła impreza była bo większość Panów napalonych by każda dziurę zaliczyć, pary bez efektu łał, kiedy postanowiliśmy się pokochać na łóżku, to co chwila wpadali Panowie z chęcią pomocy, Panie po 50 miały chęć dołączyć do nas ale żonie żadna nie dała chęci do zabawy, ogólnie lepszy efekt mieliśmy na dyskotece kiedy Panowie po tańcu z żoną mieli wzwody a Panie były chętne na dołączenie do nas w pokoju, polecam wszystkim sprawdzenie przed wyborem gdzie i co to jest oraz czytanie opinii,