Widok
Szadółki robią certyfikowany kompost do trawników
Opinie do artykułu: Szadółki robią certyfikowany kompost do trawników.
Kompost produkowany z mokrych odpadów w Zakładzie Utylizacyjnym w Szadółkach dostał certyfikat i wiosną zasili pasy zieleni przy gdańskich drogach.
W Gdańsku od 1 lipca 2013 roku w związku z reformą śmieciową, mieszkańcy mają obowiązek segregowania odpadów na suche i mokre. Żeby wykorzystać te ostatnie, ZU przez dwa lata zabiegał w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o dopuszczenie do obrotu tzw. organicznego środka poprawiającego jakość gleby, czyli kompostu. ...
Kompost produkowany z mokrych odpadów w Zakładzie Utylizacyjnym w Szadółkach dostał certyfikat i wiosną zasili pasy zieleni przy gdańskich drogach.
W Gdańsku od 1 lipca 2013 roku w związku z reformą śmieciową, mieszkańcy mają obowiązek segregowania odpadów na suche i mokre. Żeby wykorzystać te ostatnie, ZU przez dwa lata zabiegał w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o dopuszczenie do obrotu tzw. organicznego środka poprawiającego jakość gleby, czyli kompostu. ...
Morena
Problem w tym, że to już nie tylko Szadółki śmierdzą. Mieszkam od 20-tu lat na Morenie, nigdy wcześniej nie było tego czuć, a teraz się zdarza od czasu do czasu. Czy to jest normalne ?
Jeszcze trochę i w ścisłym centrum (Gdańsk Gł + Wrzeszcz) też będzie capić.
Powinien być jakiś plan stopniowego przenoszenia składowania śmieci dalej,
a tym czasem Szadółki się rozbudowują...
Jeszcze trochę i w ścisłym centrum (Gdańsk Gł + Wrzeszcz) też będzie capić.
Powinien być jakiś plan stopniowego przenoszenia składowania śmieci dalej,
a tym czasem Szadółki się rozbudowują...
w centrum też się zdarza
Od kilku lat pracuję w centrum i zapewniam, że tam też dolatuje. Rzadko, bo rzadko, ale tak na pewno nie powinno być. Mieszkając przy Kartuskiej na wysokości Cmentarza Łostowickiego czuję smród coraz częściej (ostatnio bodajże 2 dni temu). Także żyć nie umierać jeśli tak wyglądają miejskie inwestycje za setki milionów. GRATULACJE BUDYNIU K***A!
Przetarg?
Ciekawe czemu ZDiZ nie robi przetargu na zakup kompostu??? Może jakiś przedsiębiorca chciałby sprzedać taniej niż wysypisko? Moim skromnym zdaniem ZDiZ powinien zrobić przetarg, żeby mieszkaniec Gdańska nie pomyślał sobie, że marnuje się jego pieniądze. Aaaaa zapomniałem, pewnie dlatego, bo nie byłoby z tym "kompostem" co zrobić.
czemu nie
pod warunkiem ze im je przywieziesz POSEGREGOWANE
w d*pach sie niektorym przewraca mysli ze jego smieci to tak wielki majatek ze robi laske wyrzucajac je do smietnika
nie pomysli taki roszczeniow jelop ze to jest oplacalne tylko dlatego ze maja pieniadze za odbior smieci i za sprzedarz kompostu
w d*pach sie niektorym przewraca mysli ze jego smieci to tak wielki majatek ze robi laske wyrzucajac je do smietnika
nie pomysli taki roszczeniow jelop ze to jest oplacalne tylko dlatego ze maja pieniadze za odbior smieci i za sprzedarz kompostu
Nie patrz co idzie w trawnik bo tam pewnie smierdziec nie bedzie...
Ty przecież nie jesteś kretem i nie wąchasz tego co pod trawa..ważne jest to co leci na cale miasto i to ,ze za ten smród placa mieszkancy Gdanska a zyski trafiają już nie do nich jednocześnie tracąc swoje zdrowie gdy Latająca Tablica Mendelejewa wpada przy otwartych oknach do ich domów...często w godzinach wieczornych lub pozno w nocy...
kolejny madry inaczej
nie pomyslales ze przetworzenie twoich smierdzacych smieci tez generuje koszty?
trzeba zatrudnic kogos kto to posegreguje bo ty oczywiscie nie potrafisz wyrzucic smieci jak nalezy trzeba to na smietnisko zawiesc trzeba zuzyc duzo pradu aby aby ta maszyna ktora to robi dzialala a to nie jest czajnik czy toster to naprawde zuzywa duzo pradu
do tego trzeba ta maszyne serwisowac
gdyby odbierali za darmo to cena jednego worka bylaby na tyle duza ze niczego by nie sprzedali czyli wtedy twoje cuchnace smieci dalej by cuchnely na smietnisku
dociera?
trzeba zatrudnic kogos kto to posegreguje bo ty oczywiscie nie potrafisz wyrzucic smieci jak nalezy trzeba to na smietnisko zawiesc trzeba zuzyc duzo pradu aby aby ta maszyna ktora to robi dzialala a to nie jest czajnik czy toster to naprawde zuzywa duzo pradu
do tego trzeba ta maszyne serwisowac
gdyby odbierali za darmo to cena jednego worka bylaby na tyle duza ze niczego by nie sprzedali czyli wtedy twoje cuchnace smieci dalej by cuchnely na smietnisku
dociera?
PR
Firma PR dwoi się i troi, żeby robić dobre wrażenie na mieszkańcach miasta, ale to się nie uda do czasu, jak dookoła wysypiska będzie śmierdziało i będzie góra śmieci na okolicznych polach. Miasto może wydać górę pieniędzy na PR ale jedna wizyta obok wysypiska każdego mieszkańca powoduje, że ta kasa jest jak wyrzucona do śmietnika (czyli bezpośrednio na hałdę). Każdy widzi jak jest i opowiastki o kompoście nic tu nie dadzą.
Zacznijcie od podstaw czyli likwidacja smrodu i czystość w odległości do 500m od wysypiska... i wtedy zacznijcie pisać artykuły, bo to będzie miało sens
Zacznijcie od podstaw czyli likwidacja smrodu i czystość w odległości do 500m od wysypiska... i wtedy zacznijcie pisać artykuły, bo to będzie miało sens
Spalarnia
Spalarnia nic nie zmieni, bo śmierdzi to, co jest zasypane i wydostaje się dziurami jak i właśnie "kompost". Poza tym obliczenia opłacalności spalarni były robione kreatywnie i i tak wyszły na styk, przy założeniu, że więcej gmin dostarczy śmieci. Wiadomo nie od dziś, że każdy biznesplan jest optymistyczny. Dodatkowo już po obliczeniach unia podała kolejny termin podwyższenie tzw recyclingu, a więc obliczenia już są nieaktualne i gdyby je zaktualizować to wykazałyby sporą nieopłacalność.
Ale miasto zamknęło oczy i mówi, że tego nie ma jak dziecko :) I dalej z uporem maniaka brnie w budowę. Pewnie ktoś bardzo chce budować bo się dużo pieniędzy przewinie i praca będzie.... za nasze pieniądze :)
Ale miasto zamknęło oczy i mówi, że tego nie ma jak dziecko :) I dalej z uporem maniaka brnie w budowę. Pewnie ktoś bardzo chce budować bo się dużo pieniędzy przewinie i praca będzie.... za nasze pieniądze :)
Po co chcą spalać, jak można odzyskiwać materiały jak szkło, plastik itd. Unia idzie w recykling, a nie spalanie.
Jako przykład podam Zakład Segregacji i Utylizacji w Różance koło Susza. Ten zakład jest 100 lat świetlnych przed Szadółkami. Nowoczesna technologia recyklingu odpadów powoduje, że przyjeżdżają tam ludzie z Europy Zachodniej, a nie jak to bywa w Polsce, gdzie samorządy kupują stare technologie z Niemiec, Skandynawii oparte na spalaniu śmieci.
Pytanie o liczby
"ZDiZ chce rocznie wykorzystać do 2 mln litrów kompostu (tzn. 50 tysięcy 80-litrowych worków) czyli 50 proc. produkcji ZU. Certyfikat dokładnie reguluje, w jakich ilościach można stosować kompost na terenach zielonych - na 1 m kw. można dać 2 cm tego preparatu."
50 tys. x 80l = 4 mln litrów, a nie 2mln? Czy przypadkiem te 50tys worków to nie cała produkcja, a nie to co ZDiZ chce kupić?
Co to znaczy że na 1 m2 można ułożyć 2 cm?
Jeśli 2 cm to grubość warstwy to nie zależy ona od powierzchni, bo na 2 m2 też można ułożyć warstwę o 2 cm grubości.
50 tys. x 80l = 4 mln litrów, a nie 2mln? Czy przypadkiem te 50tys worków to nie cała produkcja, a nie to co ZDiZ chce kupić?
Co to znaczy że na 1 m2 można ułożyć 2 cm?
Jeśli 2 cm to grubość warstwy to nie zależy ona od powierzchni, bo na 2 m2 też można ułożyć warstwę o 2 cm grubości.
W procesie kompostowania wydzielają się gazy cieplarrniane: metan, CO2.
UE walczy o zmniejszenie emisji tych gazów, m.in. CO2. Wygląda na to, że władze lekceważą postanowienia wyższej rangi. Przy okazji likwiduje się dojrzałe drzewostany w Lasach Oliwskich, które właśnie pochłaniają wymieniony gaz. Komu robimy na złość? Wygląda, że wyłącznie sobie.
Kiedyś byłem na wysypisku Szadółki i po powrocie musiałem się wykąpać, a odzież uprać, bo śmierdziałem jak menel.
Kiedyś byłem na wysypisku Szadółki i po powrocie musiałem się wykąpać, a odzież uprać, bo śmierdziałem jak menel.
władze preferują agresywny PR
Meteorytyka to drugoplanowy dodatek nieistotny dla przekazu jaki chcą ulokować w społeczeństwie .......... ciemny lud wszystko kupi jak mówił klasyk J.K. ...... najważniejsze aby było dobrze zapakowane. I jak widać genialnie się to sprawdza. ps. spalarnię też Wam sprzedadzą jeszcze będziecie dziękować :-)
trolle w akcji jak zwykle
1) smród to jedno
2) kompostowanie materii roślinnej jest jak najbardziej naturalne i dochodzi codziennie w naturze, nie wiem czy wy myslicie że materiał odżywczy rosliny biora z powietrza? gdyby nie było 'zamknietego' obiegu materii organicznej, to ziemia byłaby bardziej podobna do marsa lub jakiejś wielkiej piaskownicy
2) kompostowanie materii roślinnej jest jak najbardziej naturalne i dochodzi codziennie w naturze, nie wiem czy wy myslicie że materiał odżywczy rosliny biora z powietrza? gdyby nie było 'zamknietego' obiegu materii organicznej, to ziemia byłaby bardziej podobna do marsa lub jakiejś wielkiej piaskownicy
Kompostowanie odpadow "mokrych" godne pochwały
i nie ma w tym nic nowego, innowacyjnego. Można tylko pogratulować uzyskania certyfikatu.
Jednak do tej krótkiej prezentacji ZUT się nie przygotował profesjonalnie.
Stolik sklecony na poczekaniu i postawiony na hali, a na nim nic nie mówiące pojemniczki. Gdyby nie te luźne karteczki przyczepione do desek to nie bardzo byłoby wiadomo, o co chodzi.
Mała kupeczka kompostu po przesianiu na sicie robi wrażenie, jakby z 30 tys ton zbieranych przez mieszkańców odpadów w skali roku udało się wyprodukować te dwie taczki kompostu.
Na potrzeby reportażu uruchomiono sito, ładowarkę i wyszło, jak wyszło. No cóż, początki są trudne.
Jednak do tej krótkiej prezentacji ZUT się nie przygotował profesjonalnie.
Stolik sklecony na poczekaniu i postawiony na hali, a na nim nic nie mówiące pojemniczki. Gdyby nie te luźne karteczki przyczepione do desek to nie bardzo byłoby wiadomo, o co chodzi.
Mała kupeczka kompostu po przesianiu na sicie robi wrażenie, jakby z 30 tys ton zbieranych przez mieszkańców odpadów w skali roku udało się wyprodukować te dwie taczki kompostu.
Na potrzeby reportażu uruchomiono sito, ładowarkę i wyszło, jak wyszło. No cóż, początki są trudne.
prezydent?
mówisz, jak były wiceprezydent :)
pewnie, że to nasze śmieci, ale to nie nasz problem, tylko urzędników działających w naszym imieniu. Nie możemy zajmować się wszystkim. Płacimy podatki i w naszym imieniu zajmują się tym urzędnicy, przecież sami się tam pchali. A do startowania w wyborach zmuszali ich? Kasę przytulają to niech robią.
pewnie, że to nasze śmieci, ale to nie nasz problem, tylko urzędników działających w naszym imieniu. Nie możemy zajmować się wszystkim. Płacimy podatki i w naszym imieniu zajmują się tym urzędnicy, przecież sami się tam pchali. A do startowania w wyborach zmuszali ich? Kasę przytulają to niech robią.
Nie jestem prezydentem, wiceprezydentem, ani też urzędnikiem
Nie pracuję w ZUT, a jedyne, co mam wspólnego ze składowiskiem w Szadółkach to, że moje odpady tam trafiają. Zgadzam się z Tobą, że płacąc podatki mam prawo oczekiwać, że moje pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na rozwiązywanie problemu odorów. Płacę również za zagospodarowanie odpadów i mam prawo do oczekiwania, że część tej opłaty zostanie przeznaczona na wdrożenie nowoczesnych technik odzysku odpadów.
I tak w rzeczywistości jest: odgazowanie kwater, stosowanie zhermetyzowanych procesów, nowoczesny sprzęt, zamknięte obiegi odcieków i wiele innych.
Natomiast problemem jest co innego. Kompostownie odpadów, składowiska są we wszystkich krajach, również w Europie i nie słyszałem, nie czytałem i również organoleptycznie nie stwierdziłem, żeby wokół nich mówiąc kolokwialnie śmierdziało. Na pewno nie pachnie, ale nikt nie skarży się na odory. A u nas problem jest od wielu lat i pomimo coraz nowocześniejszych technik unieszkodliwiania, odzysku odpadów tylko narasta.
Moim zdaniem problem jest w tym, że skład naszych odpadów, tzw. morfologia jest inna. Nasze odpady zawierają znaczne ilości frakcji biodegradowalnej, a ta rozkładając się wytwarza metan i mamy smród.
Czyli za dużo odpadów mokrych trafia na kwaterę składową, a tylko 30 tys. ton odpadów mokrych zbiera się selektywnie, co przy 460 tys. mieszkańców Gdańska daje wskaźnik selektywnej zbiórki 6,5 dkg (65 gram) na mieszkańca/rok, To mniej więcej jeden ogryzek od jabłka/1 mieszkańca w skali roku.
Resztę odpadów mokrych wyrzucamy w miejscu zamieszkania do odpadów zmieszanych, które docelowo są składowane, gdzie ulegają rozkładowi wydzielając metan i mamy smród wokół składowiska. Nie będę się rozpisywać na temat procesu zagospodarowania odpadów z Zakładzie Utylizacyjnym, bo się na tym nie znam ale w dużym skrócie tak to wygląda.
I co, winni są urzędnicy, których nikt nie pchał do władzy? Winni tego, że nie potrafimy w domu oddzielić frakcji mokrej od suchej?
I tak w rzeczywistości jest: odgazowanie kwater, stosowanie zhermetyzowanych procesów, nowoczesny sprzęt, zamknięte obiegi odcieków i wiele innych.
Natomiast problemem jest co innego. Kompostownie odpadów, składowiska są we wszystkich krajach, również w Europie i nie słyszałem, nie czytałem i również organoleptycznie nie stwierdziłem, żeby wokół nich mówiąc kolokwialnie śmierdziało. Na pewno nie pachnie, ale nikt nie skarży się na odory. A u nas problem jest od wielu lat i pomimo coraz nowocześniejszych technik unieszkodliwiania, odzysku odpadów tylko narasta.
Moim zdaniem problem jest w tym, że skład naszych odpadów, tzw. morfologia jest inna. Nasze odpady zawierają znaczne ilości frakcji biodegradowalnej, a ta rozkładając się wytwarza metan i mamy smród.
Czyli za dużo odpadów mokrych trafia na kwaterę składową, a tylko 30 tys. ton odpadów mokrych zbiera się selektywnie, co przy 460 tys. mieszkańców Gdańska daje wskaźnik selektywnej zbiórki 6,5 dkg (65 gram) na mieszkańca/rok, To mniej więcej jeden ogryzek od jabłka/1 mieszkańca w skali roku.
Resztę odpadów mokrych wyrzucamy w miejscu zamieszkania do odpadów zmieszanych, które docelowo są składowane, gdzie ulegają rozkładowi wydzielając metan i mamy smród wokół składowiska. Nie będę się rozpisywać na temat procesu zagospodarowania odpadów z Zakładzie Utylizacyjnym, bo się na tym nie znam ale w dużym skrócie tak to wygląda.
I co, winni są urzędnicy, których nikt nie pchał do władzy? Winni tego, że nie potrafimy w domu oddzielić frakcji mokrej od suchej?
Szadółki - śmierdzi
Szadółki to mogłyby zrobić coś z tym smrodem, bo żyć się nie da. W niektóre dni nawet na Przymorzu wali śmieciami. Początkowo nie wiedziałam co to,a później się domyśliłam,że był wiatr z Szadółek.
Chętnie bym się przeprowadziła na Łostowice, ale podobno tam śmierdzi czasami jeszcze gorzej.
Chętnie bym się przeprowadziła na Łostowice, ale podobno tam śmierdzi czasami jeszcze gorzej.
ZŁA LOKALIZACJA
Wysypisko powinno być zlokalizowane dalej od miasta- nie może być tak, że przez to wysypisko cierpią dziesiątki tysięcy ludzi, u mnie na Chełmie tez wali czasami tak,że okna trzeba zamykać. Należy jak najszybciej zmienić lokalizację na taką położoną daleko od miasta nie będzie wtedy potrzeby zabudowy kompostowni za grube miliony. Co będzie ?jak dodatkowo zbudują jeszcze tam spalarnię śmieci z całego województwa - wiejące u nas przeważnie wiatry zachodnie wszystko zwieją na miasto tzn. ten odór połączony z różnymi dioksynami.