Widok
A może on przez to oddycha?
U nasz na osiedlu przy Cieszyńskiego np jest taki sklep w którym na zapleczu skupiają się zadowoleni pracownicy i otwierają drzwi aby oddychać przez filtr papierosa zwykłego i niezwykłego.
Później śmierdzi w sklepie papierosami i różnymi chemikaliami. Nasza babcia twierdzi że coś świeżego z warzyw przywieźli jak śmierdzi bo była dostawa.
Babcia lubi warzywa. My tam zakupów nie robimy bo na fitnesach pani nowotworu dostała od wędlin z tego sklepu no i parking płatny to wiecie.
Później śmierdzi w sklepie papierosami i różnymi chemikaliami. Nasza babcia twierdzi że coś świeżego z warzyw przywieźli jak śmierdzi bo była dostawa.
Babcia lubi warzywa. My tam zakupów nie robimy bo na fitnesach pani nowotworu dostała od wędlin z tego sklepu no i parking płatny to wiecie.