Widok
No niestety ale nie sam chodzę tam i są trzy panie z świetlicy jedna jest fajna a druga jest bardzo nie miła ostatnio byłem świadkiem jak 5 kleista stał z kolegą w kolejce na obiad a pani jedna z obiadów i świetlicy go wywaliła na sam koniec mówi do wszystkich bardzo niemiłe rzeczy nauczyciele tacy se
Tak się tłumaczy placówka. Nauczyciele oceniają z góry poprzez swoje nastawienie do ogółu i chore ambicje. Nie wychodzą do uczniów z chęcią pomocy, tylko odbębniają swoje i do domku, wstawimy kilka pał, a dzieciaki niech jęczą i proszą o poprawy. Żenujące i przykre nastawienie. Powołanie to raczej nie ich cecha. Oczywiście znajdą się tam i pozytywnie nastawieni pedagodzy, ale jest ich garstka. Ta szkoła to pomyłka, a szkoda. Szczerze nie polecam
Swój wywód zacznę od nauczycieli. Nauczyciele w tej szkole są wykształceni i mają cudowne podejście do ucznia. W szczególności pani J. od j. Angielskiego, pan K. od Matematyki, pani F. od chemii i fizyki, pani D. od j. Polskiego. Oraz pedagog i doradca zawodowy p. Katarzyna B.
Nauczyciele urozmaicająca lekcje poprzez programy do nauki języków lub matematyki. Korzystamy z pracowni multimedialnych, komputerowych i pracowni języka angielskiego z wbudowanymi słuchawkami, dzięki którymi możemy komunikować się i razem uczyć się angielskiego. Sale lekcyjne są wyposażone w tablice interaktywne, na których można wyświetlać materiały naukowe. Ksiądz Ireneusz organizuje szkolne koło Caritas, pani Katarzyna program ,,Starsi młodszymi”, w którym starsi uczniowi pomagają młodszym w nauce. Nauczyciele często informują uczniów o konkursach i olimpiadach. Szkoła organizuje ciekawe przedsięwzięcia. Każdy uczeń posiada własną szafkę w szatni, w której można przechowywać odzież wierzchnią oraz książki i materiały naukowe. Dzieci z klas podstawowych mogą uczęszczać na robotykę lub koło informatyczne a klasy gimnazjalne na koło chemiczne. Szkoła posiada dużą sale gimnastyczną na której znajdują się bramki, kosze do koszykowi, składana siatka do siatkówki, trybuny, ścianka wspinaczkowa. Na mniejszej sali tak zwanej korekcyjnej można ćwiczyć gimnastykę lub układy taneczne. Kompleks sportowy na zewnątrz zawiera boisko do koszykówki, nowy orlik do piłki nożnej, kort do tenisa, specjalna skocznie do skoku w dal i plac zabaw. Jeśli chodzi o wyżywienie to szkoła posiada sklepik, w którym można kupić zdrowe i bezglutenowe przekąski oraz napoje. Można zapisać się na obiady i codziennie uczęszczać w ramach karnetu lub od czasu do czasu wykupić sobie posiłek danego dnia. Osoby niepełnosprawne mogą korzystać z windy. Osoby z zaburzeniami takimi jak np. ADHD, Autyzm itd. Mogą ubiegać się o nauczyciela wspomagającego. Uczniowe mogą skorzystać z szkolnej biblioteki, z której wypożycza się podręczniki oraz lektury i inne książki. Można skorzystać z komputerów które się tam znajdują. Chodzę do tej szkoły 8 lat i jestem bardzo zadowolona.
Nauczyciele urozmaicająca lekcje poprzez programy do nauki języków lub matematyki. Korzystamy z pracowni multimedialnych, komputerowych i pracowni języka angielskiego z wbudowanymi słuchawkami, dzięki którymi możemy komunikować się i razem uczyć się angielskiego. Sale lekcyjne są wyposażone w tablice interaktywne, na których można wyświetlać materiały naukowe. Ksiądz Ireneusz organizuje szkolne koło Caritas, pani Katarzyna program ,,Starsi młodszymi”, w którym starsi uczniowi pomagają młodszym w nauce. Nauczyciele często informują uczniów o konkursach i olimpiadach. Szkoła organizuje ciekawe przedsięwzięcia. Każdy uczeń posiada własną szafkę w szatni, w której można przechowywać odzież wierzchnią oraz książki i materiały naukowe. Dzieci z klas podstawowych mogą uczęszczać na robotykę lub koło informatyczne a klasy gimnazjalne na koło chemiczne. Szkoła posiada dużą sale gimnastyczną na której znajdują się bramki, kosze do koszykowi, składana siatka do siatkówki, trybuny, ścianka wspinaczkowa. Na mniejszej sali tak zwanej korekcyjnej można ćwiczyć gimnastykę lub układy taneczne. Kompleks sportowy na zewnątrz zawiera boisko do koszykówki, nowy orlik do piłki nożnej, kort do tenisa, specjalna skocznie do skoku w dal i plac zabaw. Jeśli chodzi o wyżywienie to szkoła posiada sklepik, w którym można kupić zdrowe i bezglutenowe przekąski oraz napoje. Można zapisać się na obiady i codziennie uczęszczać w ramach karnetu lub od czasu do czasu wykupić sobie posiłek danego dnia. Osoby niepełnosprawne mogą korzystać z windy. Osoby z zaburzeniami takimi jak np. ADHD, Autyzm itd. Mogą ubiegać się o nauczyciela wspomagającego. Uczniowe mogą skorzystać z szkolnej biblioteki, z której wypożycza się podręczniki oraz lektury i inne książki. Można skorzystać z komputerów które się tam znajdują. Chodzę do tej szkoły 8 lat i jestem bardzo zadowolona.
NIe stety musie się z panią troche nie zgodzić bo pani B. z świetlicy raczej jest morze miła ale niestety miałem z nim trochę styczność
i ja uważam nadal pani B jest chamska i raz jak szedłem to pani B mi zamknęła furtkę ale to nie wszystko bo jak ja przeskoczyłem przez
płot to wtedy zwróciła mi uwagę i puziniej mnie zgłosiła do dyrektora pozdrawiam uczeni szkoły podstawowej w łęgowie
i ja uważam nadal pani B jest chamska i raz jak szedłem to pani B mi zamknęła furtkę ale to nie wszystko bo jak ja przeskoczyłem przez
płot to wtedy zwróciła mi uwagę i puziniej mnie zgłosiła do dyrektora pozdrawiam uczeni szkoły podstawowej w łęgowie
Uważam że szkoła jest godna polecenia. Panstwo Flejszar są bardzo wymagający co owocuje w egzaminie gimnazjalnym. Pani Dworak bardzo sprawdliwie ocenia uczniów. Pan z Matematyki jest bardzo dobry. Potrafi wytłumaczyć. Chodzę tam już od 1 klasy i jestem bardzo zadowolona. Pani B. zmieniła się w tym roku i jest bardzo miła. Jeżeli pewne osoby są mile dla niej ona również potrafi być o 10 razy milsza. Panie dyrektor dbają o dobre mienie szkoły i o wspaniale warunki do nauki. Nauczyciele są bardzo mili i życzliwi. Nie potrafie powiedzieć o nich złego słowa. Przede wszystkim pani od Angielskiego. zawsze byłam u niej prymusem i dostawałam same 5 i 6 gdyż uczyłam się. Miałam osobę w klasie która bardzo chamsko się nastawiła do niej. Potrafiła wyjść z klasy i trzasnac drzwiami. Za to pani potrafiła naprawde wytłumaczyć i pomóc z nauką. Świetlica dba o kreatywność i umysł dzieci. Jest bardzo kolorowa i panuje naprawdę świetna atmosfera. Obiady w szkole są zdrowe i dobre. Warunki wręcz świetne do nauki. Poziom tej szkoły jest wysoki. Jak tu pewna osoba napisała, że to zależy od checi do nauki dziecka, Również się z tym zgadzam w 100%.
Uważam ,że pani B. jest naprawdę okropna. Sam
byłem światkiem gdy bardzo mocno okrzyczała chłopca (ok 8 lat).
oraz wyzwała go od ,,niewyuczalnego bachora''. Najgorsze ,że cały czas siedzi na stołówce i lubi się czepiać nawet fryzury bądź stroju. Jest naprawdę niemiła i niekulturalna,nie przepadam za nią.
byłem światkiem gdy bardzo mocno okrzyczała chłopca (ok 8 lat).
oraz wyzwała go od ,,niewyuczalnego bachora''. Najgorsze ,że cały czas siedzi na stołówce i lubi się czepiać nawet fryzury bądź stroju. Jest naprawdę niemiła i niekulturalna,nie przepadam za nią.
Jeszcze raz napiszę, że dziecko będzie umieć tyle, na ile samo będzie chciało się uczyć. Dam siebie jako przykład - jednocześnie odpowiedzcie sobie na pytanie, drogie koleżanki ~Katarzyna i ~Absolwentka (o ile nie jest to ta sama osoba podpisująca się różnymi nickami, posługująca się różnymi IP), jak to, co napisałyście, ma się do mojego przykładu. Dla ułatwienia podpowiem - nijak.
Od małego bardzo lubiłem angielski. Każda lekcja była dla mnie radochą. Wiedzę zdobywaną w szkole poszerzałem w domu. W ten sposób po gimnazjum w zasadzie mogłem już swobodnie rozmawiać z rodowitym Anglikiem/Amerykaninem. Na większości zajęć z angielskiego w liceum i na studiach dosłownie nudziłem się. Albo wspomniana matematyka. Tego przedmiotu akurat nie lubiłem, jak w zasadzie większości ścisłych. Olewałem ją ciepłym moczem, co szło w parze w gorszymi ocenami. Ale nie oznacza to, że nauczyciele byli "fatalni". Gdybym chciał pójść na łatwiznę, pewnie bym tak stwierdził, ale staram się patrzeć na pewne sprawy obiektywnie. Kilka osób z mojej klasy cały czas miało piątki lub szóstki , co, jak się później okazało, zaowocowało studiami na Politechnice. Po prostu to lubili. Albo przytoczona przez ciebie geografia. Do tego przedmiotu miałem stosunek obojętny, czasem się uczyłem, czasem nie. Oceny - przeciętne. W każdym razie, gdy poszedłem do liceum nie miałem większych problemów - część to zwyczajnie powtórka informacji. Dlatego uważam, że bardzo dużo zależy od samego ucznia.
Pozwolę sobie jeszcze odnieść się do przytoczonego wyniku egzaminu gimnazjalnego z 2011 roku - sprzed czterech lat. Być może jest to jakiś odnośnik, ale na pewno nie w takiej formie. Gdybyśmy chcieli uzyskać pełny obraz, musielibyśmy przeanalizować wyniki z kilku, a nawet kilkunastu lat i być może wtedy moglibyśmy dojść do jakiegoś konkretnego wniosku. Niestety, mimo chęci nie mogłem znaleźć innych wyników z podziałem na szkoły, nawet na stronie OKE - być może źle szukałem. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Wynik jednego egzaminu nie może służyć jako informator. To tak, jakbyśmy np. ocenili Stocha jako słabego skoczka narciarskiego po jednym konkursie, w którym zająłby 30. miejsce - a czy taka jest prawda?
Przytoczyłaś dwie nauczycielki - a co, jeśli ktoś inny stwierdziłby coś zupełnie odwrotnego? Jak to mówią - "co człowiek, to opinia". Każdy może powiedzieć co innego, bo każdy ma do tego prawo. Dopiero na podstawie wielu opinii można wysnuć jakiś konkretny wniosek. Jeszcze z ciekawości - jak dawno ukończyłaś szkołę w Łęgowie?
Od małego bardzo lubiłem angielski. Każda lekcja była dla mnie radochą. Wiedzę zdobywaną w szkole poszerzałem w domu. W ten sposób po gimnazjum w zasadzie mogłem już swobodnie rozmawiać z rodowitym Anglikiem/Amerykaninem. Na większości zajęć z angielskiego w liceum i na studiach dosłownie nudziłem się. Albo wspomniana matematyka. Tego przedmiotu akurat nie lubiłem, jak w zasadzie większości ścisłych. Olewałem ją ciepłym moczem, co szło w parze w gorszymi ocenami. Ale nie oznacza to, że nauczyciele byli "fatalni". Gdybym chciał pójść na łatwiznę, pewnie bym tak stwierdził, ale staram się patrzeć na pewne sprawy obiektywnie. Kilka osób z mojej klasy cały czas miało piątki lub szóstki , co, jak się później okazało, zaowocowało studiami na Politechnice. Po prostu to lubili. Albo przytoczona przez ciebie geografia. Do tego przedmiotu miałem stosunek obojętny, czasem się uczyłem, czasem nie. Oceny - przeciętne. W każdym razie, gdy poszedłem do liceum nie miałem większych problemów - część to zwyczajnie powtórka informacji. Dlatego uważam, że bardzo dużo zależy od samego ucznia.
Pozwolę sobie jeszcze odnieść się do przytoczonego wyniku egzaminu gimnazjalnego z 2011 roku - sprzed czterech lat. Być może jest to jakiś odnośnik, ale na pewno nie w takiej formie. Gdybyśmy chcieli uzyskać pełny obraz, musielibyśmy przeanalizować wyniki z kilku, a nawet kilkunastu lat i być może wtedy moglibyśmy dojść do jakiegoś konkretnego wniosku. Niestety, mimo chęci nie mogłem znaleźć innych wyników z podziałem na szkoły, nawet na stronie OKE - być może źle szukałem. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Wynik jednego egzaminu nie może służyć jako informator. To tak, jakbyśmy np. ocenili Stocha jako słabego skoczka narciarskiego po jednym konkursie, w którym zająłby 30. miejsce - a czy taka jest prawda?
Przytoczyłaś dwie nauczycielki - a co, jeśli ktoś inny stwierdziłby coś zupełnie odwrotnego? Jak to mówią - "co człowiek, to opinia". Każdy może powiedzieć co innego, bo każdy ma do tego prawo. Dopiero na podstawie wielu opinii można wysnuć jakiś konkretny wniosek. Jeszcze z ciekawości - jak dawno ukończyłaś szkołę w Łęgowie?