Widok

Szkoły z historią: II LO w Gdańsku

Opinie do artykułu: Szkoły z historią: II LO w Gdańsku.

To tu pytano o polską bombę atomową, zdawano pierwszą na Wybrzeżu powojenną maturę i organizowano studniówki na sali gimnastycznej. W pierwszym odcinku cyklu Szkoły z historią prezentujemy II Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku .- Panie profesorze, dlaczego Polska nie ma bomby atomowej? Z uporem maniaka, co tydzień na lekcjach przysposobienia obronnego pytał o to nasz kolega. Była końcówka lat osiemdziesiątych i takie pytanie stawiało naszego drogiego profesora w trudnej sytuacji. Odpowiadał ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Była w latach 80-tych rewelacyjna Orzeł i tragiczna komunistyczna swinia Orlińska.. ;-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kolińcio, to był gość.

Pamiętam jak kiedyś ogolił ten swój jakby zarost. To był szok.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja musiałem męczyć się z betonową p. Chabrowską,

która nie uznawała istnienia słów takich jak "reasumując", czy "ówcześnie" :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Anna

A przywileje u P. Rusajczyka pamiętacie, no i ta jego służba donosicieli. Facet miał metody trzeba przyznać zgodne z doktryną.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Była rewelacyjna,

postrach klasy, ale jak ktoś pasjonował się historią, to miał u niej taryfę ulgową :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

I potrafiła wyciągnąć wiedzę

nawet z tak opornego matematycznie debila, jak ja :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przerysowana opinia

Niestety Pan Dyrektor opinię o doskonałej biologii i chemii bardzo przerysował, bo z tego co wiem to w ostatnich rocznikach nikt z II LO na kierunek lekarski się nie dostał. Nie jest to szkoła przgotowujaca przyszlych lekarzy. Jeśli chodzi o politechnikę to się zgadza, bo poziom matematyki i fizyki jest dość dobry.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 2

Matura

Matura 1960 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

Matura 1970 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

Matura 1980 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile procent stanowi zysk drwala?

Matura 1990 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal i jaki wpływ miała jego praca na otoczenie drzewa (uwzględnij sąsiadującą z drzewem florę i faunę)?

Matura 2000 r. (tylko dla zainteresowanych)
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Opisz w kilku zdaniach, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny? Jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew?

Matura 2010 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

Matura 2020 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.
popieram tę opinię 48 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dziwna sytuacja

A ja słyszałem, że to główny nacisk dyrektorki był, bo ona jest straszna promatematyczka i uważała, że do klasy dwujezycznej same tumany chodza. Podobno jak rozmawiała z kimś z jedynki(1 lo) to powiedziala, ze zazdrosci im takich surowych i wymagajacych matematykow, bo tutaj to takich slabych ma.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6

Bardzo miło wspominam prof. Sadowską :)

Niezwykle angażowała się w prowadzone zajęcia. Oceniała srogo, co szczególnym utrapieniem było w klasie mat fiz,, raczej niechętnie nastawionej na przedmioty humanistyczne.

Nigdy nie zapomnę, jak rozdając ocenione wypracowania, wytykała błędy uczniów, kolejno je omawiając. Przy wyciągnięciu jednej z prac krzyknęła do kolegi: "Sieciński! Pała, jak drut!" Proszę sobie wyobrazić tłumioną radość klasy :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

czego nie polecasz?

to,że Tobie nie poszło nie znaczy,że inni mają od razu iść do "topolówki"..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Prof Solarek wręcz kochała swoich uczniów, żyła swoimi podopiecznymi

Była prawdziwym nauczycielem z powołania. Nawet ciężka choroba początkowo nie przeszkadzała, by dalej uczyć. Później, gdy ze względu na pogarszający się stan zdrowia, zastąpiła ją inna osoba, mimo wszystko prof. potrafiła przyjść na chwilę do szkoły, by zobaczyć swoich uczniów, których do niedawna uczyła.

Taką ją będę wspomniał.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 2

prof Korgul

Podobno Profesor Korgul juz nie uczy bo jej klasa sie jej pozbyla ahahhaha
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 12

"będę gnębił całą godzinę" ;)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dlatego

po maturze odwiedzałem w szkole tylko dwie nauczycielki - prof. Solarek i prof. Tyślewicz. Z kolei wychowawczyni mojej klasy, prof. Rechowicz, chyba na nikim nie pozostawiła dobrego wrażenia.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

Dostał dyrektorski stołek na...

otarcie łez po kolejnej z nim aferce. Ręka rękę myje nasz kolega nie zginie. A taka ciepła posadka to marzenie nie jednej osoby.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 3

"prosze sfrontowac sie do audytorium", tak to było. i jeszcze zakaz mowienia 'obecny' przy sprawdzaniu listy ;-) Czy Maju chodzilaś do IVC, matura 2000? ;-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

chłopaki zawsze u niej mieli fory

generalnie kłopot był z laskami. chłopcy zawsze u niej mieli delikatne fory, szczególnie jak ktoś wybiegał poza podręcznikową wiedzę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry