Widok
Szukam koleżanki
Witam wszystkich :)
Tak jak w tytule poszukuję koleżanki która tak jak ja cierpi na samotność i chciałaby w wolnej chwili wyjść z domu i spędzić fajnie czas .
Coś o mnie :
Mam na imię Agnieszka i mieszkam we Wrzeszczu.Mam 35 lat i jestem osobą samotną.Uwielbiam spacery w miłym towarzystwie,fotografię,ciekawą lekturę i filmy akcji :)
Pozdrawiam
Tak jak w tytule poszukuję koleżanki która tak jak ja cierpi na samotność i chciałaby w wolnej chwili wyjść z domu i spędzić fajnie czas .
Coś o mnie :
Mam na imię Agnieszka i mieszkam we Wrzeszczu.Mam 35 lat i jestem osobą samotną.Uwielbiam spacery w miłym towarzystwie,fotografię,ciekawą lekturę i filmy akcji :)
Pozdrawiam
Mnóstwo tutaj wątków o podobnej treści. Pobudza mnie to do rozważań; dlaczego nie ma tu podobnych wątków pisanych przez mężczyzn?
Czy płeć piękna ma większy problem z nawiązaniem znajomości w codziennym życiu, czy tworzą mniej trwałe lub płytsze relacje?
Czy płeć piękna ma większy problem z nawiązaniem znajomości w codziennym życiu, czy tworzą mniej trwałe lub płytsze relacje?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Może tylko mniej emocjonalna?
Więcej szczerości, mniej domysłów?
Więcej akceptacji, mniej krytyki?
Większe skupienie na tym co łączy niż oczekiwanie, że druga strona będzie chciała robić to co my?
Więcej rywalizacji rozwijającej niż negatywnej?
Więcej szczerości, mniej domysłów?
Więcej akceptacji, mniej krytyki?
Większe skupienie na tym co łączy niż oczekiwanie, że druga strona będzie chciała robić to co my?
Więcej rywalizacji rozwijającej niż negatywnej?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
To taka kobieta, która gdy znajdzie drugą idealną, będzie mogła mieć koleżankę i nie będzie musiała szukać żadnej w sieci:)
I byłabyś jeszcze idealniejsza, gdybyś nie deprecjonowała swoich cnót sprowadzając się do postaci mężczyzny.
Chyba, że uznajesz mężczyzn za istoty idealne?;)
>zupełnie jak dojrzały mężczyzna :-D Każdy słyszał, nikt nie widział ;-)))
Bywam głośny, ale nie aż tak, by słyszał mnie każdy, i może nie ma na czym oka zawiesić, ale niektórzy mnie dostrzegają:p
I byłabyś jeszcze idealniejsza, gdybyś nie deprecjonowała swoich cnót sprowadzając się do postaci mężczyzny.
Chyba, że uznajesz mężczyzn za istoty idealne?;)
>zupełnie jak dojrzały mężczyzna :-D Każdy słyszał, nikt nie widział ;-)))
Bywam głośny, ale nie aż tak, by słyszał mnie każdy, i może nie ma na czym oka zawiesić, ale niektórzy mnie dostrzegają:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Pięknie odwróciłeś kota ogonem :-D
Wiele można mi zarzucić, ale takich rzeczy z kotami nie robię:D
>jesteś moim ideałem ;-)
Czy to znaczy, że mogę zostać Twoją koleżanką?:p
>he he i w dodatku Cię dostrzegłam, chociaż cię nie widzę. Ba! NAwet nie słyszę ;-)
Mówiłem, kobieta idealna:)
Choć na Twoim miejscu uważałbym z tym postrzeganiem pozazmysłowym, bo jeszcze zobaczysz coś, czego lepiej nie widzieć:p
Wiele można mi zarzucić, ale takich rzeczy z kotami nie robię:D
>jesteś moim ideałem ;-)
Czy to znaczy, że mogę zostać Twoją koleżanką?:p
>he he i w dodatku Cię dostrzegłam, chociaż cię nie widzę. Ba! NAwet nie słyszę ;-)
Mówiłem, kobieta idealna:)
Choć na Twoim miejscu uważałbym z tym postrzeganiem pozazmysłowym, bo jeszcze zobaczysz coś, czego lepiej nie widzieć:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
I myślisz, że szukaliby męskich przyjaciół czy kobiety?
To także intrygująca, że samotni mężczyźni szukają kobiet, a spora część samotnych kobiet również szuka kobiet. Kobiety to tak dobry lek na samotność czy kobiety szukają w złym miejscu?
To także intrygująca, że samotni mężczyźni szukają kobiet, a spora część samotnych kobiet również szuka kobiet. Kobiety to tak dobry lek na samotność czy kobiety szukają w złym miejscu?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Rozmawiałem kiedyś o tym z moją przyjaciólką. która robiła mi "zarzut", że znam i poznaję (prawie) wyłącznie baby.
Odpowiedź jest prosta, jak konstrukcja faceta i konkstrukcja cepa :D
Facet to zabawa dla intelektu na kilka minut. Momentalnie się go "rozgryza".
Albo się załatwia dowolny temat w 2-3 zdania.. albo się nigdy nie dojdzie do porozumienia i szkoda strzępić ozór.
Kobiety nie "rozgryzie się" nigdy, bo ona sama siebie nie rozumie.
Zatem.. zabawa dla intelektu jest dozgonna :D
Odpowiedź jest prosta, jak konstrukcja faceta i konkstrukcja cepa :D
Facet to zabawa dla intelektu na kilka minut. Momentalnie się go "rozgryza".
Albo się załatwia dowolny temat w 2-3 zdania.. albo się nigdy nie dojdzie do porozumienia i szkoda strzępić ozór.
Kobiety nie "rozgryzie się" nigdy, bo ona sama siebie nie rozumie.
Zatem.. zabawa dla intelektu jest dozgonna :D
>Zatem.. zabawa dla intelektu jest dozgonna :D
Też tak kiedyś myślałem, lecz z wiekiem i odpowiednią ilością poznanych kobiet...
>Kobiety nie "rozgryzie się" nigdy, bo ona sama siebie nie rozumie.
Zależy od kobiety. Większość da się rozgryźć w kilka godzin. Na inne potrzeba więcej czasu.
A to, że ona sama siebie nie rozumie, nie znaczy, że facet nie potrafi jej zrozumieć.
Aczkolwiek tylko nieliczne i to w pozytywnych aspektach życia potrafią przyznać, że facet je rozumie.
Z facetami rzeczywiście jest prościej, ale z drugiej strony, facet jest jak cebula:p Z tym, że większości innych facetów, i kobiet też, wcale nie chce się go zgłębiać, bo starcza im to, co mają przed nosem.
Też tak kiedyś myślałem, lecz z wiekiem i odpowiednią ilością poznanych kobiet...
>Kobiety nie "rozgryzie się" nigdy, bo ona sama siebie nie rozumie.
Zależy od kobiety. Większość da się rozgryźć w kilka godzin. Na inne potrzeba więcej czasu.
A to, że ona sama siebie nie rozumie, nie znaczy, że facet nie potrafi jej zrozumieć.
Aczkolwiek tylko nieliczne i to w pozytywnych aspektach życia potrafią przyznać, że facet je rozumie.
Z facetami rzeczywiście jest prościej, ale z drugiej strony, facet jest jak cebula:p Z tym, że większości innych facetów, i kobiet też, wcale nie chce się go zgłębiać, bo starcza im to, co mają przed nosem.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"