Widok
...chyba żartujesz?
Czy Ty myślisz że mi bozia powiedziała że w moim przypadku idzie na urlop do odwołania?
Mam dożywiać ciekawskiego, a potem i szyderce?????
Zaś Twoja- dość duża- aktywność na forum jest już jasna....brak telewizji.
Sprawdź czy rachunki masz opłacone ;) ?
Może ta kwestia też się w "magiczny" sposób wyjaśni?
Miłego dzionka :)))
Czy Ty myślisz że mi bozia powiedziała że w moim przypadku idzie na urlop do odwołania?
Mam dożywiać ciekawskiego, a potem i szyderce?????
Zaś Twoja- dość duża- aktywność na forum jest już jasna....brak telewizji.
Sprawdź czy rachunki masz opłacone ;) ?
Może ta kwestia też się w "magiczny" sposób wyjaśni?
Miłego dzionka :)))
> Sprawdź czy rachunki masz opłacone ;) ?
> Może ta kwestia też się w "magiczny" sposób wyjaśni?
Widzisz blondi... przy nieopłaconych rachunkach najpierw odłączają Net.. zatem pudło ;)
TV nie mam od lat.. bo nie chcę mieć.. i tyle :)
A moja aktywność na Forum paradoksalnie jest w ścisłej korelacji z aktywnością zawodową. Im więcej pracuję.. tym więcej siedzę na Forum :D
Co z tymi frytkami? ;>
> Może ta kwestia też się w "magiczny" sposób wyjaśni?
Widzisz blondi... przy nieopłaconych rachunkach najpierw odłączają Net.. zatem pudło ;)
TV nie mam od lat.. bo nie chcę mieć.. i tyle :)
A moja aktywność na Forum paradoksalnie jest w ścisłej korelacji z aktywnością zawodową. Im więcej pracuję.. tym więcej siedzę na Forum :D
Co z tymi frytkami? ;>
Sadyl po co Twój sarkazm ?
" ...widzisz blondi przy nieopłaconych rachunkach. najpierw odłączą net..." Cóż, a może nie do końca?
Hmm..."blondynku- kędziorku", a może piszesz z karty "internetowej"?
To takie prywatne dojście do neta, niezależnie z jakiego urządzenia piszesz...taka technika w naszym klimacie ;)
A rachunki dalej gdzieś leżą ;)
Widzisz chciałeś być " lotny" a wyszło jak zwykle " na nielota". Szkoda.
Co do frytek to ...Krysia w białych kozaczkach zjadła całe zapasy.
Musisz poczekać na najbliższe wykopki
" ...widzisz blondi przy nieopłaconych rachunkach. najpierw odłączą net..." Cóż, a może nie do końca?
Hmm..."blondynku- kędziorku", a może piszesz z karty "internetowej"?
To takie prywatne dojście do neta, niezależnie z jakiego urządzenia piszesz...taka technika w naszym klimacie ;)
A rachunki dalej gdzieś leżą ;)
Widzisz chciałeś być " lotny" a wyszło jak zwykle " na nielota". Szkoda.
Co do frytek to ...Krysia w białych kozaczkach zjadła całe zapasy.
Musisz poczekać na najbliższe wykopki
Sarkazm?..uuuu... niejednokrotnie w dość wielu Twoich wypowiedziach.
No chyba że nie jesteś autorem WSZYSTKICH! swoich wypowiedzi, to ok zwracam honor.
Choć czasem nie wiem czym to jest uwarunkowane, ale szydzisz "na akord".
A jednak nieopłacane rachunki! Nie tylko tv, ale i gaz też.... skoro pstrąg musi dochodzić na poddaszu, a nie na ruszcie ;)))
Rozumiem że wieczory spędzasz...hmm...nastrojowo- przy świecy.
Odrzuciłeś pozdrowienia i zaproszenie z Energii ;)))
No chyba że nie jesteś autorem WSZYSTKICH! swoich wypowiedzi, to ok zwracam honor.
Choć czasem nie wiem czym to jest uwarunkowane, ale szydzisz "na akord".
A jednak nieopłacane rachunki! Nie tylko tv, ale i gaz też.... skoro pstrąg musi dochodzić na poddaszu, a nie na ruszcie ;)))
Rozumiem że wieczory spędzasz...hmm...nastrojowo- przy świecy.
Odrzuciłeś pozdrowienia i zaproszenie z Energii ;)))
@Beato droga:
Jak na razie, przez ostatnie kilka lat tylko raz ktoś się pode mnie próbował podszyć. Wówczas zmieniłem zapis graficzny mojego nicka - zawsze to ciut trudniej ;)
Zatem z pełną odpowiedzialnością biorę na klatę wszystkie sygnowane tym nickiem wypowiedzi.
Z pewnością znajdziesz tam ogrom żartu i ironii ale mało w nich sarkazmu. czy szyderstwa.
A w niniejszym wątku nie ma ich z mojej strony wcale.
Masz po prostu inne poczucie humoru ;)
Co do gazu... masz rację. Nie mam go.
Ale to niewiele zmienia... bo nie mam również kuchni, o czym powinnaś doskonale wiedzieć, czytując Forum :P
Ale... jeszcze parę dni... i to się zmieni :D
BTW: jedna z Forumek, zobaczywszy dzisiaj kolor na ścianie w przyszłej kuchni, jęknęła. Bardziej z przerażenia niż zachwytu :D
Jak na razie, przez ostatnie kilka lat tylko raz ktoś się pode mnie próbował podszyć. Wówczas zmieniłem zapis graficzny mojego nicka - zawsze to ciut trudniej ;)
Zatem z pełną odpowiedzialnością biorę na klatę wszystkie sygnowane tym nickiem wypowiedzi.
Z pewnością znajdziesz tam ogrom żartu i ironii ale mało w nich sarkazmu. czy szyderstwa.
A w niniejszym wątku nie ma ich z mojej strony wcale.
Masz po prostu inne poczucie humoru ;)
Co do gazu... masz rację. Nie mam go.
Ale to niewiele zmienia... bo nie mam również kuchni, o czym powinnaś doskonale wiedzieć, czytując Forum :P
Ale... jeszcze parę dni... i to się zmieni :D
BTW: jedna z Forumek, zobaczywszy dzisiaj kolor na ścianie w przyszłej kuchni, jęknęła. Bardziej z przerażenia niż zachwytu :D
Niestety nic nie wiem o Twoim remoncie ( aż tak głęboko nie wygryzałam się w Twoje wypowiedzi). Prawdopodobnie z braku czasu.
Ja piszę w tzw." międzyczasie", dla rozrywki, etc
Tak strzeliłam i w głębi duszy śmiałam się, trochę droczyłam ( co tym razem wymyślisz;) ).
Jeśli chodzi o kpinę, drwinę, szyderstwo czy sarkazm to to samo.
Różnica polega na kalibrze i czasami zbyt małej finezji przekazu ( zaburzenia w równowadze pomiędzy jednym a drugim = to tyle co zauważyłam.). Każdemu może zdarzyć się gorszy dzień. I nie mówię i tej stronie
Nie odbieraj tego-przypadkiem- za jakiś schemat, regułę, ok?
Co do koloru ściany w kuchni pewnej Forumki to można na tą ścianę spojrzeć z innej perspektywy: każde zaserwowane danie będzie bezkonkurencyjne w porównaniu do koloru ścian kuchni ( nawet jeśli coś nie wyjdzie).
:)
Ja piszę w tzw." międzyczasie", dla rozrywki, etc
Tak strzeliłam i w głębi duszy śmiałam się, trochę droczyłam ( co tym razem wymyślisz;) ).
Jeśli chodzi o kpinę, drwinę, szyderstwo czy sarkazm to to samo.
Różnica polega na kalibrze i czasami zbyt małej finezji przekazu ( zaburzenia w równowadze pomiędzy jednym a drugim = to tyle co zauważyłam.). Każdemu może zdarzyć się gorszy dzień. I nie mówię i tej stronie
Nie odbieraj tego-przypadkiem- za jakiś schemat, regułę, ok?
Co do koloru ściany w kuchni pewnej Forumki to można na tą ścianę spojrzeć z innej perspektywy: każde zaserwowane danie będzie bezkonkurencyjne w porównaniu do koloru ścian kuchni ( nawet jeśli coś nie wyjdzie).
:)