Widok

Szukam rowerzysty bandyty

Rowery Strzyża Zaspa Temat dostępny też na forum:
Szukam człowieka, który kopnął mój samochód 7 stycznia 2016 około godziny 13.20 na zbiegu ulic Chopina i Grunwaldzkiej w Gdańsku (blisko nowych siedzib WSB i IPN). Zdarzenie na filmie:
http://trojmiasto.tv/Rowerzysta-zatakowal-samochod-13712.html

Bandzior jechał w stronę Oliwy.

Proszę o pomoc i info na podajdanebandyty@wp.pl
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 46
Też jestem kierowcą i raz mi się zdarzyło, że czekałem na włączenie się do ruchu więc stałem na przejściu na którym to akurat była ścieżka. Ruch był spory więc zajęło mi to ze 40 sekund albo i dłużej. W tym momencie nadjechał jakiś nawiedzony rowerzysta i zaczął mi wygrażać, że stoje na jego ścieżce. Tak więc nie zawsze da się przewidzieć czy za jakiś czas nadjedzie jakiś rowerzysta bo porusza się on znacznie szybciej niż pieszy i także powinien uważać. Co do sytuacji z filmiku to nawet jak kierowca się zachował źle to nikt nie powinien mu niszczyć auta. Ja osobiście w jego sytuacji bym tego tak nie zostawił i poczekał na rowerzystę bo widać, że to nie amator i jeździ pewnie tą ściężką dość często. Może nawet codziennie dojezdza i wraca z pracy... Powienien zapłacić za zniszczenie samochodu
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
Co ty Miśka z tym zaświatem? Jakie auto zniszczył? Dotknął butem i lekko lakier zmatowił!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Pomijając już kto miał pierwszeństwo i na podstawie jakich przepisów - ludzie, gdzie wy macie głowę? To od razu trzeba komuś auto zniszczyć? A jak by było odwrotnie i facet by wyszedł z auta i zespół kolesiowi rower, to czy rowerzysta też nie czuł by się napadnięty? Pewnie, to teraz jak komuś coś nie pasuje to od razu coś niszczmy... Kobieta z wózkiem za blisko się ciebie pcha? To rozwal jej budę wózka albo przewróć chociaż żeby był brudny dla twojej satysfakcji... Ja pierniczę, co zaświat...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 10
Do autora wątku Dlaczego autor wątku wsadza wszystkich rowerzystów do jednego worka
Są jeszcze uprzejmi rowerzyści którzy się zatrzymają i przepuszczą samochód lub jak ktos jedzie bez świateł to pokazują żeby światła włączył
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Edukacja. Dzisiaj jeden koleś skręcał w prawo i zatrąbił na mnie jak pezejeżdżałem powoli przez przejście. Zatrzymałem się przed maską i odjechałem dopiero wtedy, jak mi wyjaśnił, dokąd się tak spieszy.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co to znaczy "podwójny znak stop"? Radzę przeczytać PORD...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie pojmujesz, że jest różnica między wykroczeniem związanym ze złamaniem prawa o ruchu drogowym a przestępstwem określonym w kodeksie karnym? Tych łamiących k.k. nazywa się bandytami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
100/100
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba nikt normalny ie pcha się nikomu pod koła. Tak samo nikt normalny nie zajeżdża nikomu drogi.

Potrzeba odrobiny zrozumienia i uprzejmości z obu stron. Rowerzyści muszą pamiętać, że nie zawsze ich dobrze widać, kierowcy spodziewać się, że ktoś może jechać szybciej.

Przede wszystkim obserwuję jak zachowują się kierowcy i czy mnie widzą. Nie raz odpuszczałem dojeżdżając do skrzyżowania puszczając kilka samochodów (bo mnie pewnie i tak nie widzieli), a następny już mnie puszczał.

Gdybym bezwzględnie egzekwował swoje prawa, to albo nie mógłbym już pisać lub jeździć na rowerze. Nie raz chciałem już ruszać na zielonym, a ktoś śmigał przed nosem, albo na bardzo niefajnych synchronizacjach świateł, gdzie zielone dla pieszych i rowerzystów zapala się później niż dla samochodów, akurat w momencie jak rozpędzający się skręcający w prawo mają wjechać na przejazd/przejście.

Dla mnie jest logiczne, że jak jadę podporządkowaną, a ddr jest wzdłuż głównej, to rowerzyści mają pierwszeństwo. Tak samo np. jak ddr zmienia stronę, to na rowerze ja czekam na wolną drogę, bo przecinam czyjś kierunek ruchu.

Tak w prawie jest to niedopowiedziane, ale czy na prawdę mamy tak niską kulturę, że wszystko musimy mieć spisane? Czy to próba zrzucenia odpowiedzialności z siebie, bo prawo to za mnie załatwia?
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy szanowny pan "poszkodowany" tak samo sobie staje na przejeździe kolejowym? Warto spróbować. Wystarczyło żeby rowerzysta nie zahamował gwałtownie i mianem "bandziora" można by było określić Szanownego Pana, kwestia ułamków sekund. Tak trudno zrozumieć, że takim zachowaniem mógł Pan nawet zabić? Ależ zapewne... rowerzysta byłby tym bardziej winny, bo lakier byłby jeszcze bardziej uszkodzony.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
I tu pozostaje pole do popisu dla interpretacji. Skoro nikt nie nakazuje rowerzyście ustąpić pierwszeństwa na przejeździe, jak i nikt nie nadaje prawa pierwszeństwa i jednocześnie kierujący samochodem nie musi ustąpić rowerzyście pierwszeństwa, to co?
Pchasz się pod maskę?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A który artykuł nakazuje rowerzyście ustąpić samochodowi?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wszystkie i nie do końca.
Np. zabrakło wzmianki o art. 33 i uchyleniu punktu 4., który zabraniał rowerzyście wjazdu pod nadjeżdżający pojazd.
Taka zmiana daje niejawnie pierwszeństwo rowerzyście.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Trojmiasto.pl stanęło na wyskosci zadania i wyjaśniło sporne kwestie:
http://rowery.trojmiasto.pl/Kto-zawinil-na-skrzyzowaniu-we-Wrzeszczu-n97816.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Doczytaj proszę pord, szczególnie kwestię, co oznacza znak stop i w którym miejscu należy się zatrzymać po! takim znaku ( w przypadku z załączonego filmu linia bezwzględnego zatrzymania namalowana jest na granicy ulicy z pierwszeństwem przejazdu i nie zatrzymanie się na tej linii byłoby dopiero równoznaczne z zignorowaniem tego znaku).

Jak na razie jako kierowca i rowerzysta z własnych obserwacji mogę napisać, że jeden na 50 kierowców to debil, jeśli chodzi o rowerzystów, to niestety jest już to praktycznie co drugi.

I dla przypomnienia:
Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.

Brak wzmianki o konieczności ustąpienia pierwszeństwa rowerowi zbliżającemu się do przejazdu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
pewnie MÓGŁ zgwałcić, miał narzędzie....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Z tą Rosją to może i racja. Dawno temu (1990) jechaliśmy (dobrym) samochodem przez (jeszcze) Leningrad. Przy przejściu czekała grupa pieszych, więc się zatrzymalismy. Oni nie wiedzieli, o co chodzi i pytali, czy może trzeba popchnąć.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akceptacja jet wynikiem frustracji na bezmyślne, zaczerpnięte z Rosji, zachowania kierowców. Jeżeli chcesz tu coś pisać, to najpierw wsiądź na rower i zobacz, jak to jest, gdy co kilkaset metrów zajeżdża Ci drogę taki kierowca co nie wie, że:
- przed pasami trzeba zwolnić i rozejrzeć się, czy ktoś nie idzie lub jedzie (tutaj dodatkowo był znak STOP, który został zignorowany)
- na prawoskręcie z zielona strzałką trzeba sie zatrzymać i dokładnie sprawdzić, czy nikt nam nie wyskoczy na pasy - to najczęstsza przyczyna potrąceń

Rowerzysta, któremu się zajeżdża drogę nie ma wiele opcji:
- może spróbować gwałtownie hamować, ale grozi to upadkiem i co najmniej potłuczeniem
- nie hamować i wjechać czołowo w samochód; konsekwencje jak wyżej, ale przynajmniej jest sprawca zdarzenia, czyli kierowca, więc można się leczyć z jego ubezpieczenia
- próbować ominąć samochód, jak to zrobił ten rowerzysta, ale to zawsze wiąże się z dodatkową adrenaliną (bo nie wiadomo jak się to skończy) i niekontrolowanymi reakcjami, jak w tym przypadku
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dwa sporne zdania i niestety po obu stronach zero merytorycznych argumentów. Jak się chcecie sprzeczać kto miał pierwszeństwo, to cytujcie paragrafy a nie wzajemnie widłami gnojem przerzucacie.

Druga sprawa, jeśli gawiedź rowerowa wszem akceptuje zachowanie tego "rowerzysty", a raczej za haleckim(czy jak mu tam było) napisałbym pedalarza, to się niech gawiedź nie zdziwi, jak kiedyś któryś dostanie ostro od kierowcy w papę, a grono od dwu-śladów skomentuje: "trzeba było siedzieć w domu".

Bezwarunkowe i bezrefleksyjne egzekwowanie prawa pierwszeństwa zawsze było, jest i będzie cechą jednostek, których głowy głównie wypełnia sznurek podtrzymujący uszy.

Kolejny dowód na to, że wszechświat jest zbyt mały aby pomieścić dwie osoby.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 15
Podobno miał twardą podeszwę i zarysował Przenajświętszą Powłokę Lakierniczą.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 4