Widok

Szukam rowerzysty bandyty

Rowery Strzyża Zaspa Temat dostępny też na forum:
Szukam człowieka, który kopnął mój samochód 7 stycznia 2016 około godziny 13.20 na zbiegu ulic Chopina i Grunwaldzkiej w Gdańsku (blisko nowych siedzib WSB i IPN). Zdarzenie na filmie:
http://trojmiasto.tv/Rowerzysta-zatakowal-samochod-13712.html

Bandzior jechał w stronę Oliwy.

Proszę o pomoc i info na podajdanebandyty@wp.pl
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 46
Dokładnie tak: samochód nie zwolnił (zatrzymał się - znak STOP przed przejściem!!!) przed przejściem dla pieszych i zajechał drogę rowerzyście, to widać bardzo wyraźnie.
Rowerzysta nie miał szans wyhamować i wymijał. Nerwy każdemu mogą puścić w takiej sytuacji. Ale wina ewidentnie po stronie kierowcy.

Dlaczego więc rowerzysta nie zgłosi się na policję: bo jednak i on złamał prawo uszkadzając samochód. Niestety sytuacja w kraju jest taka, że zatrzymanie się i zwrócenie uwagi kierowcy nic nie da. Większość i tak nie kuma o co biega. A wzywanie policji to tylko strata czasu.
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 8
poza tym widzę na filmie lekkie klepnięcie wiec nie wiem o co ci chodzi
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5
nie znając przepisów radze nie wsiadać za kierownice bo jeszcze kumuś naprawdę krzywdę zrobisz (idiota zawsze ma szczęście)
a zanim sie wypowiesz na forum radze pierw zapoznać sie z tematem bo tylko się ośmieszyłeś.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 10
Jest na stritwiu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
"W Niemczech są inne przepisy - tam rowerzyści mają zawsze pierwszeństwo co nota bene czyni udręką jeżdżenie samochodem po Berlinie w godzinach szczytu". Udręki można uniknąć przesiadając się na rower.
To są dobre przepisy. U nas JESZCZE są złe, ale BĘDĄ zmienione prędzej czy później. Praworządność nie jest wartoscią samą w sobie. Jednym z najbardziej praworządnych państw w historii była III Rzesza.
Dlategoja jeżdżąc samochodem stosuję się do PRZYSZŁYCH przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych i rowerzystów ZBLIŻAJĄCYCH się do przejść. Mało tego. Jak jadę rowerem lub idę pieszo to widzę, że coraz więcej kierowców czyni tak samo.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sama jesteś bandyta - chciałaś zabić tych rowerzystów? Codziennie widuję dziesiątki takich jak ty, potencjalnych morderców w samochodach !
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie chce mi się powtarzać całego wywodu po raz kolejny. Tam jest podwójny znak STOP, który kierowca zignorował. Jak będę miał czas, to zrobię foto, ale znak jest świetnie widoczny na filmie.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Przykro, że nie ma pan pojęcia o przepisach ruchu drogowego. Na tym skrzyżowaniu jest umieszczony dwa razy znak STOP. Pierwszy przed ścieżką rowerową oraz przejściem dla pieszych - który pan zignorował! Drugi znak stoi rzeczywiście przed samą Grundwaldzką. Dodatkowo jechał pan strefą lokalnego spowolnienia ruchu (strefa 30). Gratuluję dobrego samopoczucia. Zachęcam do ponownego zapoznania się z oznakowaniem tego miejsca, zanim doprowadzi pan do tragedii. Film jest ewidentnym dowodem złamania przepisów. Nawet gdyby tego oznakowania nie było i tak kierowca zobowiązany jest do zachowania ostrożności z wielu powodów (strefa 30, przejście, ścieżka, ograniczona widoczność, droga podporzadkowana). Nie pochwalam zachowania rowerzysty, ale najpierw wypada uderzyć się we własną pierś.
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 11
ja z filmiku wywnioskowałem, że zajechałeś drogę rowerzyście i rowerzysta aby uniknąć uderzeniem zderzaka w bok kolana musiał ratować się nogą.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 5
Tak stoją znaki:

https://www.google.co.uk/maps/@54.389408,18.5874138,3a,66.8y,55.86h,82.65t/data=!3m4!1e1!3m2!1s_qL6BP3P7IWlBYB1mNxZSA!2e0
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
bandzior to jesteś ty bo chiałeś chłopaka zabić na ścieżce rowerowej
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 7
ależ to JEST skrzyżowanie

i to chyba nawet równorzędne, nie pamiętam jak tam stoją znaki

a DDR to jest DROGA PUBLICZNA

analfabetyzm kierowcy: "bylem tam pierwszy więc jest moje" przypomina tekst z piaskownicy przedszkola, tylko w rękach potencjalnego zabójcy nie są lopatka i grabki, tylko dwutonowa trumna
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
W normalnym kraju zapobiegniu takim numerom służy policja, która tam trzyma stronę PRAWA. Kierowca nie śmiał by wymuszać pierwszeństwa równie niebezpiecznie, z narażeniem życia nieopancerzonych uczestników ruchu, bo miał by świdomosć, że mógł by wymusić np. na policjancie, który zsiadł by z roweru, poprawił kaburę i uprzejmie poprosił o dokumenty.

W naszym "państwie" obciachowa operetkowa policja trzyma stronę puszkarzy, właściwie niezależnie od okoliczności. Np. Krzyśka z Gdyni przewlekli po kilku instancjach sądów po ujawnieniu agresywnego zachowania kierowcy, w ramach akcji stop agresji na drodze. Nie wiem jak jest w Rosji, ale u nas mi się nie podoba. Wolę zachodniejszą Europę.

Fakt, ostatnio jest jakby lepiej. Ale ten wątek dowodnie świadczy, że w zakutych łbach nadal dzicz.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 2
-parafrazując w/w "zjawisko" ,gdyby doszło w skandynawii:
1.kierowca (wymusił pierszenstwo bezdyskusyjnie) -traci prawo jazdy
2.rowerzysta dostaje wysoki mandat /kare za wybryk chuliganski
-ze stalo sie to u nas to to trudno ,i kierowca zawinil ,a rowerzysta bez winy nie jest ,mogl wyzwac od chu...ow i pojechac dalej bez kopania samochodu....
zblizamy sie powoli do ...rosjii
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przyczyną zdarzenia jest niezachowanie ostrożności i GAPIOSTWO KIEROWCY podczas zbliżania się do przejscia DLA PIESZYCH, będącego jednocześnie przejazdem rowerowym. Kierowca GAPA uznał(a), że przejście jest puste, bo pieszych nie ma, więc wjechał(a) na zebrę, zapominając o jednoczesnym sprawdzeniu, czy nie jadą rowerzyści (którzy poruszają się szybciej). Ponieważ jechali, należało stanąć PRZED ZEBRĄ.
Kluczowym staje sie pytanie, kto kierował. Autorka pisze tylko "jechaliśmy z mężem". Jeżeli ONA kierowała, to sprawa jasna. Kobiety nie widzą rowerzystów. Zauważyła za późno i stanęła zapewne częściowo już na pasie rowerowym. Jeżeli kierował ON, to on jest BABA.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 10
Przecież miał spd, widać w miarę wyraźnie, że w ocieplaczach jechał.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
I tym wpisem się pogrążyłeś.

1. Tam jest przejazd rowerowy.
2. Kilka lat temu z przepisów został wykreślony zapis o wjeżdżaniu rowerem pod nadjeżdżający samochód, co nie w prost daje pierwszeństwo już przed przejazdem.

Co to znaczy pędząc? Jesteś w stanie określić ile to było?
Czy samochód jadący z taką prędkością też by pędził?

Niestety ale tutaj ewidentnie puszczają już ci nerwy i pokazujesz jak na prawdę zachowujesz się za kierownicą.
popieram tę opinię 55 nie zgadzam się z tą opinią 12
Czyli wniosek z tego taki, że kto pierwszy na przejeździe rowerowym, ten ma pierwszeństwo.

Trzeba by tą zasadę wprowadzić również na skrzyżowaniach. Po co zasada prawej wolnej, czy tam jakieś zielone/czerwone. Jesteś pierwszy = rządzisz :) Ja bym raczej nigdy nie zaryzykował wjeżdżania na przejazd rowerem wg Twoich zasad, bo jak nic skończyło by się to przynajmniej kalectwem. Ale tak poukładane w głowie niestety ma wielu. Ci w białych samochodach by chcieli, żeby białe miały pierwszeństwo, a ci w kapeluszach, żeby to oni itd...

A samochodem jeździłem tam parę razy i wierz mi, da się zwolnić, przepuścić pieszych i rowerzystów (widać ich z daleka), a później spokojnie włączyć się do ruchu. Tylko trzeba chcieć.
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie bądź hipokrytą. Rowerzysta MÓGŁ ominąć, ale wybrał kopnięcie. Zrobił to celowo i świadomie.

Aby nie było - sam jeźdżę na rowerze. Regularnie. Wiem co można a czego nie. Skoro mógł kopnąć, to mógł też przejechać. Jak chciał pokazać temu kierowcy jego bład - wystarczyło puścić wiązankę. Bez niszczenia. Mi się zdarzało (przyznaję) klepanie w dach otwartą dłonią samochodów, które zajechały mi drogę na przejeździe. Ale to nie zostawia śladów, mimo iż huk spory.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 7
blacharz mógł ZABIĆ a bajker tylko podrapać, uszkodzić mienie

mówienie o symetrii odpowiedzialności w tej sytuacj
zakrawa na jaja z pogrzebu, to takie polackie :-(

wielosłowiem i gniewnym bełkotem tego się nie zaszpachluje
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 7