Odpowiadasz na:

TACY SAMI

Czarodziej w knajpie siadł na końcu stoła

i c***al dusza c***al głośno zawołał.

Podparł się rękami jak basza,

„cała knajpa nasza” -

... rozwiń

Czarodziej w knajpie siadł na końcu stoła

i c***al dusza c***al głośno zawołał.

Podparł się rękami jak basza,

„cała knajpa nasza” -

ryknął i nagle przy nim – zjawia się laska zupełnie goła.



Cóż – inwalida sam idzie do tego lokalu.

Ma kłopoty z równowagą i odbija się od baru.

Za pijanego go biorą

i naprawdę jest wesoło.

Jest całkiem jak w lokalu na prawdziwym balu.



Grzegorz Rymopis


zobacz wątek
16 lat temu
~ Grzegorz Rymopis

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry