Widok
Rozmowę na pierwszym etapie każdy przechodzi, przedstawiają w miarę normalne warunki. Następnie zapraszają na szkolenie, na którym rodzą się coraz większe wątpliwości co do obietnic firmy. Szkolenie jest bardzo okrojone do 3/4 planu który zakładali. Po szkoleniu mówią że się odezwą :) Nie wiem jaki w tym sens, ale nikomu nie zaproponowali współpracy z grupy z którą byłam na szkoleniu. Oszuści.
Tak byłam właśnie na pierwszym etapie, razem ze mną jeszcze jakaś kobietka,między sobą miałyśmy jakąś fikcyjną scenkę odegrać gdzie jedna z nas miała namówić drugą na zakup czegoś wymyślonego, potem jakieś pytania do wyboru od 1 do iluś, powiedział jedynie, że wypłatę przelicza komputer a ta zależy od długości trwania rozmów, stawka 8zł 50gr jeśli w ciągu godziny przegadasz 30min, w zasadzie było to na tyle zakręcone, że szczerze pogubiłam się ;p Edzia ma rację, potem jeszcze szkolenie, niby ma dotyczyć trudnego klienta, aż takie trudne to szkolenie? Moim zdaniem to trochę niewiarygodny pieniądz, niepewny, ale sama nie wiem, oby naprawdę nie okazali się oszustami. Upewniano nas, że wszystko liczy komputer itd.
Prawda jest taka, że wszystko się zaczyna od złożenia cv w team leader lub work service, daja materialy na test wstępny. Potem odzywaj się i zapraszają na tygodniowe szkolenie. Po zaliczeniu testów odbywa się szkolenie stanowiskowe, po który uczestnicy zaczynają pracę i zostają nowymi pracownikami, na początek na 3 miesiące a potem to już wszystko zależy od efektywności pracownika.
Oszuści i tyle, najpierw bezpłatne szkolenia po których nie wiadomo czy Cię zaproszą, jeżeli tak to masz być im wdzięczna i czuć się wybranką - co śmieszne pracujesz za jakieś 8 zł brutto na zleceniu, żadnego wsparcia, pomocy nic...nie idzie to out, brak profesjonalizmu istnieją inne call center z wykwalifikowaną kadrą i nastawienie na ludzi a nie tylko zysk - nie polecam !!!
A ja zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną (w IV/V'13), żadnych testów typu AC nie było (byłem sam), rozmowa konkretna w miłej atmosferze (moim rekruterem była miła, zadbana blondynka po 30). Oprócz standardowych pytań - pytania o zainteresowania. Na końcu spotkania obiecała się odezwać i się nie odezwała, więc napisałem e-maila do niej (osobisty adres) i zaraz mi odpisała, że odpowiedź odmowna jeszcze raz dziękując za stawienie się na rozmowie, bo dużo ludzi nie przychodziło, nie wiem jak teraz. Co do warunków pracy i płacy, to na pierwszym spotkaniu mają zasadę NIGDY nie podawać żadnych wiadomosci. Powodem podobno jest niezdrowa konkurencja.
Witam. Jestem po rozmowie w tym tygodniu. Rozmowa konkretna bez żadnych scenek. Pytania o doświadczenie; dlaczego chcę pracować w Tim; co mogę wnieźć do firmy; cechy dobrego konsultanta. Mi podano konkretne warunki pracy. Umowa zlecenie - pierwsza podpisywana na m-c bo trzeba się wykazać. Godziny pracy w zależności od projektu - obecnie trwa rekrutacja na sprzedaż (projekt wydawniczy) od 8-15 (tak jak były podane w ogłoszeniu). Wynagrodzenie uzależnione jest od efektywności i stawka wacha się od 8,50-12 zł brutto. Jeśli na godzinę mieliśmy 35 min rozmów to 8,50, z kolei dla 45 min jest 12 zł brutto. Dodatko jest doliczana złotówka za dyspozycyjność, ale nie do końca wiem jak ta jest liczona. Wynagrodzenie jest liczone przez system komputerowy. Rozmowa to I etap. II etap to 20 godzin szkolenia - 5 dni po 4 godz dziennie, ale poinformowano mnie, że mogą być 3 po 6 - różnie to wygląda w praktyce. Po przyjęciu na szkolenie podpisuje się zgodę na odsłuchiwanie/nagrywanie rozmów. Szkolenie jest bezpłatne. Ale jak przepracuje się 200 godzin (wychodziłoby ok. 1,5 miesiąca czyli trzeba pomyślnie przejść m-c próbny + dalej pracować) to do wypłaty ma być doliczone 170 zł brutto za szkolenie. Taka premia motywująca.
Jeśli wolno spytać Janeczek - w jakim czasie mieli się do Ciebie odezwać? Mi powiedziano, ze w ciągu tygodnia; maks. 10 dni na wynik czy dostane się na szkolenie.
Jeśli wolno spytać Janeczek - w jakim czasie mieli się do Ciebie odezwać? Mi powiedziano, ze w ciągu tygodnia; maks. 10 dni na wynik czy dostane się na szkolenie.
Pisałem, że w mieli się odezwać w przeciągu tygodnia, ale się nie odezwali, więc napisałem prośbę do Pani mnie rekrutującej o w miarę szybką odp. ostatniego dnia jaki mieli mi odpowiedzieć (był to chyba piątek, więc zrozumiałbym gdyby odp. przyszła w pon. - niestety nie mogłem wtedy aż tyle czekać). Byłem zatem mile zaskoczony błyskawiczną reakcją tejże Pani (maila wysłałem ok. 11.30 chyba, a odp. miałem już po 13.00). Tak więc w przyp. braku odp. w wyznaczonym terminie radzę napisać e+maila z prośbą.
Proponuję, aby przed wyzwaniem kogoś wysilić się trochę i zdobyć trochę wiedzy na temat, o którym mowa. Wystarczy wpisać w google TeamLeader i zobaczysz, że jest to "przywódca grupy", a co za tym idzie nie tylko grupy w Transcomie czy Tim'ie.
Z tego, co się orientuję agencja Work Service nie współpracuje z Transcomem... Także trochę obycia i dopiero wtedy z wyzwiskami ewentualnie, aczkolwiek do takich działań zdolni są wg mnie tylko ci, którzy nie mają szacunku do innych, jak i do siebie!
Tak więc gorąco pozdrawiam!
Z tego, co się orientuję agencja Work Service nie współpracuje z Transcomem... Także trochę obycia i dopiero wtedy z wyzwiskami ewentualnie, aczkolwiek do takich działań zdolni są wg mnie tylko ci, którzy nie mają szacunku do innych, jak i do siebie!
Tak więc gorąco pozdrawiam!