Re: TR - relacja
>Połowę czasu jechałem razem z tatą i znajomym, stąd trochę wolniejsze
>tempo w pierwszej części, ale pewnie dlatego nie miałem poważnego
No proszę, tym razem tato się nie...
rozwiń
>Połowę czasu jechałem razem z tatą i znajomym, stąd trochę wolniejsze
>tempo w pierwszej części, ale pewnie dlatego nie miałem poważnego
No proszę, tym razem tato się nie pogubił? :) (oczywiście bez urazy)
>Nawigacyjnie nieźle, słabsza taktyka, jak zwykle spóźnienie na start.
Tak sobie pomyślałem jakie skojarzenia mam z twoja osobą i wyszło mi że przyjeżdżanie na imprezy na ostatnią chwilę lub wręcz właśnie spóźnienia. Jak ty to robisz?
>Chociaż znając siebie, pewnie tak jak autor tej bardzo ciekawej relacji
>Romal, jestem już nieuleczalnie uzależniony od Harpagana i będę w nim
>startował, aż mi się kolano rozsypie.
No tak, ja też się zaliczam do tych nieuleczalnych. To że chwilowo motywacja i psycha mi siadła nie znaczy że na wiosnę nie będę walczył o tytuł jak zwykle :) Coś jest ze mną nie tak bo już zerkam w kalendarz kiedy będzie kolejna impreza na orientację ;)
zobacz wątek