Widok
Prawie dobrze mówisz, ale jak chcesz to robisz wałki i zawsze masz te 2000 zł minimum, pokaż mi pracę gdzie na rękę na okresie próbnym ktoś da Ci 1700 - 1800 zł bo tyle się dostaje (przynajmniej ja tak miałem) a co do amfy - nikt Ci nie każe wciągać. Co do kamer też nie jest tak źle. Co racja na rozmowie mówiono co innego i potem wychodzi co innego. Mózgi do pracy przychodzą o 20:30 by zacząć o 22, z wózkiem od 22 albo od 24 zależy czy zmiana wcześniej robi nadgodziny. Ogólnie gdyby nie kasa nie największa ale nie najmniejsza i pewna że 10 dostaniesz ją - trzyma mnie tam. A wózki to od roku mają być nowe, a obecne jakieś 8 - 9 no może 10 na 30 pracowników to za mało. A wydajność musisz wyrobić i nie ważne czy na paleciaku czy na wózku jedna miara. I dużo zależy na jakiej zmianie pracujesz u Zbyszka gania pilnuje punktów (nie koniecznie terror) przyzwyczaisz się do jego olewania i robisz swoje - ale robisz nie stoisz jest ok, u Marka totalna olewka wszystkiego ale za to wypłata niższa, U Izydora terror - kierownik zachowuje się jak Pan i Władca a Ty jego sługa. Ogólnie praca ciężka warunki nie najlepsze (wózków nie ma, czasem paleciaków brak, skanery psują się trafić dobry to jak 6 w lotka, często brak zleceń - a praca na akord, miejsca na parkingu mało) płaca nie najniższa no i umowa pierwsza na 3 miesiące druga przeważnie ale nie koniecznie na dwa lata.
Witam kolegę
Nie polecam tam pracy, na rozmowie kwalifikacyjnej opowiadaja jakie to sa dobre warunki pracy jako magazynier, zapewne kadrowa rzuci tekstek że ona pracuje tam dość długo i jest bardzo zadowolona. Nadgodziny są ale to kierownik prosi by zostać, oferują stałe zatrudnienie itp. wszystko ładnie i pieknie do czasu.... A więc do rzeczy: wynagrodzenia sa nie jasne, praca okazuje się pracą akordową, ile wyrobisz pkt "tyle" zarobisz, po 3 miesiącach pracy najlepszy według punktacji zarabiaja do 2100zł,przy czym zasuwają jak na amfetaminie, zreszta sporo jest tam takich ludzi co biora by zasuwać. Chociaż masz uprawnienia na wózki widłowe to będziesz śmigał na paleciaku bo widłówki są dla ulubieńców kierowników. Wyobrażasz sobie że "ciągniesz" paleciaka o wadze 400-700kg??? a są takie zlecenia cały czas! magazyn jest dłuższy nisz blok w gda,z magazyniera stajesz sie komplementatorem czyli zasuwasz z paleciakiem po magazynie i składasz towar według zamówienia. Wszędzie są kamery by patrzec czy sie nie obijasz, chodzą jak capo za Tobą przełożeni kierownika zmiany-paranoja. Auschwitz!!! Dowiadujesz sie po 2-3 dniach od podpisania umowy,że za kazdy błąd zrobiony w zamówieniu przez Ciebie,czyli źle wydałeś towar (np.nie dałes czegos za mało albo za dużo) to płacisz 10zł od błędu przy wypłacie!!! szkoleniejest kijowe, trwa 2-3h a nie nauczą Ciebie wszystkiego i rzucają na głęboką wode, naprawde głęboką! stąd tyle robi się błędów. z nadgodzinami jest tak,że musisz wyrabiać nadgodziny inaczej ma sie lipę u kierownika zmiany i mniej dostajesz z tzw. dodatków do wypłaty!! Nie wierzycie to się zatrudnijcie i sprawdźcie sami jak to jest w obozie pracy.
Nie polecam tam pracy, na rozmowie kwalifikacyjnej opowiadaja jakie to sa dobre warunki pracy jako magazynier, zapewne kadrowa rzuci tekstek że ona pracuje tam dość długo i jest bardzo zadowolona. Nadgodziny są ale to kierownik prosi by zostać, oferują stałe zatrudnienie itp. wszystko ładnie i pieknie do czasu.... A więc do rzeczy: wynagrodzenia sa nie jasne, praca okazuje się pracą akordową, ile wyrobisz pkt "tyle" zarobisz, po 3 miesiącach pracy najlepszy według punktacji zarabiaja do 2100zł,przy czym zasuwają jak na amfetaminie, zreszta sporo jest tam takich ludzi co biora by zasuwać. Chociaż masz uprawnienia na wózki widłowe to będziesz śmigał na paleciaku bo widłówki są dla ulubieńców kierowników. Wyobrażasz sobie że "ciągniesz" paleciaka o wadze 400-700kg??? a są takie zlecenia cały czas! magazyn jest dłuższy nisz blok w gda,z magazyniera stajesz sie komplementatorem czyli zasuwasz z paleciakiem po magazynie i składasz towar według zamówienia. Wszędzie są kamery by patrzec czy sie nie obijasz, chodzą jak capo za Tobą przełożeni kierownika zmiany-paranoja. Auschwitz!!! Dowiadujesz sie po 2-3 dniach od podpisania umowy,że za kazdy błąd zrobiony w zamówieniu przez Ciebie,czyli źle wydałeś towar (np.nie dałes czegos za mało albo za dużo) to płacisz 10zł od błędu przy wypłacie!!! szkoleniejest kijowe, trwa 2-3h a nie nauczą Ciebie wszystkiego i rzucają na głęboką wode, naprawde głęboką! stąd tyle robi się błędów. z nadgodzinami jest tak,że musisz wyrabiać nadgodziny inaczej ma sie lipę u kierownika zmiany i mniej dostajesz z tzw. dodatków do wypłaty!! Nie wierzycie to się zatrudnijcie i sprawdźcie sami jak to jest w obozie pracy.